czwartek, 31 grudnia 2015

Błyszcząca polewa kakaowa


Polewa czekoladowa z użyciem prawdziwej czekolady jest niezaprzeczalnie pyszna, jednak czasami się łamie lub jest matowa. Niekiedy zdarza się także zważyć czekoladę roztapianą w kąpieli wodnej. Alternatywą jest polewa błyszcząca z dodatkiem żelatyny przepisu Pauliny, która idealnie pokrywa ciasto, pięknie się błyszczy, nie spływa, pięknie zastyga i zachowuje swoją formę nawet gdy długo stoi na stole. Ciasto na zdjęciach to szybki piernik przekładany.

Składniki:

  • 125 g masła 
  • 1/2 szklanki cukru 
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 2 łyżki gorącej wody

Przygotowanie:

Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Masło, kakao i cukier umieścić w rondelku, zagotować i wyłączyć palnik. Na końcu dodać rozpuszczoną żelatynę i wymieszać do połączenia. Gdy lekko przestygnie i się zagęści już jest gotowa do polania ciasta.

Smacznego!
Czytaj więcej

Prosty piernik przekładany


Od kilku lat mam w planach zrobienie piernika staropolskiego. Chyba muszę do niego dojrzeć niczym ten leżakujący piernik. W związku z tym wpis dodaję dziś, aby przypominał mi o kulinarnym postanowieniu na Nowy Rok. Tymczasem w zupełności starcza nam piernik przekładany z przepisu Doroty, który jest mięciutki, aromatyczny i co najważniejsze - błyskawiczny. Już możemy się nim delektować jak tylko zastygnie polewa oraz masa, którą przekładaliśmy piernik. Kolejnym moim hitem jest polewa, którą od dłuższego czasu używam - błyszcząca i smaczna, z przepisu Kotlet.tv aczkolwiek całość można oblać polewą z prawdziwą czekoladą.

Korzystając z okazji życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku!


Składniki:

  • 1 i ¾ szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru 
  • 200 g płynnego miodu
  • 125 g masła
  • 3 jajka, białka i żółtka osobno
  • 3 czubate łyżki kwaśnej śmietany 
  • 1,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej Delecta
  • 1,5 łyżki kakao 
Składniki powinny być w pokojowej temperaturze. Sypkie składniki przesiać i odłożyć. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Do utartej masy maślanej dodawać pojedynczo żółtka i dokładnie miksować po każdorazowym dodaniu. Dodać partiami miód ciągle ucierając. W partiach dodać przesiane składniki suche i zmiksować mikserem. Dodać kwaśną śmietanę i wymieszać szpatułką. 

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, ubite delikatnie dodać do ciasta piernikowego i wymieszać rózgą kuchenną lub szpatułką. 

Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą/kaszą manną formy (u mnie forma 35 cm x 12 cm) i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 1650C, piec 50-60 minut, do tzw. suchego patyczka. Piernik pozostawić do ostudzenia.

Do przełożenia:
  • 550 - 600 g powideł śliwkowych
  • 1 opakowanie galaretki (np. morelowa)
Powidła umieścić w garnuszku i podgrzać. Do ciepłych powideł dodać galaretkę (suchy proszek), wymieszać aż do rozpuszczenia galaretki i pozostawić do lekkiego stężenia. 

Błyszcząca polewa:
  • 125 g masła 
  • 1/2 szklanki cukru 
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 2 łyżki gorącej wody
Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Masło, kakao i cukier umieścić w rondelku, zagotować i wyłączyć palnik. Na końcu dodać rozpuszczoną żelatynę i wymieszać do połączenia. Gdy lekko przestygnie i się zagęści już jest gotowa do polania ciasta.

Dekoracja:
  • posypki Decorada marki Delecta 

Przygotowanie całości:

Ostudzone ciasto wyjąć z formy i przekroić wzdłuż na trzy blaty. Spód piernika z powrotem umieścić w formie, wyłożyć połowę powideł śliwkowych, przykryć kolejnym blatem, wyłożyć resztę powideł i na końcu położyć ostatni blat. Piernik schować do lodówki aby masa stężała.

Gdy całość stężeje polać piernik polewą i udekorować dowolnymi posypkami.

Ja dziękuję firmie Delecta za wspaniałą niespodziankę, ponieważ przed Świętami otrzymałam cudowną paczuszkę z różnorodnymi posypkami z serii Decorada oraz innymi produktami marki Delecta.

Wypiekamy świątecznie, kolorowo, naturalnie… 

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 30 grudnia 2015

Pierś kurczaka w plastrach boczku


Zdjęcia przygotowywanych przez mnie potraw aż wołają o publikację. Troszkę nadrobię zaległości i zaproponuję szybki i smaczny pomysł na pospolitą pierś kurczaka. Doprawiony ulubionymi ziołami filet, owinięty plastrami boczku i zapieczony w piekarniku. Niezwykle soczysty, choć dość kaloryczny. Przepis ten to taka uboższa wersja roladek drobiowych ze szparagami, lecz wcale nie gorsza. I za każdym razem można przygotować inaczej wkładając do środka różne dodatki - np. suszone pomidory albo suszone owoce, jeśli ktoś lubi takie połączenia. Inwencja twórcza mile wskazana :)




Składniki:

  • piersi kurczaka - ilość dowolna
  • plastry boczku (najlepszy wędzony) - w zależności od wielkości 2 plastry/pierś
  • ulubione zioła (u nas: tymianek, bazylia)
  • sól i pieprz
  • ewentualnie różne dodatki do środka (np. suszone pomidory lub owoce)

Przygotowanie:

Piersi kurczaka opłukać, oczyścić i osuszyć. Każdą pierś naciąć wzdłuż nie rozcinając do końca i rozłożyć na desce. Oprószyć solą, pieprzem i ulubionymi ziołami. W tym momencie można również poukładać różne dodatki.

Pierś ponownie złożyć, owinąć plastrami boczku i ułożyć w naczyniu żaroodpornym z przykrywką. Na dno wlać odrobinkę wody lub bulionu, przykryć pokrywę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 1800C. Piec około 30 min. Na końcu zdjąć pokrywę, ustawić funkcję piekarnika na górne grzanie lub grill i zapiec piersi aż boczek ładnie się przyrumieni.

Podać z ulubionymi surówkami, sałatami i dodatkami.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 23 grudnia 2015

Waniliowe kruche ciasteczka z Rudolfem


Odkąd na Moich Wypiekach pojawił się przepis na te ciasteczka, moja córeczka co roku dopisuje je do listy świątecznych potraw. W tym roku sama zajęła się dekoracją i to jej dzieło. Rogi, oczy i nosek zrobiła z lukru królewskiego, natomiast tak jak w oryginale, także świetnie sprawdzi się roztopiona czekolada i czerwone groszki. Ciasteczka są pyszne, maślane, niezwykle kruche i godne polecenia. Wyszło mi ponad 50 ciastek o średnicy tradycyjnej szklanki. Do części ciasta można wgnieść kakao i otrzymamy dwie wersje kolorystyczne i smakowe. Do dekoracji lukrem polecam domowe, jednorazowe rękawy z papieru do pieczenia.

Wraz z tym przepisem chciałabym życzyć wszystkim zaglądającym do mnie cudownych Świąt Bożego Narodzenia!







Składniki:

Ciasto:
  • 180 g zimnego masła
  • 200 g cukru pudru
  • 350 g mąki pszennej
  • 1 duże jajko
  • 1 żółtko (białko można zachować do lukru królewskiego)
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub nasionka z 1 laski wanilii
  • szczypta soli
Lukier królewski:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 białko
  • kakao, barwnik czerwony spożywczy
  • kilka kropel soku z cytryny
Białko utrzeć z cukrem pudrem, sokiem z cytryny. Gdy będzie za rzadki dodać cukru pudru, gdy za gęsty - odrobinkę wody lub soku z cytryny. Lukier podzielić na części, do jednej dodać kakao (lub barwnik brązowy) a do  drugiej czerwony barwnik i wymieszać.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki ciasta umieścić w malakserze i szybko posiekać aż do otrzymania gładkiej kuli. Sposobem tradycyjnym - posiekać składniki nożem i szybko zagnieść ciasto. Ciasto owinąć w folię spożywczą i schłodzić co najmniej 30 min. Ciasto można też przygotować wcześniej i schłodzone trzymać w lodówce, lub zamrozić.

Schłodzone ciasto podzielić na kilka części. Każdą wałkować delikatnie podsypując mąką i wycinać koła, np. szklanką. Ciastka układać na blasze wyścielonej papierem do pieczenia lub matą teflonową i piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 1800C przez 12 min, do lekkiego zezłocenia.

Upieczone ciastka wystudzić na kratce. Dekorować lukrem malując rogi, oczy i noski.




Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 22 grudnia 2015

Ryba po grecku


Ryba po grecku to takie danie, które niczym fasolka po bretońsku lub pierogi ruskie, ze swoją nazwą tudzież krajem lub regionem w swojej nazwie, nie ma nic wspólnego. Nie dociekałam skąd pochodzi nazwa ryby po grecku, jedno jest tylko pewne - w Grecji o takiej rybie nikt nie słyszał. Uwielbiam taką rybkę pod warzywną kołderką, może też dlatego, że robię ją zaledwie raz do roku. Do warzyw nie dodaję pora, ponieważ powoduje on szybszą fermentację, pomimo obróbki cieplnej. Warzywa ścieram na tarce, bo lubię je w drobniejszej wersji, ale można też pokroić w słupki i wtedy zachowają swoją chrupkość. Rybkę taką najlepiej przygotować dwa, trzy dni wcześniej aby mogła przejść smakiem i aromatem warzywnego sosu. Przepis mam już ponad 18 lat, zapisany w starym kajeciku wyniesiony z domu rodzinnego.





Składniki:

  • 1 kg filetów rybnych (u mnie morszczuk)
  • mąka do panierowania ryby
  • olej do smażenia
Zalewa warzywna:
  • 300 g marchwi 
  • 100 g korzenia selera
  • 100 g korzenia pietruszki
  • 3 cebule (średnie)
  • 2 łyżki cukru
  • 2 listki laurowe
  • 3 kulki ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • 5 łyżeczek koncentratu pomidorowego
  • sól i pieprz
  • około 1/2 szklanki wody

Przygotowanie:

Jeśli używamy ryby mrożone, najpierw rozmrozić i osuszyć. Oprószyć solą i zostawić nasolone na czas przygotowania warzyw (nasolone wcześniej nie rozpadną się podczas smażenia).

Warzywa obrać, umyć i zetrzeć na tarce (wielkość oczek dowolna). Cebulę pokroić w drobną kosteczkę.

Na patelni rozgrzać olej, filety rybne obtoczyć mące i smażyć na złoto z każdej strony.

Na tą samą patelnię co smażyliśmy ryby (o ile tłuszcz się nie przypalił) wrzucić cebulkę i zezłocić. Do podsmażonej cebuli dodać warzywa i chwilę przesmażyć. Następnie warzywa podlać wodą, dodać cukier, liść laurowy, ziele angielskie, paprykę i koncentrat. Wymieszać i poddusić wszystko aż warzywa zmiękną a nadmiar płynu odparuje. Na końcu doprawić solą i pieprzem, ewentualnie dodać więcej przypraw. Smak sosu musi być wyraźny.

Na dno naczynia (u mnie miseczka z przykrywką) rozłożyć cienką warstwę sosu, układać usmażone filety rybne na przemian z warstwą sosu warzywnego tak, aby ostatnią warstwę stanowiły warzywa. Całość przykryć pokrywką lub owinąć folią spożywczą i gdy ostygnie wstawić do lodówki. Najlepiej smakują po 2-3 dniach, podawane zarówno na zimno jak i na ciepło, choć ja zawsze jem na zimno.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Bigos (z kiszonej kapusty, bez dodatku świeżej)


Bigos przygotowuję zazwyczaj dwa razy do roku - na Święta Bożego Narodzenia i na Wielkanoc. Robię wtedy wielki, ponad 5 litrowy garnek a następnie pasteryzuję w słoiki. Robię go wyłącznie z kiszonej kapusty, nie dodaję świeżej ani nie podlewam winem, i może to dziwne ale nie lubię alkoholu, więc i smak wina mi przeszkadza. Nie dodaję również koncentratu pomidorowego. Dodaję za to suszone grzyby leśne i śliwkę wędzoną lub suszoną. I przyprawy dodaję w całości - choć można dodać już zmielone. Proporcje u mnie to zawsze 1 porcja mięsiwa na 2 porcje kiszonej kapusty. Mięso to u mnie zazwyczaj łopatka wieprzowa, karkówka wieprzowa, kawałek boczku lub podgardla wędzonego. Czasem mieszam, lub mam tylko jeden rodzaj, ale zawsze przeważa to chudsze. W każdym bądź razie taki bigosik lubimy.

Składniki:

  • 3 kg kapusty kiszonej
  • 1 kg mięsa np. wieprzowego (łopatka, karkówka, podgardle wędzone, boczek)
  • 3 łyżki smalcu
  • 500 g kiełbasy np. śląskiej lub podwawelskiej
  • 500 g cebuli
  • 100 g suszonych grzybów
  • 100 g suszonej śliwki (lub wędzonej)
  • ziele angielskie (1 łyżeczka)
  • pieprz ziarnisty (1,5 łyżeczki)
  • liście laurowe - 6 szt
  • 1,5 łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki papryki słodkiej
  • sól

Przygotowanie:

Grzyby zalać gorąca wodą i zostawić najlepiej na całą noc. Po tym czasie grzyby odcedzić (wodę zachować) i drobniej posiekać lub zostawić w całości.

Mięso pokroić w grubą kostkę, cebulę i kiełbasę w półplasterki. Kapustę kiszoną odsączyć i spróbować - jeśli jest za kwaśna przepłukać pod zimną wodą i ponownie odsączyć.

W szerokim i dużym garnku roztopić smalec, wrzucić mięso i na dużym ogniu przesmażyć mieszając. Gdy mięso będzie przyrumienione dodać kiełbasę i cebulę - przysmażyć aż do zezłocenia. Do garnka z mięsem dodać kapustę kiszoną, grzyby, śliwki (w całości lub pokrojone) oraz przyprawy (oprócz soli), podlać wodą po odsączeniu grzybów, skręcić gaz i gotować na małym ogniu mieszając od czasu do czasu oraz uzupełniając wodę w razie potrzeby, około 2,5 h aż do miękkości mięsa i kapusty. Po tym czasie gaz wyłączyć, doprawić w razie potrzeby do smaku solą lub większą ilością podanych przypraw. Bigos ostudzić.

Najsmaczniejszy jest gotowany 2-3 razy, gdy porządnie przejdzie smakiem mięsa, więc po ostudzeniu ponownie zagotować i pogotować około 30 min. Czynność można jeszcze raz powtórzyć.

Gotowy bigos można zamrozić lub zapasteryzować w słoikach.

Smacznego!
Czytaj więcej

Farsz do pierogów, krokietów, pasztecików - kapusta z pieczarkami


Suszone grzyby to u nas produkt deficytowy, bo ani ja ani mąż nie jesteśmy grzybiarzami. Zawsze uchowam to co dostanę lub kupię specjalnie do kapusty z grzybami ale to też jest tylko niewielka ilość. Na wieczerzę zawsze robię troszkę pierogów, krokietów lub pasztecików z prawdziwymi grzybkami ale gotuję też garnek kapusty z pieczarkami i robię więcej takich pierogów lub krokietów. Wiadomo, pieczarki to nie to samo co grzyby leśne, ale zapewniam, że jeśli ktoś nie ma dostępu do leśnych grzybków, ten farsz będzie także znakomity.

Składniki:

  • 2 kg kapusty kiszonej
  • 1 kg pieczarek
  • 400 g cebuli
  • 3-4 listki laurowe
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Pieczarki oczyścić i obrać, jeśli mają brzydką skórkę. Następnie zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Kapustę kiszoną odsączyć z nadmiaru soku, gdyby była za kwaśna przepłukać zimną wodą, odcedzić i umieścić w garnku. Dodać pieczarki, listek laurowy i podlać wodą. Kapustę gotować do miękkości około 2h, mieszając od czasu do czasu i w razie potrzeby podlewać wodą.

Gdy kapusta będzie już miękka pokroić cebulę w kosteczkę i zezłocić na odrobinie oleju. Podsmażoną cebulkę dodać do garnka z kapustą i przesmażyć aż nadmiar płynów odparuje a kapusta przejdzie zapachem i smakiem cebulki, około 10 min. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Kapustę zostawić do ostudzenia.

Taka kapusta nadaje się jako farsz do pierogów, krokietów lub pasztecików. Przed dodaniem jej jako farszu, gotową kapustę siekam z grubsza nożem lecz nie jest to konieczne. Tak przyrządzoną kapustę można śmiało przygotować wcześniej i zamrozić.

Smacznego!
Czytaj więcej

Kapusta z grzybami


Kapusta z grzybami to obowiązkowa potrawa każdej naszej Wigilii. Taką kapustę jemy jako dodatek do smażonych ryb podczas wieczerzy i w kolejne dni jako dodatek do mięs. Wykorzystuję ją również jako farsz do pierogów, krokietów czy pasztecików o ile jestem w posiadaniu większej ilości suszonych grzybów. Jeśli nie macie grzybów, polecam również farsz z kapusty i pieczarek. Serdecznie polecam!

Składniki:

  • 100 g suszonych grzybów
  • 2 kg kiszonej kapusty
  • 300 g cebuli
  • 2-3 liście laurowe
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Suszone grzyby umieścić w miseczce i zalać gorącą wodą. Pozostawić do namoczenia - najlepiej na całą noc. Namoczone grzyby odcedzić (wodę zachować) i wg uznania pokroić drobniej lub zostawić w całości (gdy przygotowuję kapustę tylko jako dodatek, grzybów nie kroję).

Kapustę kiszoną odsączyć z nadmiaru soku, gdyby była za kwaśna przepłukać zimną wodą, odcedzić i umieścić w garnku. Dodać pokrojone grzyby, listek laurowy i podlać pozostałą wodą po moczeniu grzybów. Kapustę gotować do miękkości około 2h, mieszając od czasu do czasu i w razie potrzeby podlewać wodą.

Gdy kapusta będzie już miękka pokroić cebulę w kosteczkę i zezłocić na odrobinie oleju. Podsmażoną cebulkę dodać do garnka z kapustą i przesmażyć aż nadmiar płynów odparuje a kapusta przejdzie zapachem i smakiem cebulki, około 10 min. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Kapustę zostawić do ostudzenia, najlepsza jest kilkakrotnie odgrzewana, więc kolejnego dnia również kapustę zagotować i pogotować chwilkę, pozostawić do ostudzenia.

Taka kapusta nadaje się jako farsz do pierogów, krokietów lub pasztecików i jako dodatek do mięs. Przed dodaniem jej jako farszu, gotową kapustę siekam z grubsza nożem lecz nie jest to konieczne. Tak przyrządzoną kapustę można śmiało przygotować wcześniej i zamrozić.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 16 grudnia 2015

Rolada boczkowa


Kto raz spróbował domowych wędlin, mniejszą będzie miał ochotę na te kupne. Gdy trafi mi się ładny i w miarę chudy boczek, w okresie chłodów i szarugi przygotowuję tę oto roladę. Wspaniała na kanapki lub na mięsny półmisek przekąsek. Jedna z ulubionych wędlin mojego męża. Polecam serdecznie, przepis ze stronki Moje pasje.




Składniki:

  • 1,5 kg płat surowego boczku (ze skórą lub bez, według uznania)
  • 1,5 łyżki soli
  • 3 łyżki suszonego majeranku
  • 4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
  • pół łyżeczki mielonego pieprzu

Przygotowanie:

Przyprawy wraz z czosnkiem utrzeć w moździerzu lub wymieszać w miseczce. Płat boczku (bez skóry lub ze skórą) natrzeć połową przypraw z jednej strony, zwinąć ciasno w roladę (stroną przyprawioną do wewnątrz, jeśli boczek jest ze skórą - skóra na zewnątrz), obwiązać sznurkiem lub włożyć do siatki wędliniarskiej i natrzeć resztą przypraw zewnątrz.

Przyprawiony boczek ułożyć w naczyniu żaroodpornym z pokrywą lub wsadzić do rękawa do pieczenia i wstawić do lodówki na 24h.

Po tym czasie naczynie wraz z boczkiem umieścić w piekarniku, nastawić temperaturę 180oC i piec 2,5h. Po tym czasie ustawić funkcję piekarnika na opiekanie/grill/grzałkę górną, zdjąć pokrywę lub rozciąć worek i zapiekać około 15 min do zrumienienia.

Boczek ostudzić i schłodzić w lodówce, schłodzony lepiej się kroi.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 13 grudnia 2015

Śledzie musztardowe z jabłkami


Zachwalane przez innych, śledzie w musztardzie znalazły się i u mnie. Zrobiłam według pomysłu Danusi  dodając jabłka, jednak wykonałam je ciut po swojemu. Zmniejszyłam ilość oleju oraz zostałam przy swoim starym i sprawdzonym sposobie moczenia śledzi z dodatkiem octu. Śledzie wyszły znakomite.



Składniki:

  • 650 - 700 g śledzi matiasów 
  • 2 łyżki oliwy lub oleju
  • 180 g musztardy francuskiej
  • 2 łyżeczki musztardy (użyłam miodowej)
  • 3 jabłka (ok. 40- 45 dkg)
  • 1- 2 łyżeczki miodu
  • sól i pieprz
  • 2 cebule
Składniki na zalewę:
  • 0,5 szklanki octu
  • 1 szkl wody
  • 0,5 łyżki cukru
  • 3 ziarna pieprzu czarnego
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy

Przygotowanie:

Przygotować zalewę - wszystkie składniki umieścić w rondelku, zagotować, zmniejszyć ogień i pogotować około 5 min. Ostudzić.

Śledzie opłukać i pokroić. Ja kroiłam w kawałki takie na jeden gryz.

Filety przełożyć do miski i zalać ostudzoną zalewą. Odstawić na kilka godzin. Gdy zbieleją wyjąć z zalewy, odsączyć.

W międzyczasie przygotować zalewę musztardową z jabłkiem: jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach (nie obierałam ze skórki). Cebulkę pokroić w kosteczkę lub plasterki. Na patelni rozgrzać olej, dołożyć cebulkę i zezłocić, na końcu dodać starte jabłka i przesmażyć. Zdjąć z palnika i dodać musztardy, miód, doprawić solą i pieprzem do smaku. Zostawić do ostudzenia.

Śledzie wymieszać z ostudzoną zalewą musztardową z jabłkiem, włożyć do zamykanego pojemnika lub miseczki i nakryć folią. Wstawić do lodówki aby smaki dobrze się przegryzły, najlepsze są po minimum 12 h spędzonych w lodówce.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 8 grudnia 2015

Kuleczki a'la Bounty


Chwilka czasu skradziona między obowiązkami aby na blogu znalazły się te oto pralinki - robione wielokrotnie, do złudzenia przypominające w smaku słynne batoniki Bounty. Skąpane w białej, mlecznej lub deserowej czekoladzie będą idealne na osłodzenie chwili dla siebie, lub zapakowane w piękne papilotki mogą stać się pysznym prezentem. Polecam szczerze, a przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki.




Składniki (około 25 sztuk):

  • 200 g wiórków kokosowych
  • 100 ml śmietany kremówki 
  • 70 g cukru pudru*
  • 70 g masła
  • kilka kropli aromatu rumowego lub 1 łyżeczka rumu
Do obtoczenia:
  • 200 g czekolady (mleczna, biała lub deserowa)

Przygotowanie:

W misce umieścić wiórki kokosowe i cukier puder. W garnuszku umieścić masło i kremówkę, wszystko podgrzać aż masło się rozpuści. Ciepłą mieszankę wlać do miski z wiórkami, dodać rum lub aromat rumowy i całość dobrze wymieszać. Włożyć miskę do lodówki, aby masa stężała, na około godzinę.

Po tym czasie masę wyjąć z lodówki. Odrywać małe kawałki masy i mocno ściskając formować kulki, odkładać je na tackę lub talerzyk wyścielony papierem do pieczenia. Uformowane kulki ponownie schłodzić w lodówce.

Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Pomagając sobie widelcem lub specjalnymi narzędziami do pralinek (kupiłam w Tesco za niecałe 5 zł) obtoczyć pralinki w czekoladzie. Odkładać z powrotem na tackę aż czekolada zastygnie - ja odłożyłam tackę do lodówki.

Pralinki najlepiej przechowywać w lodówce.

* można dać też zwykły cukier. Wtedy dodać go do garnuszka z masłem i kremówką, podgrzać całość aż masło i cukier się rozpuszczą.





Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena