czwartek, 27 lipca 2017

Wędlina drobiowa z żołądkami a'la salceson włoski


Coś wspaniałego! Wędlina smakuje jak najlepszy salceson włoski. Pomysł mojej internetowej koleżanki Aliny - ja dokonałam nieznacznych zmian, zastępując część mielonych udek piersią z kurczaka i tak jak w przepisie oryginalnym jest dodatek mąki ziemniaczanej stosowany w przemyśle wędliniarskim jako wypełniacz, ja użyłam żelatyny. Alinka dodatkowo radziła ugotowanie wcześniej żołądków - żołądki wcześniej sobie obkroiłam pozbywając się środkowej chrząstki i zrezygnowałam z ich gotowania. Wędlina jest pyszna, nic dodać nic ująć. A jeśli nie macie szynkowara, zróbcie w osłonce barierowej. Polecam serdecznie i ślę uściski oraz podziękowania Alince za ten wspaniały przepis :)




Składniki:

  • 600 g mięsa drobiowego z wytrybowanych udek z kurczaka + 10,8 g peklosoli
  • 400 g piersi drobiowej + 7,2 g peklosoli
  • 500 g żołądków drobiowych + 9 g peklosoli
Dodatkowo:
  • 2 g pieprzu czarnego
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 g zmielonego kminku
  • 150 ml wody lub bulionu
  • 18 g żelatyny

Przygotowanie:

Mięso z wytrybowanych udek pokroić na kawałki wielkości około 3 cm x 3 cm, przełożyć do pojemnika lub woreczka, zasypać solą peklową, wymieszać, zamknąć.

Pierś z kurczaka również pokroić na kawałki wielkości około 3 cm x 3 cm, przełożyć do pojemnika lub woreczka, zasypać solą peklową, wymieszać, zamknąć.

Przygotować żołądki - najlepiej wyciąć tą środkową "chrząstkę" (nie będzie nam potrzebna), resztę pokroić na mniejsze kawałki, zasypać solą peklową, przełożyć do pojemnika lub woreczka, wymieszać, zamknąć. 




Wszystkie mięsa schować do lodówki i peklować 48 h.

Po 48 h można podgotować żołądki - żołądki opłukać, włożyć do garnka, ugotować do miękkości z listkiem laurowym (nie gotowałam żołądków - ominęłam ten krok).

Mięso z udek kurczaka zmielić jak na mielone, sitko 4,5 lub 6 mm.

Do misy przełożyć zmielone udka, pokrojoną pierś, żołądki (surowe lub ugotowane), dodać pieprz, czosnek przeciśnięty przez praskę, kminek i wodę. Wyrobić aż mięso będzie się kleić (wyrabiam hakiem do ciast drożdżowych w robocie planetarnym około 7-10 min), na końcu dodać suchą żelatynę i ponownie wymieszać.

Szynkowar według uznania wyłożyć woreczkiem lub wkładać bezpośrednio do szynkowara, jeśli jest ze stali nierdzewnej. Wyrobiony wsad mięsny włożyć do szynkowara, wkładać partiami ubijając każdą warstwę, nałożyć płytkę dociskową a następnie klamrę ze sprężyną. Tak przygotowany szynkowar wstawić do lodówki jeszcze na 8-12 h.

Następnie na dno garnka ułożyć kratkę (jak przy wekowaniu) lub ściereczkę, włożyć szynkowar i całość zalać wodą (można wrzątkiem, ja zawsze nalewam zimną), woda do 1 cm poniżej brzegu praski. Nastawić palnik na największą moc i parzyć aż temperatura wody osiągnie 75-80oC, następnie zmniejszyć moc palnika i podczas parzenia utrzymywać temperaturę 75-80oC, przydatny jest termometr, który u mnie cały czas jest w garnku. Parzyć do czasu aż termometr wbity w wyrób wskaże 72oC. Parzyłam od początku z wbitym termometrem.

Po parzeniu szynkowar wyjąć z gorącej wody i całość schłodzić w zimnej wodzie (wstawiam do zlewu i zalewam oczywiście 1 cm poniżej brzegu praski), od razu zdjąć klamrę i płytkę dociskową - mięso wchłonie część wypuszczonych soków. Gdy szynkowar jest zimny wstawić go do lodówki na około 12 h (daję na noc) aby mięso stężało i ładnie się kroiło. Po tym czasie wyciągnąć wędlinę (woreczek jest tu przydatny) i już możemy się delektować. Bez woreczka też nie ma problemu z wyciąganiem - wystarczy tylko praskę zanurzyć w gorącej wodzie na chwilkę, przewrócić do górny dnem, stuknąć i wędlina wypadnie z praski.

Smacznego!
Zainteresował Cię jakiś przepis? Świetnie! Przygotowałaś/eś w domu? Jeszcze lepiej :) Jeśli masz ochotę to podziel się z nami zdjęciem wykonanej potrawy. Zdjęcia można przesyłać w wiadomości prywatnej lub na ewak1986@mail.com :)

8 komentarze :

  1. za każdym razem,gdy patrzę na Twoje wędliny, mam ogromną chęć zaopatrzyć się w szynkowar i wszystkie pozostałe gadżety. I wiem, że ten dzień wkrótce nastąpi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością, możesz zacząć od osłonek, dostępnych w każdym większym markecie :)

      Usuń
  2. zdecydowanie nie moje smaki, na widok tego żołądka trochę mnie mdli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę Cię obrzydzić ale jeszcze gorsze rarytasy są mielone i dodawane do wędlin w szerokopasmowej produkcji :):)

      Usuń
  3. rozbawił mnie komentarz powyżej i masz całkowitą rację, jadamy gorsze rzeczy:)
    przepis genialny, kolejny do wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena