wtorek, 28 lutego 2017

Bitki schabowe w sosie śmietanowym z pieczarkami


Schab w innym wydaniu - zamiast tradycyjnych kotletów bitki ze schabu w pysznym i kremowym sosie śmietanowym z pieczarkami. Bitki lubię wielkości śródręcza, więc każdy kotlet przecięłam na pół i odrobinę rozbiłam tłuczkiem. Zamiast schabu można użyć polędwiczki wieprzowej lub innego mięsa wieprzowego: karkówki, szynki czy łopatki. Polecam serdecznie :)




Składniki:

  • 5-6 kotletów schabowych (około 500-600 g schabu)
  • mąka do obtaczania schabu
  • 3 cebule
  • 500 g pieczarek
  • 300 ml śmietanki kremówki (30% lub 36%)
  • masło klarowane do smażenia (lub olej)
  • sól (i pieprz)

Przygotowanie:

Cebulę pokroić w drobną kosteczkę. Pieczarki oczyścić i pokroić w plasterki.

Kotlety schabowe przeciąć na pół, każdą część lekko rozbić tłuczkiem i oprószyć solą z każdej strony. Bitki schabowe obtoczyć w mące.

Na szerokiej patelni lub w głębokim rondlu rozgrzać łyżkę masła klarowanego (lub olej) i zrumienić na dość sporej mocy palnika bitki schabowe z obydwu stron. Bitki zdjąć z patelni. Na tej samej patelni roztopić kolejną łyżką masła klarowanego i przesmażyć na złoto cebulę. Do podsmażonej cebuli dodać pieczarki i przesmażyć aż zmiękną. Wlać śmietanę kremówkę, zagotować i zmniejszyć moc palnika. Do sosu przełożyć podsmażone wcześniej bitki schabowe, nakryć pokrywę i poddusić całość pod przykryciem aż schab zmięknie - około 20 min. Na końcu można zdjąć pokrywę i w razie potrzeby bardziej odparować sos. Można również sos zagęścić mąką lecz wersja bez mąki jest smaczniejsza. Na sam koniec doprawić do smaku solą i pieprzem (do sosu śmietanowego nie dodaję pieprzu).

Podawać z ulubionymi dodatkami: ziemniakami lub wszelkimi kaszami.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 25 lutego 2017

Pieczona szynka wieprzowa z czubrycą zieloną (z wolnowaru lub tradycyjnie)


Domowa wędlina jakiej nie znajdziecie w żadnym sklepie, przygotowana samodzielnie z przyprawami jakie lubicie. Tym razem również skorzystałam z wolnowaru, ponownie nie obsmażałam szynki i szynka wyszła aromatyczna, delikatna i krucha. Pięknie się kroiła na cieniutkie plasterki (używam krajalnicy). Do przyprawienia użyłam czubrycy zielonej - jest to mieszanka cząbru, cebuli, czosnku oraz natki pietruszki. Proporcje zostały podane na 1 kg mięsa ale oczywiście może to być mięso o dowolnej wadze, należy tylko zachować proporcje soli peklowej, przypraw i czasu pieczenia. Można szynkę upiec tradycyjnie w piekarniku, ale jeśli macie wolnowar - to skorzystajcie :)



Składniki:

  • 1 kg szynki wieprzowej
  • 18 g soli peklowej (2 łyżeczki)
  • 2-3 łyżeczki czubrycy zielonej
  • 1/4 szklanki wody

Przygotowanie:

Mięso od szynki oczyścić z ewentualnych błonek, opłukać i osuszyć. Z każdej strony posypać solą peklową i przełożyć do pojemnika z pokrywką. Wstawić do lodówki na 3 pełne dobry aby mięso się zapeklowało. Można raz dziennie mięso obrócić na drugą stronę.

Zapeklowaną szynkę oprószyć czubrycą z każdej strony, włożyć w siatkę wędliniarską lub obwiązać nicią bawełnianą - jeśli ma ładny kształt, nie trzeba niczym wiązać. Jeśli używamy wolnowaru od razu działamy, jeśli pieczemy tradycyjnie warto jeszcze na 12 h wstawić szynkę do lodówki aby przeszła aromatem przyprawy.

Wolnowar:

Szynkę przełożyć do naczynia wolnowaru, podlać odrobiną wody, piec 1 h na opcji HIGH oraz 10 h na opcji LOW. Dodatkowo po upieczeniu sprawdzałam termometrem wbitym w środek mięsa czy szynka osiągnęła temperaturę 72oC.

Tradycyjnie:

Szynkę przełożyć do naczynia żaroodpornego nagrzanego, podlać 1/4 szklanki wody, zamknąć pokrywę i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC, piec 1h na kg mięsa. Można sprawdzić po upieczeniu  termometrem wbitym w środek mięsa czy szynka osiągnęła temperaturę 72oC.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 23 lutego 2017

Faworki pieczone / chrust pieczony / chruściki pieczone


Tłusty Czwartek - ma być tłusto, smażone na oleju i pysznie. Będzie u mnie pysznie i tłusto, ale odbiję sobie w weekend gdy będę miała więcej wolnego czasu. Tymczasem przygotowałam pieczone faworki, którymi tak zachęcała Smaczna Pyza. Zrobiłam z podwójnej porcji, połowę masła tak jak w kurtoszach zastąpiłam smalcem. Podobno smalec powoduje, że ciasto jest jeszcze bardziej kruche. I oczywiście nie ma się co czarować. Chrust smażony na oleju to jest prawdziwy chrust, tak samo jak pączki. Ale nie zmienia to faktu, że pieczone faworki są pyszne, lżejsze, kruche, z widocznymi pęcherzami powietrza, coś a'la półfrancuskie ciasteczka i robi się je błyskawicznie. Spróbujcie, ciekawe jakie będzie Wasze zdanie :)







Składniki:

  • 400 g mąki pszennej
  • 2 czubate łyżki cukru pudru
  • 2/3 łyżeczki soli
  • 35 g zimnego masła
  • 35 g zimnego smalcu (można zastąpić masłem)
  • 4 żółtka
  • 6-10 łyżek kwaśnej śmietany
Dodatkowo:
  • cukier puder do oprószenia

Przygotowanie:

Mąkę, cukier i sól przesiać do misy, dodać masło i smalec, posiekać aby nie było widocznych grudek. Dodać żółtka i powoli zagniatając dodawać stopniowo śmietanę, tak aby ciasto było zwarte, zlepione i plastyczne (wyrabiam w malakserze).

Ciasto partiami wałkować cieniutko na stolnicy. W razie potrzeby podsypać delikatnie mąką. Ciasto pokroić na paski, zrobić nacięcia i przepleść faworki.

 



Faworki układać na blachach z wyposażenia piekarnika wyścielonych papierem do pieczenia lub teflonową matą tak aby się nie stykały. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec do zrumienienia, w zależności od wielkości faworków 8-10 min. Pieką się krótko i na końcówce pieczenia wymagają pilnowania. Piekłam 2 blachy na raz z funkcją termoobiegu. Z tej porcji wyszło mi 6 blach piekarnikowych faworków.

Upieczone oprószyć obficie cukrem pudrem.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 21 lutego 2017

Deser z karmelizowaną gruszką


Szybki i prosty deser, coś słodkiego do kawy bez konieczności pieczenia - lubimy desery w pucharkach i szklaneczkach. Pamiętacie deser a'la tiramisu w wykonaniu mojej córci Julci? Tym razem również małe rączki zabrały się za przygotowanie deserów, wybór padł na gruszkę, którą w dodatku sama pod moim bacznym okiem skarmelizowała. Nie muszę powtarzać, że desery w wykonaniu naszych najbliższych smakują królewsko? Jest w nich tajemniczy składnik - małe serduszko i czas spędzony razem :)





Składniki (6 szt):

Karmelizowane gruszki:
  • 6 gruszek
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki masła
Krem:
  • 1 opakowanie serka mascarpone 250 g
  • 300 ml kremówki
  • 1 łyżka cukru z wanilią lub waniliowego
  • cukier puder do smaku 
Dodatkowo:
  • 1 płaska łyżka kawy zbożowej (można zastąpić kawą rozpuszczalną)
  • 3/4 szklanki gorącej wody
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów (użyłam 18 szt)
  • kakao lub 1/2 tabliczki mlecznej czekolady do posypania

Przygotowanie:

Gruszki umyć, obrać i pokroić w kostkę. Na suchą patelnię wsypać cukier i postawić na palnik, na najwyższą moc. Gdy cukier się rozpuści i nabierze bursztynowego koloru dodać pokrojone gruszki i masło, odparować nadmiar soków. Zostawić do ostudzenia.

Do szklanki wsypać kawę, zalać gorącą wodą, wymieszać i pozostawić do ostudzenia.

Biszkopty pokruszyć na średnie kawałki i przełożyć do miseczki.

Przygotować krem: do misy miksera przełożyć dobrze schłodzony serek mascarpone, schłodzoną śmietanę kremówkę, cukier puder i cukier waniliowy. Zacząć ubijać aż do otrzymania gładkiego, gęstego kremu.

Na dno szklaneczek lub pucharków ułożyć grubszą warstwę pokruszonych biszkoptów, nasączyć je przygotowaną wcześniej kawą zbożową, rozłożyć połowę kremu, karmelizowane gruszki oraz resztę kremu (np. rękawem cukierniczym z ozdobną tylką). Warstwy biszkoptów mogą się powtórzyć jeśli macie ochotę. Oprószyć kakao lub tartą czekoladą. Desery wstawić do lodówki aby dobrze się schłodziły. 

Porcja na 4 większe pucharki lub 6 mniejszych.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 20 lutego 2017

Pasta jajeczna z awokado i szczypiorkiem


Awokado i jajko to duet doskonały - dwa składniki, troszkę soli, pieprzu, garstka szczypiorku i pyszna pasta do chleba gotowa. Aby pasta nie ciemniała przechowywana w lodówce zrobiłam tylko porcję na jedno śniadanie - połowa awokado i dwa jajka. Lubimy w paście jajecznej czuć kawałki jajek, więc pokroiłam je w kosteczkę, ale można również rozgnieść widelcem. Już samo awokado ładnie scala pastę, ale można dodać troszkę jogurtu lub majonezu aby pasta była jeszcze bardziej kremowa. Szybko się robi i jeszcze szybciej znika :) Polecamy serdecznie.



Składniki:

  • pół awokado
  • kilka kropli soku z cytryny
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • sól i pieprz
  • garstka posiekanego szczypiorku
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego lub majonezu

Przygotowanie:

Z połowy awokado łyżką wyjąć miąższ i umieścić w miseczce, rozgnieść widelcem i skropić sokiem z cytryny. Jajka pokroić w kosteczkę i dodać do awokado, dodać szczypiorek oraz jogurt/majonez, wymieszać, doprawić solą i pieprzem do smaku.

Można przechowywać w lodówce, nakryte folią.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 19 lutego 2017

Kurtosze/trdelniki/ciasto kominowe


Kurtosze - trdelniki - ciasto kominowe - kołacze? Słowackie - czeskie - węgierskie? Szczerze mówiąc, nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi. U nas nazywamy je kurtoszami - jest to drożdżowe ciasto, nawinięte na specjalne kije i grillowane. Z wierzchu chrupiące, w środku miękkie, polewane masłem roztopionym i obsypane posypkami. Do ich przygotowania użyłam specjalnych form (i nie jest to wpis sponsorowany ani lokowanie produktu), choć można też przygotować domowe formy z rolek po papierze toaletowym lub ręcznikach kuchennych, owiniętych folią aluminiową. Przepis ponoć jest oryginalny, miałam załączony do foremek. Dodatek smalcu do ciasta powoduje, że jest jeszcze bardziej chrupiące. Co tu dużo mówić, pyszne są :)






Składniki (4 szt):

Ciasto:
  • 150 ml mleka
  • 13 g świeżych drożdży
  • 3 łyżeczki cukru pudru (15 g)
  • 35 g masła
  • 35 g smalcu
  • 3 żółtka
  • szczypta soli
  • 280 g mąki pszennej
Dodatkowo:
  • roztopione masło do smarowania (około 100 g)
Posypka cukrowa:
Inne posypki:
Formy:
  • specjalne formy do kurtoszy
  • lub domowe (papierowe rolki po ręcznikach kuchennych lub papierze toaletowym owinięte folią aluminiową) *

Przygotowanie:

Mleko podgrzać, dodać 1 łyżeczkę cukru pudru i rozpuścić w nim drożdże - odstawić do ruszenia zaczynu.

Masło i smalec umieścić w misie miksera i utrzeć na puszystą masę, dodawać po kolei żółtka, ucierając po każdym dodaniu. Zmienić mieszadło na hak do zagniatania (lub zacząć wyrabiać łyżką/ręką), dodać mąkę, szczyptę soli i 2 łyżeczki cukru pudru, wymieszać. Na końcu dodać zaczyn i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto (zajęło mi to robotem około 10 min). Ciasto będzie lekko klejące od tłuszczu ale musi być dobrze wyrobione aby odchodziło od ręki i misy. W razie potrzeby dosypać odrobinę mąki, ale ostrożnie. Misę nakryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić do wyrośnięcia aż podwoi swoją objętość, około 1-1,5 godz (w przepisie było 30-45 min - po tym czasie aż tak mi nie wyrosło).

Ciasto podzielić na cztery równe części - (jeśli używamy specjalnych form do kurtoszy to dwie części ciasta z powrotem odłożyć do misy, zakryć ściereczką ponieważ z tymi formami można piec dwa kurtosze za jednym razem). Z ciasta uformować długie wałeczki około 100 cm. Nawinąć na formy, końce założyć (wsunąć pod nawinięte ciasto). Formą z nawiniętym ciastem jak wałkiem rozwałkować nawinięte ciasto, tak aby nawinięte wałeczki połączyły się ze sobą. Ciasto na formach posmarować roztopionym masłem i pozostawić do wyrośnięcia na 15 min.

 

 

 



W międzyczasie przygotować posypkę: wszystko wymieszać razem.

Piekarnik ustawić na funkcję grzania góra-dół (bez termoobiegu) i nagrzać do temperatury 200oC. Wstawić formy, piec 20-25 minut. Podczas pieczenia należy dwa razy obrócić formę z ciastem o 1/3 i posmarować masłem.

Upieczone kurtosze wyciągnąć z piekarnika. Gorące ponownie posmarować masłem i szybko obtoczyć w posypce. Zdjąć silikonowy uchwyt i zsunąć kurtosza do lekkiego przestudzenia - najlepsze są delikatnie ciepłe.

* używając domowych form przygotowanych z papierowych rolek po papierze toaletowym czy ręczniku kuchennym i owiniętych folią aluminiową możemy upiec kurtosze za jednym razem, na stojąco. Wtedy już nie trzeba ich obracać a jedynie w trakcie pieczenia warto posmarować roztopionym masłem. Z tej porcji ciasta wyjdzie 8 szt kurtoszy na małych rolkach, na tych od ręczników śmiało 6 szt.

** można również jeszcze przed pieczeniem posmarowane masłem obtoczyć w cukrowej posypce i zapiekać razem, wtedy posypka pysznie się skarmelizuje

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 18 lutego 2017

Rolada boczkowa z wędzoną papryką (z wolnowaru lub tradycyjnie)


Odkąd zakupiłam wolnowar bardzo chciałam sprawdzić jak uda się w nim przygotować duże kawałki mięsa, tak jak się robi pieczyste. Wszędzie można znaleźć przepisy na zupy, buliony, gulasze i inne dania jednogarnkowe a ja chciałam boczek, z efektem jak z piekarnika. Uczymy się na błędach więc zaryzykowałam i zrobiłam po swojemu. Boczku nie podsmażałam najpierw, bo chciałam, żeby podczas "pieczenia" w wolnowarze tłuszcz się wytopił. Przypraw u mnie skromnie ale można śmiało zrobić swoją kompozycję lub dodać jeszcze coś od siebie. Na dno z obawy wlałam niewielką ilość wody i boczek nastawiłam. Wyszedł wspaniały, aromatyczny, z nutą wędzonej papryki,  z przyrumienioną skórką i to bez dopiekania w piekarniku. Boczek się nie rozpada, pięknie kroi się w plastry i ciężko mi określić różnicę pomiędzy efektem pieczenia w wolnowarze a piekarniku, ale jest bardziej delikatny. Taka rolada również byłaby wspaniała na obiad na ciepło - wtedy zamiast soli peklowej użyjcie zwykłej, i podlejcie więcej wody - będzie pyszny sos. Także jeśli posiadacie wolnowar to śmiało zróbcie w nim, a jeśli nie macie to w piekarniku uda się równie pyszny :)



Składniki:

  • 2 kg surowego boczku (bez skóry i kości)
  • 4 łyżeczki soli peklowej (2 łyżeczki/1kg) - można zastąpić zwykłą
  • pieprz czarny
  • 4 ząbki czosnku
  • papryka wędzona
  • 1/4 szklanki wody (do podlania)

Przygotowanie:

Płat boczku oczyścić i osuszyć, rozłożyć na desce. Gdy jest zbyt gruby można rozciąć w poprzek nie rozcinając do końca i rozłożyć. Boczek z każdej strony obsypać solą peklową, zwinąć, przełożyć do naczynia z pokrywą (najlepiej szklanego) i schować do lodówki minimum na 24 h, a najlepiej na 3 pełne doby. Jeśli użyliście soli zwykłej to na 24 h.

Po tym czasie boczek ponownie rozłożyć na desce, z każdej strony oprószyć pieprzem (najlepiej świeżo zmielonym z młynka) i ułożyć stroną "mięsną" ku górze (tłuszcz na dole). Przez praskę przecisnąć ząbki czosnku i rozsmarować na płacie. Oprószyć papryką wędzoną. Boczek zwinąć ciasno w roladę tak aby warstwa tłuszczu była na wierzchu. Wierzch oprószyć wędzoną papryką i boczek umieścić w siatce wędliniarskiej lub obwiązać nicią bawełnianą.





                                                                                                     






Boczek umieścić w naczyniu wolnowara, na dno wlać 1/4 szklanki wody i piec 1 h w opcji HIGH oraz 11 h w opcji LOW. Jako wędlina, po upieczeniu, należy go ostudzić, a następnie schłodzić w lodówce co najmniej 12 h. Poźniej idealnie kroi się w plastry.

Tradycyjnie w piekarniku: boczek umieścić w naczyniu żaroodpornym z pokrywką, podlać 1/2 szklanki wody, wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec 3 h (boczek 1,5 kg piekę 2,5 h). Pod koniec pieczenia można (15 min przed) zdjąć pokrywkę i dopiec boczek bez pokrywy aż się zarumieni. Jako wędlina, po upieczeniu, należy go ostudzić, a następnie schłodzić w lodówce co najmniej 12 h. Poźniej idealnie kroi się w plastry.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 13 lutego 2017

Sos pomidorowy z mięsem mielonym


Nasz ulubiony sos, którego zawsze produkuję wielki 5 litrowy gar, przygotowując go z podwójnej porcji. W wersji ekspresowej już jest gotowy po 30 minutach duszenia, jednak nie warto się spieszyć a przygotować go wcześniej i dusić 2-3 godziny na małej mocy palnika. Sos zyska na smaku, będzie bardzo esencjonalny i aromatyczny. Idealny do wszelkich dań z makaronem, lasagne lub bardziej zredukowany do faszerowania muszli. Mrozi się idealnie i nic nie traci na wartości, powiedziałabym nawet, że kilkukrotnie podgrzewany zyskuje na smaku. Przepis który dostałam dobrych kilka lat temu od Magdy, mamusi chrzestnej mojej córci, przeszedł nie lada metamorfozę i na dzień dzisiejszy sos przygotowuję właśnie w ten sposób. A Magda, mama Filipka - tego Fifiego od tortu z misiem, również prowadzi blog Mały Elegancik, na który warto zaglądać :)




Składniki:

Sos pomidorowy z mięsem mielonym:
  • 3 duże cebule
  • 800 g mięsa mielonego (wieprzowego/wieprzowo-wołowego)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1,5 szklanki bulionu lub wody
  • 700 g passaty pomidorowej
  • 200 g koncentratu pomidorowego
  • 4 łyżeczki suszonej bazylii
  • 4 łyżeczki suszonego oregano
  • 3-4 łyżeczki cukru (do smaku)
  • sól (dałam 1 łyżkę) i pieprz (dałam 1 łyżeczkę)
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

Cebule obrać i pokroić w kosteczkę. W szerokim rondlu z grubszym dnem podsmażyć na odrobinie oleju cebulę, dodać mięso mielone i na dość sporej mocy przesmażyć krótko aż nie będzie surowe, na końcu dodać ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, chwilę przesmażyć. Dodać bulion, passatę pomidorową, koncentrat pomidorowy i przyprawy. Całość zagotować, następnie zmniejszyć moc palnika i dusić całość na małej mocy palnika pod przykrywką minimum 40 min, a najlepiej 2-3 godziny. Na końcu w razie potrzeby doprawić jeszcze do smaku.

Całość można przygotować w wolnowarze dusząc 1 h w opcji HIGH, oraz 10 h w opcji LOW.

Sos pomidorowy z mięsem idealnie smakuje z wszelkimi makaronami, nam najlepiej smakuje z makaronem spaghetti. Sos świetnie nadaje się do lasagne lub bardziej odparowany do faszerowania np. muszli makaronowych.

Nadmiar sosu idealnie się mrozi, zamrożony sos w pudełeczku później wystarczy bezpośrednio podgrzać w rondelku na małej mocy palnika lub rozmrozić w lodówce, a następnie podgrzać.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 12 lutego 2017

Odwrócone ciasto śmietankowe z pomarańczami


Myślałam, że już wyczerpałam wszystkie możliwe opcje modyfikacji mojego ulubionego śmietankowego ciasta z kremówką. Jednak nie :) Niezawodne ciasto w wersji odwróconej i pomarańczowej. Korzystając już z mojego doświadczenia przyłóżcie się do krojenia cienkich plasterków - jedną pomarańczę pokroiłam niedbale, wobec tego jej skórka była grubsza i aż tak nie zmiękła podczas obgotowywania. Gdy jedliśmy ciasto to skórka w tych plasterkach była troszkę za twarda. Ale nie zmienia to faktu iż ciasto wyszło aromatyczne i smaczne :)






Składniki:

Pomarańcze w syropie:
  • 3 pomarańcze
  • 3/4 szklanki wody
  • 3/4 szklanki cukru
Ciasto ucierane:
  • 2 jaja
  • 1 szklanka cukru
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka słodkiej śmietanki 30% lub 36%
  • 2 łyżki soku z pomarańczy 
  • skórka otarta z pomarańczy

Przygotowanie:

Pomarańcze wyszorować i sparzyć. Następnie pokroić na cienkie plasterki grubości około 2-3 mm. Można również je obrać ze skórki, wtedy nie ma potrzeby sparzyć wrzątkiem.

Na szeroką patelnię wsypać cukier i wlać wodę, zagotować do momentu rozpuszczenia się cukru, włożyć plasterki pomarańczy i gotować około 15 min aż skórki staną się przezroczyste i zmiękną.



Mąkę wraz z proszkiem przesiać. Jaja wbić do misy miksera, wraz z cukrem utrzeć na jasną i puszystą masę. Do utartych jajek dodawać partiami mąkę na przemian ze śmietaną kremówką. Dodać sok z pomarańczy i otartą skórkę. Całość zmiksować na gładką masę.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia (u mnie tortownica o średnicy 28 cm). Na dnie ułożyć plasterki pomarańczy odsączone z syropu. Wyłożyć na blachę ciasto, wyrównać delikatnie szpatułką.

 


Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 1600C i piec ciasto około 50 min, do tzw suchego patyczka. Piekłam z funkcją termoobiegu. Po upieczeniu ciasto wystudzić 15 minut w formie, następnie zdjąć obręcz z tortownicy, na wierzch ciasta nałożyć talerz i ciasto szybkich ruchem odwrócić. Zdjąć delikatnie papier do pieczenia. Wierzch posmarować pozostałym syropem pomarańczowym.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena