wtorek, 11 sierpnia 2015

Baleron z rozmarynem, parzony


Szukałam przepisu na domowy baleron, czyli wędlinę z karkówki, która nie wymagałaby zawijania w folie i inne cuda. Chciałam wędlinę jak zwykle mało skomplikowaną, nie wymagającą większych nakładów pracy tylko chęci. I znalazłam fantastyczny przepis na blogu Kawa w szklance, nie nachalny od nadmiaru mieszanek przypraw, gdzie później nie wiadomo jaki smak przewodzi. Baleron pyszny, aromatyczny, kruchutki, mięciutki i jakże cudowny w swojej prostocie. Przepis podaję na 1 kg mięsa, więc naturalnie proporcje solanki zwiększamy odpowiednio do ilości mięsa. Ja robiłam wędlinę z 2,4 kg. Polecam, nie taki diabeł straszny jak go malują :)







Składniki:

Solanka peklowana na 1 kg karkówki:
  • 1 litr wody
  • 4 łyżki soli
  • 1 łyżka soli peklowej (można dać zwykłą)
  • 1 łyżka cukru
  • 2 liście laurowe
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 płaska łyżka rozmarynu suszonego
Wszystkie składniki solanki zagotować, solankę wystudzić. Zamiast soli peklowej można dać zwykłą sól, jednakże peklowa sól nadaje wędlinie różowy kolor i dodatkowo konserwuje mięso.

Przygotowanie:

Mięso umyć, oczyścić z ewentualnych błonek osuszyć i umieścić w naczyniu. Najlepiej w garnku wyższym, a węższym tak aby mięso było dobrze ułożone.

Z wystudzonej solanki peklowej wyjąć czosnek i zimną peklą zalać mięso. Wstawić do lodówki na 5-6 dni. Parzyć będzie można już po 3 dobie, aczkolwiek najlepsza wędlina jest właśnie po dłuższym leżakowaniu w solance peklowej.

Mięso w ciągu tych dni można raz dziennie obrócić i sprawdzać solankę - jeśli zmętnieje, należy zrobić nową. U mnie była klarowna przez cały czas.

Po czasie peklowania uszykować garnek, w którym baleron będzie parzony. Wodę zagotować z łyżeczką soli. Wody tyle aby wędlina mogła swobodnie pływać. Mięso wyjąć z solanki, można obwiązać sznurkiem aby nadać mu kształt i wrzucić na wrzątek. Baleron parzyć w temperaturze 75-80oC 1 godz na każdy kg mięsa. Jeśli ktoś nie ma termometru - woda powinna delikatnie "pyrkać".

Baleron zostawiłam na noc w tym garnku, w którym parzyłam. Rano wyjęłam i przełożyłam do lodówki aby mięso było przed krojeniem bardziej zwarte.

Smacznego!
Zainteresował Cię jakiś przepis? Świetnie! Przygotowałaś/eś w domu? Jeszcze lepiej :) Jeśli masz ochotę to podziel się z nami zdjęciem wykonanej potrawy. Zdjęcia można przesyłać w wiadomości prywatnej lub na ewak1986@mail.com :)

6 komentarze :

  1. Mniam z surówką by się chętnie zjadło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą wędlinę robiłam z myślą na kanapki. W towarzystwie surówki to widzialabym taki karczek ale bez peklosoli i solanki, a za to pieczony ;)

      Usuń
  2. chętnie spróbuję, tylko chyba z szynką, a może uda się mnie dorwać bardzo chudy karczek... kusi taka domowa wędlinka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można każde mięso tak przygotować, ja też miałam w planie zrobić tak szynkę. Ale baleron to baleron - męża szynką nie oszukam :)

      Usuń
  3. Świetne kolorki, jak dorwę ładny kawałek karkówki to wypróbuję :) co jakiś czas robię mięso w słoikach, to i taką wędlinkę trzeba by spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, to ja się skuszę na taką w słoikach :) a kolorek od soli peklowej. Można robić bez, wtedy mięso będzie szare, smak ten sam. Ale taki niewielki dodatek peklowej soli nikomu nie zaszkodzi, w sklepowych jest jej znacznie więcej.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena