środa, 3 sierpnia 2016

Indyk w galarecie z warzywami


Do takich wędlin mam słabość - zazwyczaj z mięsnego wychodziłam z kilkoma plasterkami kurczaka w galarecie a od dziś wiem, że raczej po taki rodzaj wędlin z półki sklepowej już nie sięgnę. Do tej galarety użyłam gotowanego mięsa indyczego z rosołu - udo i kawałek piersi oraz warzyw konserwowych firmy Jamar (marchew, groszek, kukurydza), od której ostatnio dostałam przesyłkę. Dodatek warzyw konserwowych sprawia iż galareta nie jest mdła, a kawałki warzyw są miękkie a zarazem jędrne. Plusem takiej wędliny jest to iż można użyć oprócz wybranego mięsa dowolnych dodatków, ulubionych warzyw. Galareta jest twardsza za sprawą większej ilości żelatyny i da się kroić na cienkie plasterki, wszystko jest zwarte i się nie rozpada. Zrobiłam w osłonce barierowej ponieważ chciałam uzyskać wygląd jak z półki sklepowej, aczkolwiek można zrobić tą wędlinkę w formie, keksówce. Polecam serdecznie :)




Składniki:

  • 400 g gotowanego mięsa indyczego (miałam udo oraz pierś - większe kawałki)
  • 1 litr bulionu/rosołu warzywno-drobiowego (miałam z indyka od gotowania mięsa)
  • 14 łyżeczek żelatyny
  • sól i pieprz
  • około 300 g dowolnych warzyw konserwowych (miałam słoik warzyw firmy Jamar: marchew, groszek, kukurydza) - waga po odcieku
  • osłonka barierowa ok. 0,5 mb

Przygotowanie:

Bulion podgrzać i w razie potrzeby jeszcze doprawić - musi być wyrazisty w smaku aby wędlina nie wyszła zbyt mdła. Do gorącego bulionu dodać żelatynę i dobrze wymieszać aż do jej rozpuszczenia. Pozostawić do ostygnięcia.

W międzyczasie mięso pokroić w większe kawałki. Kroiłam w kawałki wielkości polędwiczek kurczaka, aby później ładnie wyglądało w przekroju. Odcedzić z zalewy warzywa konserwowe. Uszykować osłonkę barierową - w zależności od zaleceń producenta namoczyć ją w zimnej wodzie około 15 minut, następnie zawiązać dobrze jeden koniec.

Gdy galareta będzie ostudzona i zacznie już powoli tężeć dodać do niej mięso i warzywa. Delikatnie wymieszać aby dodatki rozłożyły się równomiernie. Tężejącą galaretę przelać do osłonki (lub formy), zawiązać drugi koniec osłonki i całość wstawić do lodówki do całkowitego stężenia. Nalewając tężejącą galaretę nie musimy się martwić iż warzywa oraz mięso opadną na dno, nie trzeba też jej już przewracać aby równo się wszystko ułożyło. Gotową galaretę przechowywać w lodówce.

Włożyłam moją galaretę do wysokiego, wąskiego pojemnika i pionowo wstawiłam do lodówki.





Smacznego!
Zainteresował Cię jakiś przepis? Świetnie! Przygotowałaś/eś w domu? Jeszcze lepiej :) Jeśli masz ochotę to podziel się z nami zdjęciem wykonanej potrawy. Zdjęcia można przesyłać w wiadomości prywatnej lub na ewak1986@mail.com :)

3 komentarze :

  1. Zawsze lubimy taki galacik, szczególnie jak nasza Babcia zrobi z gotowanego mięska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taki galacik z większą ilością żelatyny na kanapeczki, co by ładnie się kroiło. Robię też tradycyjne galaciki w kokilkach lub jednej misce, ale wtedy żelatyny jest znacznie mniej i galaretka jest stężała ale nie tak jak tutaj. Zwykłych galacików już się tak nie pokroi

      Usuń
    2. My na stawy musimy jeść dużo żelatyny, więc tym bardziej taka wersja do nas przemawia :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena