piątek, 16 czerwca 2017

Wędlina z uda indyka, z chili i kaparami


Jak z chili to wiadomo, że dla mojego męża :) Pyszna i domowa wędlina z uda indyka z dodatkiem ostrej papryczki i kaparów - wyszło tak smacznie, że nawet ja jadłam pomimo iż za ostrością chili nie przepadam.







Składniki:

  • 1 kg mięsa z uda indyka
  • 18 g peklosoli

Dodatkowo:
  • 2 łyżeczki żelatyny 
  • 150 ml zimnej wody lub buliony
  • 1 papryczka chili
  • kapary (2 - 3 łyżki)

Przygotowanie:

Mięso z uda indyka pokroić na kawałki 3 cm x 3 cm, obsypać solą peklową i wymieszać. Przełożyć do pojemnika i peklować w lodówce 3 pełne doby.

Zapeklowane mięso przełożyć do miski, wlać wodę i wymieszać aż mięso się rozklei - zacznie się kleić do rąk. Wsypać suchą żelatynę i ponownie wyrobić. Na końcu dodać posiekaną drobno papryczkę chili i kapary, wymieszać.

Szynkowar wyłożyć woreczkiem nadającym się do szynkowarów lub użyć woreczka takiego do mrożenia. Można bezpośrednio wkładać również do szynkowara jeśli szynkowar jest ze stali nierdzewnej - robię bez woreczków. Włożyć masę mięsną do szynkowara, nałożyć płytkę dociskową a następnie klamrę ze sprężyną. Tak przygotowany szynkowar wstawić do lodówki jeszcze na 8-12 h.

Następnie na dno garnka ułożyć kratkę (jak przy wekowaniu) lub ściereczkę, włożyć szynkowar i całość zalać wodą (można wrzątkiem, ja zawsze nalewam zimną), woda do 1 cm poniżej brzegu praski. Nastawić palnik na największą moc i parzyć aż temperatura wody osiągnie 75-80oC, następnie zmniejszyć moc palnika i podczas parzenia utrzymywać temperaturę 75-80oC, przydatny jest termometr, który u mnie cały czas jest w garnku. Parzyć do czasu aż po wbiciu termometru w wyrób, temperatura wskaże 72oC. Parzyłam od początku z wbitym termometrem.

Po parzeniu szynkowar wyjąć z gorącej wody i całość schłodzić w zimnej wodzie (wstawiam do zlewu i zalewam oczywiście 1 cm poniżej brzegu praski), od razu zdjąć klamrę i płytkę dociskową - mięso wchłonie część wypuszczonych soków. Gdy szynkowar jest zimny wstawić go do lodówki na około 12 h (daję na noc) aby mięso stężało i ładnie się kroiło. Po tym czasie wyciągnąć wędlinę (woreczek jest tu przydatny) i już możemy się delektować. Bez woreczka też nie ma problemu z wyciąganiem - wystarczy tylko praskę zanurzyć w gorącej wodzie na chwilkę, przewrócić do górny dnem, stuknąć i wędlina wypadnie z praski.

Smacznego!
Zainteresował Cię jakiś przepis? Świetnie! Przygotowałaś/eś w domu? Jeszcze lepiej :) Jeśli masz ochotę to podziel się z nami zdjęciem wykonanej potrawy. Zdjęcia można przesyłać w wiadomości prywatnej lub na ewak1986@mail.com :)

7 komentarze :

  1. Szalejesz z tymi wędlinami domowymi :D Pyszności same robisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się akurat nazbierało tych zdjęć i przepisów więc pojechałam hurtem. Ale to prawda - nic nie zastąpi domowej wędliny :)

      Usuń
  2. Niesamowite! Musi być pyszne, a do tego dużo bardziej wartościowe niż zwykłe sklepowe. Świadome jedzenie, to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze sklepowych to tylko kabanosy kupujemy i wędliny, których sama nie zrobię np. salami itd. Dziękuję.

      Usuń
  3. Appreciating thhe hard work you puut into your website aand detailed information you provide.
    It's awrsome to comee across a blog every once in a while that isn't the same
    old rehashed information. Fantastic read!
    I've saved your sitee and I'm adding your RSS feeds to my
    Google account.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena