piątek, 31 lipca 2015

Dżem czereśniowy z kardamonem


Czereśnie uwielbiamy, a najlepiej takie prosto z koszyczka. W tym roku postanowiłam zrobić kilka słoiczków dżemu czereśniowego na zimę, ale nie takiego zwyczajnego - z kardamonem. Jak dla mnie coś pysznego, choć oczywiście kardamon można pominąć i wyjdzie nam najzwyklejsza konfitura lub dżem czereśniowy. Zrobiłam z cukrem żelującym, ponieważ na ten moment jest to moja ulubiona forma zamykania dżemów, szybka i łatwa. Ale można zrobić tradycyjną metodą, podobnie jak dżem wiśniowy z amaretto. Polecam szczerze :)

Dżem z cukrem żelującym


Składniki:
  • 1 kg wydrylowanych czereśni (z pestkami około 1,20 kg)
  • 1 opakowanie cukru żelującego (np. 1:1)
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

Przygotowanie:

Czereśnie przełożyć do garnka, w którym będziemy gotowali dżem. Jeśli chcemy dżem gładki, owoce należy zblendować. Wiśnie zasypać cukrem żelującym, dodać kardamon i odstawić na 3-4 godziny pod przykryciem. Po tym czasie garnek wstawić na palnik, zagotować,  i od chwili zagotowania gotować 4 min na bardzo małej mocy palnika. Mieszać i uważać aby nie przypalić, ponieważ pektyna straci wtedy swoje własności żelujące.

Gotowy dżem przelać do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków, zakręcić pokrywki i odstawić do góry dnem. Już nie pasteryzujemy. Wyszło mi 8 słoiczków po 200-300 ml.

Konfitura smażona tradycyjnie

Składniki:

  • 1 kg wydrylowanych czereśni (z pestkami około 1,20 kg)
  • 1,5 szklanki cukru 
  • 1/2 łyżeczki kardamonu

Przygotowanie:

Wydrylowane czereśnie zasypać cukrem (1 szklanka) i odstawić na kilka godzin aby puściły sok. Ja najczęściej wstawiam na noc do lodówki. Po tym czasie całość zagotować, przelać przez sito. Sok pozostawić - przyda się do lemoniady, do rozcieńczania wodą lub też można zapasteryzować w słoiczkach.

Przecedzone owoce przełożyć do garnka z grubym dnem, dodać kardamon i cukier (około 0,5 szklanki lub do smaku), smażyć na małej mocy palnika często mieszając, aż do uzyskania gęstej konsystencji konfitury. Konfitury smaży się około 2 godz.  Gotowe konfitury przełożyć do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków. Zapasteryzować tradycyjnie w wodzie lub w piekarniku. Można też odwrócić słoiczki do góry dnem. Jednak dla bezpieczeństwa preferuję pasteryzację.

Konfiturę można jeszcze smażyć w ten sposób - owoce zasypać cukrem, dodać kardamon i gdy troszkę puszczą sok zacząć smażyć. Wtedy tylko trwa to znacznie dłużej, około 3-4 godzin. Warto wtedy czas smażenia rozłożyć na dwa dni tak jak w przypadku czekowiśni.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 30 lipca 2015

Ciasto ucierane z wiśniami i orzechową kruszonką


Odkąd na stronie Smakowe Kubki zobaczyłam połączenie wiśnia-orzech nie było innej możliwości jak tylko sprawdzić i podobne ciasto upiec. W moim starym kajeciku z przepisami od mojej mamy mam zanotowany przepis na pyszne ciasto ucierane, które oryginalnie robione było z wiórkami kokosowymi podsmażanymi z cukrem i masłem. Uwielbiam ten spód i postanowiłam poeksperymentować robiąc ciasto wiśniowe obsypane orzechową kruszonką. Piszę poeksperymentować, ponieważ nie miałam pewności czy ciasto udźwignie ciężar wiśni wraz z kruszonką. Zwiększyłam ilość proszku do pieczenia i udało się, ciasto pięknie wyrosło, a kwaśne wiśnie świetnie współgrały ze słodkim spodem. Przepis jest na dużą blachę ciasta 40x23 cm. Szczerze polecam :)





Składniki

Ciasto ucierane:
  • 2 jaja
  • 1 szklanka słodkiej śmietanki 30% lub 36%
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 szklanki cukru
  • 2.5 łyżeczki proszku do pieczenia
Warstwa wiśni:
  • 0,5 kg wydrylowanych wiśni (świeżych, z zalewy lub mrożonych) lub inne owoce
  • 3 łyżki bułki tartej
Wiśnie na sicie odsączyć z nadmiaru soku. Wymieszać z bułką tartą - podczas pieczenia bułka wchłonie nadmiar puszczanego soku.

Orzechowa kruszonka:
  • 100 g miękkiego masła
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki orzechów (włoskich/laskowych)
Orzechy zmielić w malakserze lub młynku do kawy. Świetnie nada się też każdy rodzaj mąki orzechowej. Orzechy wraz z pozostałymi składnikami wyrobić między palcami na kruszonkę.

Przygotowanie:

Mąkę wraz z proszkiem przesiać. Jaja wbić do misy miksera, wraz z cukrem utrzeć na jasną i puszystą masę. Do utartych jajek dodawać partiami mąkę na przemian ze śmietaną kremówką. Całość zmiksować na gładką masę.

Dużą blachę (u mnie 40x23 cm) wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać kaszką manną/bułką tartą. Wyłożyć na blachę ciasto, wyrównać szpatułką, wyłożyć wiśnie wymieszane z bułką tartą i obsypać równomiernie orzechową kruszonką.

Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 175oC i piec ciasto około godziny, do tzw suchego patyczka. Piekłam z funkcją termoobiegu.

Smacznego!


Zdjęcia czytelników:


Julianna z bloga Obiad gotowy!

Czytaj więcej

Dżem wiśniowy z amaretto


Wiśnie i migdały to udane połączenie, nie tylko w deserach, ciastach czy tortach. To też pyszne połączenie, które możemy zamknąć w słoiczku na zimę w formie dżemu czy też konfitury. Ten dżem zrobiłam na bazie cukru żelującego, jest to sposób szybki, który zaoszczędza czas. Cukier, który używam jest na bazie naturalnych pektyn i według zapewnień producenta jest bez żadnych konserwantów. Jednak połączenie wiśnia-amaretto można zrobić tradycyjną metodą, smażąc konfitury aż do uzyskania odpowiedniej gęstości. Polecam :)


Dżem z cukrem żelującym

Składniki:
  • 1 kg wydrylowanych wiśni
  • 1 opakowanie cukru żelującego (np. 1:1)
  • 50 ml amaretto
Przygotowanie:

Wiśnie przełożyć do garnka, w którym będziemy gotowali dżem. Jeśli chcemy dżem gładki, owoce należy zblendować. Wiśnie zasypać cukrem żelującym i odstawić na 3-4 godziny pod przykryciem. Po tym czasie garnek wstawić na palnik, zagotować,  i od chwili zagotowania gotować 4 min na bardzo małej mocy palnika.  W międzyczasie dodać amaretto. Mieszać i uważać aby nie przypalić.

Gotowy dżem przelać do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków, zakręcić pokrywki i odstawić do góry dnem. Już nie pasteryzujemy. Wyszło mi 8 słoiczków po 200-300 ml.

Konfitura smażona tradycyjnie

Składniki:
  • 1 kg wydrylowanych wiśni
  • 2 szklanki cukru 
  • 50 ml amaretto
Przygotowanie:

Wydrylowane wiśnie zasypać cukrem (1 szklanka) i odstawić na kilka godzin aby puściły sok. Ja najczęściej wstawiam na noc do lodówki. Po tym czasie całość zagotować, przelać przez sito. Sok pozostawić - przyda się do lemoniady, do rozcieńczania wodą lub też można zapasteryzować w słoiczkach.

Przecedzone wiśnie przełożyć do garnka z grubym dnem, dodać jeszcze cukru (około 1 szklanki lub do smaku), smażyć na małej mocy palnika często mieszając, aż do uzyskania gęstej konsystencji konfitury. Konfitury smaży się około 2 godz.  Na końcu smażenia dodać amaretto, zagotować chwilkę. Gotowe konfitury przełożyć do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków. Zapasteryzować tradycyjnie w wodzie lub w piekarniku. Można też odwrócić słoiczki do góry dnem. Jednak dla bezpieczeństwa preferuję pasteryzację. 

Smacznego!
Czytaj więcej

Czekowiśnia - czekoladowa konfitura wiśniowa z rumem


Uwielbiam małe czekoladki z wiśnią i likierem. A ta konfitura, czekowiśnia, to taki mały ich substytut. Konfitura wiśniowa z dodatkiem deserowego kakao i rumu, coś pysznego. Smażona tradycyjnie, bez dodatków pektyny. Myślałam, że mojej córce, która lubi tylko białą i mleczną czekoladę czekowiśnia nie będzie smakowała, jakże się myliłam! Przed nakładaniem do słoiczków podchodziła do garnka i nakładała sobie na biszkopty :) W tamtym roku robiłam też z tego przepisu czekośliwkę ze śliwek węgierek. Z tej proporcji wyszło mi 10 słoiczków o pojemności 200-300 ml. Polecam obie wersje, a przepis pochodzi ze strony ChiliBite.


Składniki:

  • 3 kg wydrylowanych wiśni (z pestkami około 4 kg)
  • 1 kg cukru
  • 100 g ciemnego deserowego kakao
  • 4-6 łyżek rumu

Przygotowanie:

Wiśnie przełożyć do szerokiego garnka z grubym dnem i zasypać cukrem. Pozostawić na chwilkę aż wiśnie puszczą trochę soku. Garnek wstawić na palnik i na większym ogniu podgrzewać wiśnie aż cukier się rozpuści, wiśnie puszczą sok i troszkę zmiękną. Następnie zmniejszyć moc palnika i smażyć konfiturę na małej mocy palnika do uzyskania odpowiedniej gęstości.

Gotowałam w pierwszym dniu około 2 godziny, następnie palnik wyłączyłam i zostawiłam do następnego dnia. Kolejnego dnia smażyłam również 2 godziny.

Pod koniec smażenia, kiedy jeszcze troszkę soku zostanie w garnku, wybrać chochelką sok (około szklanki) i rozrobić z kakao. Gdyby było za gęste dodać jeszcze soku. Rozrobione kakao wlać do garnka z wiśniami, dokładnie wymieszać i smażyć jeszcze około 20 - 30 min. Na koniec dodać rum, przesmażyć krótko aby smak rumu pozostał a alkohol wyparował.

Gorącą czekowiśnie nakładać do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoików. Zakręcać nakrętki i jak radzi autorka studzić bez odwracania. Ja dodatkowo czekowiśnię zapasteryzowałam z obawy przed możliwością popsucia.

Wyjadacz :)



Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 29 lipca 2015

Syrop i konfitura wiśniowa z nutką wanilii - 2 w 1


Przerabianie wiśni w moim przypadku nie jest ani męczące ani zbyt pracochłonne, no może polemizowałabym odnośnie drylowania. Lecz później idzie jak z płatka, kwestia tylko zorganizowania. Zawsze zaczynam pracę od przebrania, umycia i wydrylowania całości - w między czasie wiśnie sortuję. Te jędrne i w całości są przeznaczone do frużeliny, wiśni kandyzowanych, wiśni w syropie czy też zalewach. Są też i takie, które się rozerwały przy drylowaniu i te malutkie. I właśnie te przeznaczam zawsze na syrop wiśniowy, a przy okazji powstaje pyszna konfitura - w tym roku z nutką wanilii, ale z wanilii można spokojnie zrezygnować. Z podanych proporcji wyszły mi 2 l syropu oraz 800 ml konfitury. Polecam :)

P.S. Nigdy nie podaję wagi wiśni przed drylowaniem, tylko po. Z prostych przyczyn - wiśnie są różne, czasem duża pestka a mało miąższu. Tak podana waga byłaby mało precyzyjna. Ale tak mniej więcej z 1,2 kg świeżych wiśni otrzymamy 1 kg owoców bez pestek.

Składniki:

  • 1,5 kg wydrylowanych wiśni
  • 1,5 kg cukru
  • ekstrakt waniliowy (po 2 łyżki do syropu i konfitury) lub laska wanilii 
  • woda (około 1l)

Przygotowanie:

Wydrylowane wiśnie włożyć do garnka, zasypać 1 szklanką cukru i odstawić na moment aż zaczną puszczać sok. Następnie wiśnie w garnku zalać wodą, ale tylko tyle aby poziom wody był równo z wiśniami w garnku. Wstawić garnek na palnik, zagotować, skręcić moc palnika i pogotować 20 min. Wyłączyć palnik i garnek zostawić do ostudzenia. Ja robię wieczorem i zostawiam na całą noc.

Po tym czasie całość przelać przez sito - otrzymamy sok i wiśnie.

Syrop wiśniowy z nutką wanilii



Zlany sok przelać do garnka, wsypać 1 kg cukru i zagotować. Skręcić palnik i na minimalnej mocy gotować sok z cukrem aż sok odparuje i nabierze konsystencji syropu. Jeśli dodajemy laskę wanilii - laskę przeciąć na pół i włożyć do garnka. Jeśli dodajemy ekstrakt waniliowy, dodajemy go pod koniec gotowania i chwilę zagotowujemy całość aby aromat waniliowy pozostał, a wyparował alkohol. Ja gotowałam 1 godzinę, następnie wyłączyłam palnik i na płycie indukcyjnej zostawiłam aż ostygło. W czasie studzenia, również syrop zgęstniał. Należy gotować bez pokrywki i najlepiej w jak najszerszym garnku, aby powierzchnia parowania była jak największa. Wystarczy mieszać od czasu do czasu.

Jeśli dodawana była laska wanilii to ją usunąć. Syrop przelać do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków lub butelek, zakręcić nakrętki i zapasteryzować tradycyjnie w garnku z wodą lub w piekarniku.

Syrop jest fantastyczny do herbaty, do rozcieńczania wodą lub polewania kaszki manny.

Konfitura z wiśni z nutką wanilii



Wiśnie z sita przełożyć do garnka z grubszym i szerokim dnem, dodać szklankę cukru (lub więcej, do smaku), jeśli dodajemy świeżą wanilię to dodać przekrojoną laskę wanilii i smażyć konfitury często mieszając, aż do uzyskania gęstej konsystencji. Wiśnie przecedzone smażą się krótko, smażyłam około 30 minut. Pod koniec gotowania dodać ekstrakt waniliowy i całość zagotować aby smak wanilii pozostał a alkohol wyparował. Jeśli dodawana była laska wanilii to ją usunąć a konfitury rozłożyć do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków, zakręcić nakrętki i zapasteryzować tradycyjnie w garnku z wodą lub w piekarniku.

Pasteryzacja w piekarniku - słoiczki lub butelki ustawić na blasze z wyposażenia piekarnika, włożyć do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawić do temperatury 1200C i od chwili uzyskania tej temperatury słoiczki pasteryzować 20 minut. Po tym czasie wyciągnąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia.

Wyparzanie słoików i nakrętek - porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 1050C i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą.



Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 28 lipca 2015

Frużelina wiśniowa na zimę - w słoikach


Za mną drylowanie ponad 10 kg wiśni, a jeszcze resztka na dwóch drzewach pozostała do zebrania. Tegoroczne wpisy na przetwory z wiśni zacznę od frużeliny na zimę. Frużelina owocowa to nasz ulubiony dodatek do lodów, gofrów, naleśników czy placuszków. Są to pyszne owoce skąpane w sosie o konsystencji pomiędzy kisielem a tężejącą galaretką. Zazwyczaj robię na bieżąco, a w tym roku postanowiłam zamknąć to cudo w słoiczki. Frużelina z przepisu, który podawałam wcześniej zawiera żelatynę i nie można jej zapasteryzować, ponieważ straciłaby swoje własności żelujące. W ubiegłym roku przetestowałam ten przepis robiąc frużelinę z czarnej porzeczki bez dodatku żelatyny i słoiczek po otwarciu już był gotowy do polania deseru. Nie zmienił ani smaku ani konsystencji. Teraz frużelinę zamknęłam w słoiczkach po 200 ml, w nagłej potrzebie będzie jak znalazł. Słoiczki zawsze dla pewności pasteryzuję. Oczywiście można zrobić z innych owoców :) A dodając 50 ml amaretto pod koniec gotowania, uzyskamy przepyszne połączenie niczym w dżemie wiśniowym z amaretto. Polecam!



Składniki:

  • 1 kg świeżych owoców (wiśnie - waga po wydrylowaniu)
  • 2/3 szklanki cukru
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 4 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozmieszanej w 4 łyżkach wody
opcjonalnie: 50 ml amaretto

Przygotowanie:

Owoce wraz z cukrem włożyć do garnuszka, postawić na maszynce i podgrzewać na średniej mocy palnika aż cukier się rozpuści i owoce puszczą sok. Dodać sok z cytryny oraz rozrobioną mąkę ziemniaczaną, doprowadzić do wrzenia i zagotować chwilkę, aby pozbyć się charakterystycznego smaku mąki ziemniaczanej.

Gorącą frużelinę nałożyć do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków, zakręcić nakrętki i słoiczki zapasteryzować tradycyjnie w garnku z wodą lub w piekarniku.

Pasteryzacja w piekarniku - słoiczki ustawić na blasze z wyposażenia piekarnika, włożyć do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawić do temperatury 1200C i od chwili uzyskania tej temperatury słoiczki pasteryzować 20 minut. Po tym czasie wyciągnąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia.

Wyparzanie słoików i nakrętek - porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 1050C i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą.

Smacznego! 
Czytaj więcej

niedziela, 26 lipca 2015

Placki z cukinii, z mozzarellą


Placki z cukinii są już banalne i oklepane? Te jak dla mnie nie, bo to pyszne placuszki z cukinią, z dodatkiem mozzarelli i startego sera. Doprawione mieszanką przypraw, która nadała im pięknego koloru i niebywałego smaku. Przepis Michel Moran, szczerze polecam!



Składniki (20 szt):

  • 300 g cukinii
  • 200 g mozzarelli
  • 70 g parmezanu (dałam żółty ser)
  • 2 jajka
  • 1 cebula
  • 35 g mąki pszennej (4 łyżeczki)
  • oliwa lub olej do smażenia
  • 1/4 łyżeczki papryki mielonej
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • 1/4 łyżeczki curry
  • sól i pieprz
Do podania: 
  • jogurt naturalny/grecki lub ulubiony sos

Przygotowanie:


Cukinię umyć, osuszyć, odciąć końcówki i razem ze skórką zetrzeć na tarce na grubszych oczkach. Stratą cukinię przełożyć do miski, posolić i zostawić na około 10 min aż zmięknie i puści sok.

Cebulkę pokroić w drobną kostkę, mozzarellę również pokroić w kostkę a ser zetrzeć na drobnej tarce.

Do miski wbić jajka, roztrzepać je rózgą, dodać przyprawy i mąkę. Wymieszać na gładką masę bez grudek. Do ciasta dodać odciśniętą z puszczonego soku cukinię, cebulę, mozzarellę i starty ser. Całość wymieszać.

Rozgrzać dobrze patelnię. Smażyć niewielkie placuszki na dobrze rozgrzanej oliwie lub oleju, z obu stron na złoty kolor. Podawać tak jak kto lubi: z ulubionymi sosami lub jogurtem, posypane ziołami.

* Z uwagi na to, że w środku jest dużo sera, który przy obróbce termicznej się rozpuszcza, polecam aby placki smażyć na dużej mocy palnika. Wtedy szybko się zrumienią i "scalą". Na początku z obawy przed przypaleniem próbowałam smażyć na średniej mocy, ser ciągle się rozpuszczał a placki i tak nie były przyrumienione, były problemy z odwróceniem. Później zmieniłam technikę i placuszki wychodziły idealne.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 25 lipca 2015

Zupa owocowa - wiśniowa


Wiśnie już pięknie czerwienią się na drzewie i aż się proszą o zerwanie. Przyjemnie jest zejść do ogrodu i zerwać sobie tyle wiśni ile potrzebuję. Pierwsza garść tradycyjnie zjedzona prosto z drzewa, a kolejna porcja świeżych wiśni wylądowała w ulubionej zupie mojej córci. Zupie owocowej, wiśniowej, podanej obowiązkowo z makaronem w kształcie muszelek. Pyszna zarówno na ciepło, jak i na zimno. Taka zupka często gości na naszym stole. Teraz ze świeżych wisienek, zimą zaś z wiśni w syropie, które co roku zaprawiam lub z owoców mrożonych. Zamiast wiśni można użyć mieszanki owoców leśnych, do wiśni dodać truskawek czy czereśni - jest pyszna w każdej wariacji. I najważniejsze - błyskawiczna! Polecam szczerze :)




Składniki:

  • 400 g wiśni (świeżych lub mrożonych)*
  • 1 litr wody  
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej + 0,5 szklanki wody
  • 100 g cukru 
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
Do podania:
  • ugotowany makaron (muszelki, świderki, kokardki lub każdy dowolny)

Przygotowanie:

Świeże wiśnie umyć i wydrylować z pestek, włożyć je do garnka i zasypać cukrem. Wstawić na palnik i pogotować chwilę aż cukier się rozpuści i wiśnie puszczą sok. Do garnka wlać wodę, całość zagotować i pogotować kilka minut tak jak kompot aż zupa nabierze wiśniowego smaku. Spróbować i ewentualnie dosłodzić do smaku.

Pół szklanki wody wymieszać z mąką ziemniaczaną, tak jak na kisiel. Rozrobioną mąkę wlać do garnka z zupą, ciągle mieszając doprowadzić do wrzenia i pogotować kilka minut aż zupa straci surowy posmak mąki.

Zupa przygotowana z tą porcją mąki ma naszą ulubioną konsystencję, jeśli wolicie gęstszą - wystarczy dodać ponownie odrobinę mąki ziemniaczanej rozrobionej w wodzie.

Zupę podawać ciepłą, letnią lub chłodną z ugotowanym wcześniej makaronem. Makaronu nie gotuję w zupie.

* zamiast wiśni można użyć dowolnych owoców, mieszanek owoców leśnych, truskawek lub czereśni. Nada się również kompot owocowy lub owoce w syropie. Wtedy wody dolewamy tyle, aby wyszedł nam 1 litr płynu ale nie był za bardzo rozcieńczony - smak musi być intensywny.


Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 24 lipca 2015

Karmelizowane morele z jogurtem i płatkami migdałów


Odkąd pierwszy raz karmelizowałam rabarbar do drożdżówek, bardzo rozsmakowałam się w karmelizowanych owocach. Dzisiejsza propozycja moreli inspirowana jest wpisem na stronie Moja pasja smaku, gdzie w oryginale morele były zapiekane w piekarniku. Ja zrobiłam szybszą wersję na patelni, bez nagrzewania piekarnika i pieczenia. Podałam tak samo jak oryginał, z jogurtem greckim, obsypując zrumienionymi płatkami migdałów. W taki sam sposób możemy przygotować brzoskwinie lub nektarynki. Polecam szczerze i dziękuję za przepis :)

Składniki:

  • 8 moreli
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Do podania:
  • jogurt naturalny/grecki
  • płatki migdałów

Przygotowanie:

Morele umyć, przepołowić i wyciągnąć pestki. Na suchą patelnię wsypać cukier i wlać łyżeczkę wody, postawić na palnik. Podgrzewać do momentu gdy cukier się rozpuści i zacznie nabierać bursztynowego koloru, następnie dodać miód i masło, chwilkę przesmażyć. Na patelnię dołożyć morele, na dość dużym ogniu podgrzewać całość aż morele puszczą sok a następnie powstały sos odparuje i całość stanie się gęsta. Trwa to zaledwie około 5 minut.

Gorące morele wyłożyć do salaterki, polać jogurtem greckim/naturalnym i posypać zrumienionymi na suchej patelni płatkami migdałów. Podawać od razu.

Karmelizowane morele to także świetny dodatek do kulki lodów.

Smacznego!
Czytaj więcej

Roladki z grillowanej cukinii z serem feta, czosnkiem i suszonymi pomidorami


Roladki z grillowanej cukinii, nadziane serem feta, czosnkiem i suszonymi pomidorami świetnie nadają się jako przystawka lub lekka kolacja z cieplutką grzanką. Zamiast sera feta można użyć sera pleśniowego, solankowego, koziego lub nawet ... twarożku, byleby był szczodrze doprawiony. Inspirację zaczerpnęłam z programu "Para w kuchni". Polecam :)

Składniki:

  • 1 duża cukinia
  • 100 g fety
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa
  • suszone pomidory
  • bazylia

Przygotowanie:

Cukinię umyć i pokroić na cienkie plastry - najlepiej zrobić to obieraczką do warzyw. Plastry cukinii obsmażyć na grillowanej patelni, na grillu lub nawet na zwykłej patelni do momentu aż zmięknie. Jeśli robimy na grillu lub grillowanej patelni, do momentu aż będą widoczne przyrumienione paski od rusztu.

W miseczce rozgnieść widelcem ser feta z przeciśniętym przez praskę czosnkiem i odrobiną oliwy. Grillowane plastry cukinii rozłożyć na tacce, na każdym plastrze rozsmarować ser feta, ułożyć cząstkę pomidora suszonego i zawinąć w roladkę. Udekorować bazylią. Całość posypałam jeszcze suszonymi pomidorami w formie płatków.

* ser feta nie wymaga dodatkowego przyprawiania. Jeśli używamy zwykłego serka, warto go szczodrze doprawić oprócz czosnku pieprzem, solą i ulubionymi ziołami.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 23 lipca 2015

Mango lassi


Mango lassi jest to gęsty napój, tudzież koktajl, na bazie jogurtu naturalnego i jak nazwa wskazuje - mango. Szczypta kardamonu na wierzchu to kropka nad "i". Świetnie chłodzi w upalne dni, jak też jest idealne na śniadanie dla osób rozpoczynających dzień zdrowym koktajlem. W oryginale jest użyta woda, ja robiłam z mlekiem i jak dla mnie ta wersja jest lepsza. Przepis ze strony Tesco. Szczerze polecam :)


Składniki:

  • 1 dojrzałe mango 
  • 200 ml gęstego jogurtu naturalnego 
  • 25 ml miodu płynnego 
  • 150 ml zimnego mleka lub wody
  • kilka kostek lodu
  • szczypta mielonego kardamonu do posypania na wierzch

Przygotowanie:

Mango obrać, pozbyć się pestki, miąższ wrzucić do kielicha miksera, dodać jogurt, miód, mleko/wodę i kilka kostek lodu. Zmiksować na gładki płyn, w razie potrzeby jeszcze dosłodzić. Przelać do szklaneczek, posypać szczyptą mielonego kardamonu i podawać.

* moje mango okazało się lekko włókniste, po zmiksowaniu przecedziłam całość przez gęste sito i wtedy przelałam do szklaneczek.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 22 lipca 2015

Sałatka z zupek VIFON (kurczak curry)


Zupki Vifon zawsze są u nas w domu na stanie. Są to ulubione zupki błyskawiczne mojego męża i gdy tylko serwuję coś, co mu do gustu nie przypasuje (np. pierogi na słodko) to zawsze sobie takie zupki robi, ale tylko i wyłącznie te. Tak jak jestem przeciwna, aby zupki zastępowały posiłki, tak taką sałatkę chętnie od czasu do czasu przygotowuję. Sałatki później nie doprawiamy niczym, cały smak jest w przyprawach dołączonych do tych zupek i ważne jest aby właśnie były to te zupki, kwestia innych składników to już tylko nasza inwencja. Pierwszy raz jadłam tą sałatkę wiele lat temu u mamy mojego męża, później tylko dobrałam składniki pod swój gust. Polecam :)

P.S. Wpis nie zawiera lokowania produktu :)


Składniki:

  • 2 zupki Vifon (czerwone, kurczak curry)
  • 1 duży ogórek świeży
  • puszka czerwonej fasoli
  • puszka kukurydzy konserwowej
  • 4 jajka ugotowane na twardo.
  • pęczek rzodkiewek
  • 4-5 łyżek majonezu

Przygotowanie:

Przygotować zupki Vifon - makaron rozkruszyć, wsypać do większej miski, wsypać również dołączone przyprawy i zalać wrzątkiem ale tylko tyle aby zakryły makaron, nie więcej. Przykryć talerzem i zostawić aż makaron wchłonie wodę.

Ogórka obrać i pokroić w małą kosteczkę, włożyć do miseczki, posolić i zostawić aż ogórek puści sok, później odcedzić z nadmiaru soku. Jajka pokroić w kosteczkę, rzodkiewki w półplasterki. Kukurydzę i fasolę odcedzić z zalewy.

Gdy makaron napęcznieje, porządnie go przemieszać. Makaron powinien być sypki i cała woda powinna być wchłonięta. Do makaronu dodać składniki: jajka, kukurydzę, fasolę, rzodkiewkę i ogórka. Wszystko wymieszać. Na końcu dodać majonez, około 4 łyżek, tak aby uzyskać ulubioną konsystencję sałatki. Odstawić do lodówki aby smaki się przegryzły i całość schłodziła.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 21 lipca 2015

Leczo z cukinią i kiełbasą


Leczo jest bardzo wdzięczną potrawą, do której możemy dodać warzywa jakie chcemy i jakie lubimy. Może być wersja mięsna z kiełbaską, ale można też kiełbasę pominąć. Takie leczo bez dodatku kiełbasy można zapasteryzować również w słoiki na zimę. Podawać można na różne sposoby. Ja jadłam z ryżem, mąż natomiast z pieczywem. Ważne jest tylko aby warzyw nie przegotować, powinny być miękkie ale nie rozgotowane. Pomoże w tym odpowiednia kolejność dorzucania składników do garnka, od warzyw najtwardszych, do takich, które wymagają tylko chwili gotowania. Przygotowanie wcześniej składników usprawniło proces gotowania i nie zajęło zbyt wiele czasu. Z podanych składników wyszedł mi wielki garnek 5 litrowy. Szczerze polecam tą kwintesencję lata!


Składniki:

  • kiełbasa (w laskach, u mnie 0,5 kg)
  • 3 cebule
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 0,5 kg pieczarek
  • 5 papryk (różne kolory)
  • 2 cukinie 
  • 6-7 pomidorów
  • olej lub smalec do podsmażenia
  • sól i pieprz
  • ulubione zioła suszone (bazylia, oregano, tymianek)
  • ewentualnie kilka łyżek koncentratu pomidorowego

Przygotowanie:

Przygotować składniki: kiełbasę pokroić w plasterki lub półplasterki, cebulę obrać i pokroić w kostkę, czosnek obrać i drobno posiekać, pieczarki w razie potrzeby obrać i pokroić w plasterki. Paprykę umyć, usunąć gniazda nasienne i pokroić w paseczki lub w kostkę, cukinię bez obierania pokroić w półplasterki lub mniejsze kawałki. Pomidory sparzyć wrzątkiem, zdjąć skórkę a miąższ pokroić w grubą kostkę (nie usuwam gniazd nasiennych).

W garnku z grubym dnem rozgrzać olej/smalec/oliwę. Wrzucić kiełbasę i zrumienić, następnie cebulę i zezłocić, dodać czosnek i również krótko przesmażyć. Dołożyć pieczarki i przesmażyć aż puszczony sok odparuje, następnie dorzucić paprykę, gdy troszkę się przesmaży dodać cukinię i na końcu pomidory. Gotować wszystko aż warzywa będą miękkie, ale nie rozgotowane i część puszczonych soków odparuje. Doprawić leczo do smaku solą i pieprzem oraz ulubionymi ziołami. W razie potrzeby dodać również koncentratu pomidorowego do smaku (ja już nie dawałam, ponieważ moje pomidory miały bardzo intensywny smak).

Gotowe leczo podawać jak kto lubi - z ryżem lub pieczywem.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 20 lipca 2015

Pierogi z twarogiem i jagodami


Obok jagodzianek to obowiązkowy wyrób w sezonie jagodowym. Pierogi robię zarówno z samymi jagodami jak i takie z dodatkiem twarogu, które są bardziej syte i niewątpliwie równie pyszne. Szczerze polecam!







Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka gorącej wody
  • 1 jajko
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka oleju

Farsz:

  • 600 g twarogu
  • 6 łyżek cukru 
  • 3-4 łyżki mleka lub śmietanki
  • 0,5 litra jagód

Dodatkowo:

  • jagody, sos jagodowy
  • jogurt grecki/słodka śmietanka i cukier do podania

Przygotowanie:

Przesiać część mąki do misy miksera lub na stolnicę, dodać sól, olej i wlać gorącą wodę - w ten sposób mąka się zaparzy, a dzięki temu ciasto będzie elastyczne. Delikatnie wymieszać na papkę. Gdy już troszkę ostygnie dodać resztę mąki i jajko, wyrobić na gładką kulę. Dobrze wyrobione ciasto po naciśnięciu jest elastyczne. Ciasto przykryć ręczniczkiem lnianym lub przykryć miską i zostawić aby odpoczęło na około 20-30 min.

W międzyczasie przygotować farsz. Twaróg wymieszać z odrobina mleka lub śmietanki oraz cukrem. W razie potrzeby zwiększyć lub zmniejszyć ilość cukru. Dołożyć jagody i delikatnie wymieszać, aby nie rozgnieść jagód.

Po tym czasie ciasto podzielić na dwie części, wałkować na grubość około 3 mm (lub wg upodobań) na stolnicy oprószonej mąką, wykrawać koła szklanką. Na każde kółko nakładać łyżeczkę farszu, zlepić brzegi pieroga (ja lepię palcami). Gotowe pierogi odkładać na tacę obsypaną mąką.

Pierogi najlepiej gotować w szerokim rondlu w wodzie z dodatkiem soli. Wrzucać pierogi partiami na wrzątek, uważając aby nie przykleiły się do dna. Gotować około 4 min od wypłynięcia.

Podawać pierogi wg upodobań - ze słodką śmietanką, jogurtem greckim, z cukrem i jagodami.

Pierogi można też mrozić - układać jeden obok drugiego na tacach obsypanych mąką, tace umieścić w zamrażalniku. Po zamrożeniu, pierogi już można przełożyć z tac do jednego woreczka i umieścić z powrotem w zamrażalniku.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena