piątek, 5 sierpnia 2016

Szynkowar bez tajemnic


Jak pewnie zauważyliście domowy wyrób wędlin stał się dla mnie ostatnio ulubioną kategorią z bloga. Zaczynałam nieśmiało wykorzystując tylko gotowe przepisy, w międzyczasie dużo czytałam i szukałam wspólnych mianowników dla wędlin, technik parzenia, peklowania i innych przydatnych informacji aby później samej komponować swoje wędliny mając już jakąś gotową podstawę. Dlatego niezmiernie się ucieszyłam, kiedy mogłam nawiązać współpracę ze sklepem internetowym Tradismak będącym własnością firmy Sekwens. Sklep oferuje szeroki wachlarz produktów do wyrobu własnych wędlin począwszy od drobnych akcesoriów, poprzez przyprawy, mieszanki oraz szynkowary. A poniżej zapraszam na pierwszy ogólny wpis odnośnie szynkowarów i kilka ogólnych informacji przydatnych przy domowym wyrobie wędlin. Zrobiłam również dodatkową etykietę Szynkowar - szybki klik i przeniesie Was do domowych wyrobów z szynkowara. w szynkowarze przygotujecie również wszystkie inne wędliny parzone lub w osłonkach barierowych, które są na blogu. Na zdjęciach widoczny jest szynkowar Duet, który wybrałam ze względu na wymiar i kształt idealny do parzenia szynek w całości. Na ostatnim zdjęciu jest szynkowar Singiel.









Szynkowar bez tajemnic

Szynkowar, zwany również pod nazwą praska, jest to bardzo proste urządzenie do domowej produkcji wędlin takich jak szynki, rolady, mielonki i inne pyszne smakołyki. Istnieją różne rodzaje szynkowarów: okrągłe i wysokie, owalne, kwadratowe, prostokątne, wykonane z aluminium, ze stali nierdzewnej oraz tworzywa sztucznego. Wszystkie charakteryzują się tym, iż posiadają pojemnik (praskę) na mięso, klamrę z podkładką dociskową ze sprężyną jako całość, lub osobno podkładkę dociskową oraz osobno klamrę.

W domu mam stary szynkowar okrągły, wąski i wysoki - był niewygodny w użyciu ze względu na wysokość, nie mieścił mi się w garnku abym mogła parzyć wędliny pod pokrywą - wtedy łatwiej utrzymać temperaturę i ekonomiczniej się parzy. 

Tradismak w swojej ofercie posiada szynkowary płaskie, niewysokie, idealnie mieszczące się w garnkach, wygodne do napełniania, z otworem na termometr. Wszystkie szynkowary wykonane są ze stali nierdzewnej i dopuszczone są do kontaktu z żywnością bez potrzeby używania specjalnych woreczków - wkład mięsny można bezpośrednio parzyć w szynkowarze. Jednak pomimo tego i tak polecam użycie woreczków - woreczki zapobiegną ewentualnemu wysuszeniu wędliny oraz wytworzy się więcej pysznej galaretki wokół wyrobu. Poza tym nie ma potrzeby używania specjalistycznych woreczków do szynkowara, idealnie sprawdzą się również grubsze worki do zamrażania dostępne w zwykłych sklepach, właśnie z nich korzystam.

Dostępne szynkowary to:
Singiel o pojemności 900 g (masa wkładu mięsnego 0,830 g)
Duet o pojemności 1500 g (masa wkładu mięsnego 1,380 kg)
Tercet o pojemności 2100 g (masa wkładu mięsnego 1,940 kg)
Kwartet o pojemności 3600 g (masa wkładu mięsnego 3,330 kg)

Wszystkie szynkowary dostępne są osobno jak również w zestawach (szynkowar, termometr, przyprawy).

Wszystkie wędliny i prasowanki robi się bardzo prosto aczkolwiek wędlina potrzebuje czasu na peklowanie - w zależności od przepisu nawet do 7 dni. Peklować można na mokro w solance (całe kawałki mięsa, szynki) wcześniej je np. nastrzykując marynatą lub na sucho (mięso w kawałkach, rozdrobnione, w plastrach). Zawsze w przepisach podaję ilość soli, ale zazwyczaj jest 18 g (dwie łyżeczki) soli peklowej na każdy kilogram mięsa w peklowaniu na sucho. Sól peklowa konserwuje mięso i zachowuje ładny kolor. Oczywiście nie jest niezbędna przy domowych wyrobach i z powodzeniem możemy ją zastąpić zwykłą solą, lecz gwarantuję, że dodatek soli peklującej w ilości 1 łyżeczki na kilogram mięsa to pikuś w porównaniu do konserwantów w sklepowych wędlinach. Reszta przypraw i dodatków to już kwestia naszego gustu - zioła, przyprawy, dodatki. 

Peklować można bezpośrednio w szynkowarze poprzez podaną w przepisie ilość dni lub najpierw w innych naczyniach, a następnie przekładać do szynkowara przed parzeniem. Zdecydowanie wybieram drugą opcję, ponieważ gdy jedno mięso się pekluje, ja parzę już co innego w tym czasie.

Zazwyczaj do domowych wędlin daje się żelatynę. Dodaję ją do wędlin rozdrobnionych, ponieważ wtedy pięknie scala wyrób i wędlina się nie rozpada przy krojeniu. Nie używam natomiast żelatyny do wędlin w całości - mam wtedy pyszne, prawdziwie parzone szynki. Jeśli robimy prasowankę z większych kawałków mięsa to nacinamy ich powierzchnię, wtedy mięso lepiej się scali.

Kiedy już wybierzemy odpowiednią dla siebie praskę, odważamy mięso oraz dodatki, peklujemy (zawsze podane w przepisach). Do szynkowara wkładamy woreczek (można pominąć) i nakładamy masę mięsną z przyprawami. Aby prasowanka się udała należy przestrzegać ilości określonych w przepisach do danego typu szynkowara i określonych w nich pojemności. Wsad mięsny powinien sięgać "po brzegi" praski, następnie woreczek dobrze skręcamy pozbywając się powietrza lub bezpośrednio na mięso (jeśli nie używamy woreczka) nakładamy podkładkę dociskową a następnie zakładamy klamrę dociskową ze sprężyną. Szynkowar możemy jeszcze schować do lodówki na 8-12 godzin aby mięso ładnie się sprasowało a następnie na dno garnka układamy kratkę (jak przy wekowaniu) lub ściereczkę, układamy szynkowar i całość zalewamy wrzątkiem (wodą z czajnika), woda do 1 cm poniżej brzegu praski. Podczas parzenia utrzymujemy temperaturę 80-90oC, przydatny jest termometr, który u mnie cały czas jest w garnku. Jeśli nie posiadamy termometru to woda ma delikatnie pyrkać. Parzymy pod przykryciem w zależności od pojemności szynkowara (900 g - 65 min, 1500 g - 120 min, 2100 g - 150 min, 3600 g - 165 min) licząc czas parzenia od momentu uzyskania odpowiedniej temperatury wody. Ja zawsze parzę wkładając szynkowar do zimnej wody, nie zalewam wrzątkiem. Wyrób jest gotowy jeśli po wbiciu termometru w wyrób, temperatura wskaże 71-72 oC. Można parzyć od początku z wbitym termometrem.

Po parzeniu szynkowar wyjmujemy z gorącej wody, nie otwieramy (!!!!) i całość schładzamy w zimnej wodzie (wstawiam do zlewu i zalewam oczywiście 1 cm poniżej brzegu praski). Gdy szynkowar jest zimny wstawiamy go do lodówki na około 12 h (daję na noc) aby mięso stężało i ładnie się kroiło. Po tym czasie szynkowar otwieramy, wyciągamy wędlinę (woreczek jest tu przydatny) i już możemy się delektować. Bez woreczka też nie ma problemu z wyciąganiem - wystarczy tylko praskę zanurzyć w gorącej wodzie na chwilkę, przewrócić do górny dnem, stuknąć i wędlina wypadnie z praski.

Proste prawda? :)

Smacznego!
Zainteresował Cię jakiś przepis? Świetnie! Przygotowałaś/eś w domu? Jeszcze lepiej :) Jeśli masz ochotę to podziel się z nami zdjęciem wykonanej potrawy. Zdjęcia można przesyłać w wiadomości prywatnej lub na ewak1986@mail.com :)

4 komentarze :

  1. Czujemy moc domowych wędlin :D Super mieć taki sprzęt w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy mam do wyboru osłonki barierowe, szynkowar lub parzenie bezpośrednio w wodzie - zawsze wybiorę szynkowar. Z czystym sumieniem polecam szynkowary, od każdego tylko zależy jaki i jakiego producenta wybierze :)

      Usuń
  2. Taki szynkowar to super sprzęt. Bardzo przydatny w domu. Sama mam taki :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena