sobota, 1 sierpnia 2015

Schab peklowany parzony


Kiedyś pisałam, że zraziłam się do kupnych wędlin gdy znalazłam w szynce, i to z wyższej półki, pióro. Zraziłam się na tyle do tych kupnych, że zaczęłam myśleć o domowych wędlinach. Robiłam już szynkę pięciominutową gotowaną w pysznej zalewie, a niedawno na stronie Cynamonowy Pył widziałam przepis na peklowany, parzony schab, robiony dokładnie tą samą metodą. Do napeklowania można skorzystać z mieszanki przypraw zaproponowanej w tym przepisie lub użyć swoich ulubionych przypraw lub ziół. Przygotowanie domowej wędliny jest z pewnością czasochłonne, ale nie pracochłonne. Mięso wystarczy tylko zamarynować, później czekać i czekać a następnie dwa razy zagotować przez 5 minut i najważniejsze ... takiej wędliny nigdzie w sklepie nie znajdziecie, choćby Was producent zapewniał, że to jak najbardziej eko. Polecam szczerze!



Składniki:

  • 1,5 kg schabu bez kości 
  • 1 łyżka soli morskiej 
  • 1 łyżka soli peklowej 
  • pieprz , np. świeżo zmielony z młynka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka majeranku 
  • 2 łyżki cukru 
  • 1/2 łyżki ostrej mielonej papryki 
Zalewa:
  • 3 liście laurowe 
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 2 litry wody (gdyby było za mało dolać aby woda zakrywała schab w garnku)

Przygotowanie:

Schab umyć, osuszyć, ewentualnie obkroić z niepotrzebnych błonek (jeśli takowe się znajdą). W miseczce wymieszać wszystkie przyprawy i wyciśnięty przez praskę czosnek (można dać też granulowany) i natrzeć porządnie mięso. Następnie schab umieścić w pojemniku do przechowywania żywności, najlepiej z przykrywką lub nakryć folią spożywczą i schować do lodówki na 3 pełne doby. Czasu marynowania nie radzę skracać. Raz na dobę mięso w pojemniku obrócić.

Po tym czasie schab umieścić w garnku, zalać 2 litrami wody. Gdyby to było za mało - dolać więcej tak aby zakrywała mięso, dodać ziarna ziela angielskiego oraz listek laurowy, wstawić na palnik, zagotować i gdy tylko zawrze skręcić moc palnika i gotować pod przykryciem 5 min. Po tym czasie palnik wyłączyć i garnek wraz z zalewą i schabem pozostawić na 12 h. Schab parzy się w stygnącej zalewie. Po 12 h znów całość zagotować i od momentu zawrzenia pogotować 5 minut na małej mocy palnika, palnik wyłączyć i znów schab pozostawić na kolejne 12 h. Po tym czasie schab jest już gotowy do jedzenia. Należy wyjąć z zalewy, schłodzić w lodówce (długo nie chłodziłam) i można się już nim delektować.


Smacznego!
Zainteresował Cię jakiś przepis? Świetnie! Przygotowałaś/eś w domu? Jeszcze lepiej :) Jeśli masz ochotę to podziel się z nami zdjęciem wykonanej potrawy. Zdjęcia można przesyłać w wiadomości prywatnej lub na ewak1986@mail.com :)

4 komentarze :

  1. sama robię wędlinki taką metodą (jedynie nieco inne składniki zalewy), są o wiele lepsze, niż te ze sklepu. Plasterek takiego schabu na kanapkę i .. jestem szczęśliwa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Julianno, ponieważ przy szynce korzystałam z Twojego przepisu i właśnie z tej zalewy, która dawała niezwykły aromat i smak szynce. A ten schab z kolei jest bardzo delikatny i równie pyszny, miałam w planach następnym razem zrobić schab w tej Twojej zalewie.

      Usuń
  2. O tak, swego czasu też robiłam takie wędliny, nie ma w ogóle porównania z tymi sklepowymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Precz z kupnymi wędlinami, które koniec końców wszystkie smakują tak samo pomimo, że w rodzajach to możemy przebierać ile chcemy. Takim schabikiem byśmy nie pogardziły :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena