sobota, 25 marca 2017

Placuszki z karmelizowanymi jabłkami


Wielokrotnie już pisałam, że jesteśmy bardzo placuszkowi, naleśnikowi i racuszkowi. Możemy je jeść na śniadania, obiady, kolację lub desery - każda pora jest dobra :) A z aromatycznymi jabłkami to już iście królewska uczta: kardamon, imbir, goździki, cynamon i wanilia dają niesamowity aromat i smak, spróbujcie tak doprawić jabłka a się nie zawiedziecie :) Przepis na same placuszki ze strony Moje Wypieki, widnieją tam pod nazwą pancakes, ale prawdziwe, tradycyjne pancakes robi się ciut w inny sposób, więc u mnie pozostaną placuszkami :)




Składniki:

Placuszki:
  • 2 jajka
  • 1,5 szklanki mleka
  • 75 g roztopionego masła
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 czubate łyżki cukru
  • szczypta soli
Karmelizowane jabłka:
  • 1 kg jabłek
  • 3 łyżki cukru z wanilią
  • 3 łyżki masła
  • przyprawy: 1 łyżeczka cynamonu, szczypta kardamonu, szczypta imbiru, szczypta mielonych goździków

Przygotowanie:

Przygotować karmelizowane jabłka: jabłka umyć, obrać, wykroić gniazda nasienne i pokroić w sporą kostkę. Na suchą patelnię wsypać cukier i postawić na palniku, gdy cukier się rozpuści i skarmelizuje (nabierze bursztynowego koloru) wsypać jabłka, dodać masło i przyprawy. Poddusić około 10 min aż jabłka zmiękną.

Przygotować placuszki: w jednej misce umieścić jajka rozmieszać rózgą kuchenną z mlekiem, dodać masło i wymieszać. Do drugiej miski przesiać mąkę i proszek do pieczenia, dodać cukier i sól. Suche składniki dodać do mokrych i wymieszać do połączenia. Mogą pozostać nawet delikatne grudki.

Patelnię umieścić na palniku, rozgrzać, przy pierwszym smażeniu można posmarować odrobiną masła i smażyć placuszki na złoto z każdej strony.

Placuszki podać z karmelizowanymi jabłkami, układając je naprzemiennie.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 23 marca 2017

Domowy budyń Pina Colada - budyń kokosowy z frużeliną ananasową


Nie ma to jak domowy budyń i jak dla mnie najlepszy jest na żółtkach i mące. Zawsze wykorzystuję proporcje iż na szklankę mleka daję żółtko i łyżkę mąki ziemniaczanej. Chcąc wykorzystać zalegające w szafce mleczko kokosowe, powstała kokosowa wersja budyniu uwieńczona frużeliną ananasową. A kokos i ananas zawsze będzie przypominał mi słynny smak Pina Colada, więc i pod tą nazwą będzie widniała ta propozycja domowego budyniu :) Polecam Wam serdecznie!


Składniki:

Budyń kokosowy:
  • 300 ml mleka kokosowego
  • 200 ml mleka zwykłego
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej 
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 3 łyżki cukru (lub do smaku)
Frużelina ananasowa:
  • 250 g ananasa (z puszki lub świeżego) + 1/4 szklanki soku z ananasów lub wody
  • 1 łyżeczka żelatyny w proszku + 2 łyżki wody lub soku z puszki ananasów
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w łyżce soku ananasowego lub wody

Przygotowanie:

Przygotować frużelinę ananasową: żelatynę zalać dwoma łyżkami wody lub soku z puszki ananasów, zamieszać i zostawić do napęcznienia.

Ananasa drobno pokroić, włożyć do garnuszka, dolać 1/4 szklanki soku lub wody, postawić na maszynce i zagotować. Dodać rozrobioną mąkę ziemniaczaną, doprowadzić do wrzenia i zagotować chwilkę, aby pozbyć się charakterystycznego smaku mąki ziemniaczanej. Odstawić na chwilę garnuszek na bok, do gorących owoców dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać i postawić znów na palnik, podgrzewać już tylko do momentu całkowitego rozpuszczenia żelatyny, już nie zagotowywać. Pozostawić do ostudzenia i lekkiego stężenia.  Gdy chcemy uzyskać gładki sos - frużelinę zblendować.

Gdy frużelina po ostudzenia okaże się zbyt gęsta, wystarczy dodać wrzącej wody i delikatnie rozmieszać. Gdy za rzadka - dodać napęczniałej żelatyny i podgrzać tylko do momentu rozpuszczenia żelatyny, nie gotując jej. 

Zwykłe mleko zmiksować z żółtkami i mąką ziemniaczaną - można roztrzepać rózgą. Do garnuszka wlać mleko kokosowe i zagotować razem z masłem, cukrem i wiórkami kokosowymi. Do gotującego się mleka wlać zmiksowane wcześniej mleko z żółtkami i mąką, zmniejszyć moc palnika i intensywnie mieszając ugotować do zgęstnienia i zagotowania, pogotować chwilkę aby budyń stracił surowy posmak mąki.

Budyń przelać do pucharków opłukanych zimną wodą, podawać wg upodobań na ciepło lub zimno z frużeliną ananasową lub innymi sosami i owocami.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 18 marca 2017

Makaron z sosem pomidorowym i tuńczykiem


Najszybszy sos pomidorowy świata z produktów, które zawsze mam pod ręką. Przygotowanie zajmuje dosłownie tyle co ugotowanie makaronu i jest świetnym daniem wtedy, kiedy musimy coś szybko przygotować. W wersji piątkowej z tuńczykiem, którego dodajemy do sosu na samym końcu aby tylko się zagrzał. Dodatkowy smak nadają kapary i czarne oliwki, ale bez problemu możemy je pominąć, choć polecam właśnie z nimi. Pomysł zaczerpnięty z książeczki dodawanej do Gazety Wyborczej z serii "Nowa kuchnia włoska" z roku 2007.




Składniki:

Sos pomidorowy z tuńczykiem:
  • 2 cebule
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek lub olej
  • 1 puszka pomidorów (całe lub kawałki) 400 g / lub tyle samo passaty pomidorowej
  • 1 łyżeczka cukru (użyłam brązowego)
  • sól, pieprz
  • bazylia, oregano
  • 1 mała puszka tuńczyka
Dodatkowo:
  • makaron 500 g (u mnie maccheroni)
  • 1 łyżka kaparów
  • kilka czarnych oliwek
  • pietruszka do posypania

Przygotowanie:

Przygotowanie dania zacząć od wstawienia osolonej wody na makaron i zacząć przygotowywać sos, gdy woda zawrze wrzucić makaron i ugotować wg przepisu podanego na opakowaniu, ugotowany odcedzić.

Cebule obrać i pokroić w kostkę. Na szerokiej i głębokiej patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę, posolić i przesmażyć na złoto, na końcu dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. Do usmażonej cebuli dodać pomidory z puszki (wraz z zalewą, w której były) i chwilę poddusić razem. Sos zblendować, doprawić cukrem, solą i pieprzem do smaku, dodać suszoną bazylię i oregano (świeże zioła na samym końcu) oraz posiekane kapary. Wyłączyć palnik pod sosem i dodać tuńczyka odsączonego z zalewy. Nie gotować tylko chwilę razem podgrzać.

Do gotowego sosu przełożyć ugotowany makaron, wymieszać i podawać. Na talerzu posypać pokrojonymi oliwkami i natką pietruszki.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 17 marca 2017

Chleb drożdżowy z płatkami owsianymi


Jak do tej pory jeden z najłatwiejszych przepisów jakie znam na chleb drożdżowy. Nie ma zagniatania, składania i długiego wyczekiwania. A efekt znakomity :) Jeśli do mnie zaglądacie to znacie już chleb z ziarnami. Ten jest identyczny ale bez dodatku ziaren. Mimo wszystko i tak postanowiłam zrobić zdjęcia i wstawić przepis jeszcze raz, a co :) Pomimo iż to drożdżowy, to długo utrzymuje świeżość. Polecam Wam serdecznie :)





Składniki (dwa bochenki):

Zaczyn:
  • 50 g drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 8 łyżek płatków owsianych
  • 1 litr ciepłej wody
  • 2 łyżeczki soli
Dodatkowo:
  • 1 kg mąki
  • 2 łyżki mleka do posmarowania bochenków
  • płatki owsiane do posypania bochenków 
  • masło/olej i otręby do formy

Przygotowanie:

Do dużej miski (u mnie misa miksera) wkruszyć drożdże, zasypać cukrem, dodać płatki owsiane, sól i ciepłą wodę. Wymieszać i zostawić na 20 min.

Po tym czasie do zaczynu dodać mąkę, dobrze wymieszać - ciasto jest luźne, wystarczy nawet drewnianą łyżką. Zostawić na około 30 min przykryte ściereczką.

Ciasto przełożyć do dwóch form (u mnie keksówki 36 cm x 11 cm) wysmarowanych uprzednio masłem i wysypanych otrębami. Pozostawić na kolejne 30-40 min do wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180oC, chleby posmarować mlekiem, posypać płatkami owsianymi i wstawić do piekarnika. Piec 60 min. Po upieczeniu wyjąć z form do ostudzenia i odparowania, studzę zawsze na kratce.
Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 16 marca 2017

Ciasto jogurtowe z pomarańczami


Uwielbiam ciasto jogurtowe Julianny, jest również niezawodne jak moje na kremówce :) Wersja z pomarańczą od razu więc mi przypadła do gustu odkąd tylko została opublikowana na blogu Obiad gotowy. Jeszcze rano w niedzielę pisałam, że niedziela będzie bez deseru a już po chwili, po kilku machnięciach łyżki już w domu unosił się cudny zapach pieczonych pomarańczy. Lubimy ciasta z dużą ilością owoców, wiec pomarańczy nie żałowałam - użyłam dwie bardzo duże i ciasto upiekłam w tortownicy. Jest niższe ale pełne soczystych kawałków owoców. Dzięki jeszcze raz Julianno za niezawodny przepis :)




Składniki:

  • 150 ml gęstego jogurtu naturalnego (użyłam grecki)
  • 2 jajka
  • 100 ml oleju rzepakowego
  • 150 g cukru
  • 220 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody 
  • 2 duże pomarańcze

Przygotowanie:

Pomarańcze wyszorować i sparzyć wrzątkiem. Zetrzeć z nich skórkę (używam zestera), obrać z białego albedo i miąższ pokroić w dużą kostkę.

W jednej misce przygotować składniki suche: przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę oraz cukier.

W drugiej misce przygotować składniki mokre: umieścić jogurt, jaja i olej, dodać startą wcześniej skórkę z pomarańczy i wszystko wymieszać np. rózgą kuchenną lub widelcem. Suche składniki przesypać do mokrych i wymieszać - widelcem lub łyżką.

Ciasto przełożyć do tortownicy (u mnie 28 cm) lub formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu ułożyć pomarańcze, lekko je wciskając. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 170oC i piec około 40 min, do tzw. suchego patyczka. Ciasto wyższe w mniejszej formie piec dłużej, około 45-50 min. Po upieczeniu ciasto ostudzić i dowolnie udekorować - u nas oprószone cukrem pudrem.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 15 marca 2017

Jajko zapiekane w awokado


Banalnie prosty przepis na niebanalny posiłek - jajko zapieczone w awokado. Pyszne, pożywne i zdrowe :) Kiedy zapiekam dla siebie jedną połowę awokado, z drugiej połowy robię dla córki pastę jajeczną i nic już nam więcej nie potrzeba :)


Składniki:

  • 1 awokado
  • 2 małe jajka
  • sól i pieprz
Dodatkowo:
  • szczypiorek 
  • pieczywo
  • masło

Przygotowanie:

Awokado umyć, osuszyć, przekroić na pół i wyciągnąć pestkę. Połówki awokado ułożyć na blaszce lub w formie (ułożyłam w formie na muffiny, aby awokado się nie przewróciło a jajko nie wypłynęło). Można jeszcze troszkę miąższu wydrążyć łyżką, aby zmieścić większe jajko. W zagłębienia po pestce wbić po jednym jajku - całe się nie zmieści, więc żółtko i trochę białka.

Blaszkę z awokado włożyć do piekarnika nagrzanego do 200oC i zapiekać około 13-15 min aż białko się zetnie. Najlepiej mi smakuje kiedy żółtko pozostaje jeszcze płynne. Zapieczone awokado z jajkiem oprószyć solą i pieprzem, posypać szczypiorkiem.

Podawać z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 12 marca 2017

Drożdżówki z serem i rodzynkami


Drożdżowe puchate ciasto, pyszna masa serowa z rodzynkami i przełamujący słodycz cytrynowy lukier. Do przygotowania tych drożdżówek użyłam ulubionego, maminego ciasta drożdżowego i masę serową, którą kiedyś zapiekałam w naleśnikach a teraz jeszcze dodałam rodzynki. Polecam Wam serdecznie :)









Składniki (24 szt):

Ciasto drożdżowe:
  • 1 szklanka mleka
  • 0,5 szklanki cukru + 1 łyżka
  • 125 g masła
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego (najlepszy domowy)
  • 25 g świeżych drożdży
  • 3 jaja
  • 3,5 szklanki mąki
Farsz serowy:
  • 400 g twarogu z kostki
  • 1 jajko (białko i żółtko osobno)
  • 2-3 łyżki cukru (do smaku)
  • 1 łyżka proszku budyniowego waniliowego/śmietankowego (z torebki)
  • 0,5 szklanki rodzynek
Rodzynki włożyć do miseczki i zalać wrzątkiem, aby się namoczyły. Twaróg rozgnieść widelcem, dodać żółtko, cukier i proszek budyniowy. Dobrze wymieszać. Namoczone rodzynki dobrze odcedzić i dodać do sera, wymieszać. Na koniec ubić białko w osobnym naczyniu i delikatnie wmieszać do masy serowej. 

Lukier cytrynowy:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • sok z cytryny (3-4 łyżki)
Cukier rozmieszać z cukrem pudrem na gładką masę. Gdyby był za bardzo gęsty dodać więcej soku cytrynowego, gdyby był za rzadki - więcej cukru pudru.

Przygotowanie:

W garnuszku umieścić masło, 3/4 szklanki mleka, cukier zwykły i waniliowy. Całość podgrzać do rozpuszczenia masła i cukrów. Przestudzić. Wlać do misy, w której będzie wyrabiane ciasto.

Resztę mleka (1/4 szklanki) podgrzać z łyżką cukru i rozpuścić w tym drożdże.

Do przestudzonej, letniej mieszanki masła, cukru i mleka dodać 3 jajka, rozpuszczone drożdże i większą część mąki. Zacząć wyrabiać ciasto. Ja wyrabiam hakiem w robocie planetarnym. Dosypując mąkę wyrabiać ciasto aż stanie się elastyczne i zacznie odchodzić od miski lub ręki. Starać się nie dosypywać więcej mąki aniżeli w przepisie, ciasto powinno wyjść w miarę luźne ale nie klejące.

Wyrobione ciasto przełożyć do oprószonej mąką miski i pozostawić w cieple, przykryte np. lnianym ręczniczkiem do podwojenia objętości (około 1,5 godziny, latem krócej).

Wyrobione ciasto przełożyć na stolnicę, krótko zagnieść kilka razy aby ciasto odgazować. Ciasto podzielić na dwie części, każdą część rozwałkować na stolnicy delikatnie podsypując mąką na prostokąt. Na każdej części rozsmarować połowę farszu serowego i zwinąć w rulon jak roladę. Pociąć na kawałki (u mnie z jednej części 12 sztuk).

Drożdżówki przekładać na blachę z wyposażenia piekarnika wyścieloną papierem do pieczenia lub teflonową matą. Blachę przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić drożdżówki do napuszenia, na około 30 min.

Blachy wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec około 25-30 minut do zrumienienia. Piekłam obie blachy na raz, z funkcją termoobiegu.

Drożdżówki po upieczeniu delikatnie wystudzić i jeszcze ciepłe (ale nie gorące) polukrować.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 10 marca 2017

Ciasto czekoladowe z drobinkami czekolady na kremówce, z kremem bananowym


Banany i czekolada to bardzo udany duet i świetnie do siebie pasują. Pyszna czapa bananowego kremu wieńcząca wierzch ciasta czekoladowego, na kremówce - a jakże, jeszcze udało mi się przerobić oryginalną wersję. Krem jest tak pyszny, że można go jeść samego w pucharkach, użyć do tortu, babeczek, biszkoptu czy rolady. Serdecznie Wam polecam :)




Składniki:

Ciasto ucierane:
  • 2 jaja
  • 1 szklanka cukru
  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka słodkiej śmietanki 30% lub 36%
  • 100 g posiekanej czekolady mlecznej lub deserowej
Krem bananowy:
  • ok. 300 g bananów (wyszły 3 szt)
  • sok z cytryny
  • 250 g mascarpone
  • 250 ml kremówki
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 100 g posiekanej ulubionej czekolady (mleczna, deserowa, biała)

Przygotowanie:

Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiać. Jaja wbić do misy miksera, wraz z cukrem utrzeć na jasną i puszystą masę. Do utartych jajek dodawać partiami mąkę na przemian ze śmietaną kremówką. Całość zmiksować na gładką masę, na końcu dodać posiekaną czekoladę i wymieszać.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia (u mnie tortownica o średnicy 28 cm). Wyłożyć na blachę ciasto, wyrównać delikatnie szpatułką. Ciasto wstawić do piekarnika nagrzanego do 1600C i piec ciasto około 50 min, do tzw suchego patyczka. Piekłam z funkcją termoobiegu. Po upieczeniu ciasto wystudzić i przełożyć na paterę.

Przygotować krem - banany obrać ze skórki, włożyć do miseczki i rozgnieść widelcem. Natychmiast skropić sokiem z cytryny aby nie ściemniały. W misie miksera umieścić kremówkę i serek mascarpone (schłodzone z lodówki) i ubić na sztywną masę. Dodać banany, ponownie rozmieszać i dodać do smaku cukier puder. Wsypać posiekaną czekoladę (zostawić troszkę do posypania na wierzchu) i wymieszać.

Wyłożyć krem bananowy na ostudzone ciasto i posypać tartą lub pokruszoną czekoladą. Ciasto przechowywać w lodówce.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 9 marca 2017

Rolada boczkowa z płatkami czosnku z szynkowara


Kiedy zobaczyłam w sklepie taki chudy boczek, od razu widziałam go oczyma wyobraźni w szynkowarze. Zazwyczaj roladę boczkową piekę, aby tłuszcz miał możliwość się wytopić, lecz tym razem go parzyłam. Dzięki radom Alinki z grupy, do której należę na FB przygotowałam boczek inaczej niż zwykle - parzenie zajęło 5h, ale warto było. Dzięki temu, że woda stopniowo osiągała odpowiednią temperaturę boczek podczas parzenia się rozkleił, tzn po parzeniu wyszedł mięciutki i soczysty. Całość przygotowałam w szynkowarze Duet, który niesamowicie sprawdza mi się przy wędlinach w całości lub właśnie roladach.






Składniki:

  • 1-1,30 kg surowego boczku bez skóry i kości
  • 18 g/kg mięsa soli peklowej
  • pieprz czarny
  • majeranek
  • płatki czosnku

Przygotowanie:

Oczyszczony i osuszony płat boczku obsypać solą peklową, włożyć do pojemnika z pokrywką i wstawić do lodówki na 3-4 pełne doby. Przynajmniej raz dziennie mięso wymasować i obrócić w pojemniku.

Po czasie peklowania mięso wyłożyć na deskę i oprószyć z każdej strony czarnym pieprzem. Następnie obrócić stroną mięsną ku górze, posypać natrzeć majerankiem i obłożyć boczek płatkami czosnku - miałam suszone ale również dobrze można pokroić świeże ząbki w plasterki. Mięso zwinąć w roladę.







Szynkowar wyłożyć woreczkiem nadającym się do szynkowarów lub użyć woreczka takiego do mrożenia. Można bezpośrednio wkładać również do praski jeśli szynkowar jest ze stali nierdzewnej. Do worka włożyć boczek, woreczek skręcić pozbywając się powietrza, nałożyć płytkę dociskową a następnie klamrę ze sprężyną. Tak przygotowany szynkowar wstawić do lodówki jeszcze na 8-12 h.

Następnie na dno garnka ułożyć kratkę (jak przy wekowaniu) lub ściereczkę, włożyć szynkowar i całość zalać zimną wodą, woda do 1 cm poniżej brzegu praski. Nastawić palnik na minimalną moc i parzyć do czasu aż po wbiciu termometru w wyrób, temperatura wskaże 72oC. Parzyłam od początku z wbitym termometrem. Dopiero po 1,5 godzinie woda osiągnęła temperaturę 70oC, później utrzymywałam ją w granicy 73-75oC do samego końca. Parzenie zajęło 5h.

Po parzeniu szynkowar wyjąć z gorącej wody, całość schłodzić w zimnej wodzie (wstawiam do zlewu i zalewam oczywiście 1 cm poniżej brzegu praski) i zdjąć klamrę ze sprężyną - boczek wchłonie jeszcze puszczone soki. Gdy szynkowar jest zimny wstawić go do lodówki na około 12 h (daję na noc) aby mięso stężało i ładnie się kroiło. Po tym czasie wyciągnąć wędlinę (woreczek jest tu przydatny) i już możemy się delektować. Bez woreczka też nie ma problemu z wyciąganiem - wystarczy tylko praskę zanurzyć w gorącej wodzie na chwilkę, przewrócić do górny dnem, stuknąć i wędlina wypadnie z praski.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 7 marca 2017

Domowa biała kiełbasa


Pierwszy raz robiłam domową białą kiełbasę i nie zawiodłam się. Smak nieporównywalny do żadnej sklepowej, a przede wszystkim wiemy co w niej się znajduje. W białej z tego przepisu znajdziecie boczek, karkówkę i łopatkę wieprzową. Boczek miałam dość chudy, ponieważ nie lubię zbyt tłustej kiełbasy. Tak samo inaczej przygotowałam mięso - w białej powinny znajdować się również większe kawałki mięsa, które można uzyskać poprzez zmielenie karkówki na sitku, tzw. szarpaku. Jest to sitko z trzema dużymi otworami. Ja natomiast zmieliłam mięso na sitku 6 mm i mi w zupełności konsystencja kiełbasy odpowiada. Jeśli chodzi o przyprawy to już kwestia gustu, ale biała powinna być aromatyczna i dobrze doprawiona. Dzięki domowemu wyrobowi wędlin mam już w gramach wymierzoną ilość pieprzu, która mi odpowiada i nauczyłam się, że w wędliniarstwie nie ma nic na oko/łyżkę czy łyżeczkę. Dobra waga to podstawa. Gdy wyrobicie masę, spróbujcie ją - mąż próbuje surową, ja natomiast wrzucam małą kulkę na wrzątek i jak się chwilę pogotuje to próbuję. Każdy ma inny gust i smak, a zawsze można doprawić mocniej. Flaki kupiłam w miejscowym sklepie wędliniarskim, ale można śmiało też zamówić przez internet, są też dostępne w większych marketach. Pozostaje mi tylko zarazić Was produkcją własnych wyrobów, jak widzicie ostatnio ich coraz więcej na blogu :) Jak będę robiła kolejną porcję przed Wielkanocą, to dodam zdjęcia z etapów produkcji :)






Składniki:

  • 1 kg średnio tłustego boczku (waga bez skóry)
  • 1 kg karkówki wieprzowej bez kości
  • 500 g łopatki wieprzowej
  • 250 ml lodowatej wody
Przyprawy na 1 kg mięsa:
  • 2 ząbki czosnku (świeżego 10 g lub 3,5 g suszonego)
  • 18-20 g soli zwykłej (daję 18 g)
  • 2 g cukru
  • 1 g pieprzu białego mielonego (można dać czarny)
  • 1 g pieprzu ziołowego
  • 2 g majeranku
Dodatkowo:
  • jelita wieprzowe fi 28-30, użyłam 4 m (1,5 m/1 kg, dla wprawnej ręki nawet 1m/1kg)

Przygotowanie:

Przygotować jelita: opłukać w zimnej wodzie z soli, następnie zalać zimną wodą i namoczyć przez godzinę.

Mięso pokroić na mniejsze kawałki, takie do zmielenia. Podczas krojenia segregować kawałki chudsze od tłustych. Tłuste kawałki razem z czosnkiem zmielić na sitku 4 -5 mm a chudsze na sitku 6 lub 8 mm (można z braku sitek zmielić wszystko na 5 mm - tym standardowym), karkówkę można zmielić na szarpaku. Zmielone mięso przełożyć do misy, dodać dokładnie odważone przyprawy i wyrobić, tak aby mięso się rozkleiło - zaczęło kleić się do rąk. Mięso wyrabiam w robocie planetarnym hakiem do drożdżowych ciast. Na samym końcu dodawać stopniowo wodę, aż mięso ją całą wchłonie - w zależności od struktury można dodać odrobinę więcej lub mniej.

Uszykować jelita: zlać wodę, jeszcze raz przepłukać, wg gustu podzielić na mniejsze kawałki - u mnie o długości 2 m. Przygotować tuleję do nadziewania kiełbas - w zależności od konstrukcji Waszej maszynki. U mnie jest to ślimak, sitko szarpak (sitko z 3 dużymi otworami) i tuleja. Tuleję delikatnie posmarować odrobiną smalcu aby jelita ładnie się naciągały i na tuleję naciągnąć jelito. Nałożyć do maszynki mięsa i przecisnąć troszkę tak aby pozbyć się powietrza i na końcu tulei ukazała się masa mięsna. Zawiązać supełek na końcówce jelita i zacząć nadziewać ściśle kiełbaski. Najlepiej pracuje się w dwóch - jeden nakłada mięso i dociska a drugi formuje kiełbaski i skręca. U mnie kiełbaski długości około 10 cm. Można też sobie poradzić samemu - nadziać długi odcinek jelita, wyłączyć maszynkę i następnie poskręcać kiełbaski, końcówkę zawiązać.

Do mrożenia kiełbas nie sparzam, chyba, że zostały przygotowane z odmrożonego mięsa.

Kiełbasę białą najlepiej parzyć w wodzie o temperaturze 75oC, przez 20-25 min. Wtedy jest soczysta.


Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 5 marca 2017

Tosty francuskie na słodko


Świetny sposób na zagospodarowanie pieczywa, które już świeżością nie grzeszy. Tosty francuskie to nic innego jak pieczywo pszenne smażone w jajku na słodko. Jajka zazwyczaj rozkłócam z mlekiem i kremówką- wydaje mi się, że wtedy są bardziej aksamitne. Można również zamiast mieszanki mleka i kremówki dodać pół szklanki słodkiej śmietanki np. 12% lub 18%. Podane z ulubionymi dodatkami i owocami będą świetną propozycją nie tylko na śniadanie, ale na kolację czy słodki podwieczorek :)



Składniki:

  • pieczywo pszenne (chleb tostowy, bagietka, chałka)
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki kremówki (można zastąpić mlekiem)
  • 1/4 szklanki mleka
  • 2-3 łyżeczki cukru
  • masło do smażenia (najlepiej klarowane)
Do podania:
  • świeże owoce
  • konfitury, dżemy, frużelina
  • cukier puder
  • miód, syrop klonowy

Przygotowanie:

Pieczywo pokroić na kromki. W miseczce rozkłócić jajka z mlekiem, śmietanką i cukrem. Namoczyć w tym pieczywo. Rozgrzać patelnię i na patelni roztopić masło, gdy zacznie skwierczeć smażyć na średniej mocy palnika namoczone pieczywo, na rumiano z każdej strony, po około 2 minuty.

Odsączyć na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu i podawać gorące z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena