sobota, 28 lipca 2018

Powidła śliwkowe


Słysząc powidła śliwkowe co pierwsze przychodzi na myśl? Węgierki? Owszem, najbardziej popularne są te ze śliwek węgierek i takich już mocno dojrzałych, pomarszczonych przy ogonku. Lecz nie użyty gatunek śliwki wskazuje na powidła, a obróbka jakiej poddajemy owoce. Powidła to przetwór owocowy długo smażony, bez dodatku cukru lub w minimalnej jego ilości. Powidła mogą być zarówno węgierkowe jak i z innych śliwek, ale także z jabłek, gruszek i innych owoców. Nie mam węgierki w swoim ogrodzie, ale mam śliwę, która rodzi małe, purpurowe i słodziutkie owoce. Dlatego kolor jest taki jaśniutki. Z węgierki lub ciemnej śliwki otrzymacie ciemne powidła. Już wcześniej przy innych przetworach pisałam, że moje śliwki nie odchodzą od pestek więc umyte śliwki wkładam do garnka, podlewam 2 łyżkami wody, zakrywam pokrywą i podduszam aż śliwki zaczną się rozpadać. Wtedy przecieram przez durszlak - pulpę owocową dalej smażę a pestki wyrzucam. Przepis podany jest orientacyjnie na 1 kg śliwek, lecz z takiej ilości wychodzi zaledwie około 300 ml powideł przy mniej więcej 1,5 godzinnym smażeniu. Dlatego warto zrobić większą ilość - zmieni się tylko czas smażenia :)




Składniki:

  • 1 kg śliwek
  • opcjonalnie cukier (max 100 g)

Przygotowanie:

Śliwki umyć, wydrylować z pestek i włożyć do garnka z grubym dnem, najlepiej szerokiego aby powierzchnia parowania była duża. Podlać niewielką ilością wody (2 łyżki na 1 kg owoców) i postawić na palnik. Śliwki smażyć tak długo aż nadmiar płynów odparuje a powidła będą gęste. Należy mieszać aby powidła się nie przypaliły. Powidła będą gotowe, gdy masa będzie spadać z łyżki płatami lub gdy zrobimy ślad łyżką po dnie garnka masa się nie zleje.

Smażenie można rozłożyć na dwa dni smażąc jednego dnia godzinkę lub dwie (w zależności od ilości śliwek), następnie zostawić na ciepłej kuchence do ostygnięcia i później ponownie smażyć.

Gdy powidła osiągną odpowiednią gęstość należy spróbować czy są wystarczająco słodkie - w razie potrzeby dosypać cukru ale maksymalnie 100 g/kg śliwek. Po dosypaniu cukru należy jeszcze raz podsmażyć powidła aż cukier się rozpuści i nadmiar płynów odparuje - dodany cukier jeszcze rozrzedza powidła, ponieważ wyciąga resztki soków ze śliwek.

Gdy powidła są gotowe przełożyć do wypieczonych słoików, zakręcić nakrętki i odstawić do góry dnem. Powideł nie ma konieczności pasteryzować, lecz ja dla pewności zawsze pasteryzuje.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek:

Porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 105oC i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Pasteryzowanie w piekarniku:

Od kilku lat pasteryzuję przetwory w piekarniku. Jest to zdecydowanie wygodniejszy sposób aniżeli pasteryzacja w garnku z wodą. Do zimnego piekarnika na kratkę z wyposażenia piekarnika układam przetwory, nastawiam 140oC i pasteryzuję przetwory licząc czas od momentu nagrzania piekarnika.

Smacznego!
Czytaj więcej

Syrop i konfitura wiśniowa z nutką wanilii - 2 w 1


Przerabianie wiśni w moim przypadku nie jest ani męczące ani zbyt pracochłonne, no może polemizowałabym odnośnie drylowania. Lecz później idzie jak z płatka, kwestia tylko zorganizowania. Zawsze zaczynam pracę od przebrania, umycia i wydrylowania całości - w między czasie wiśnie sortuję. Te jędrne i w całości są przeznaczone do frużeliny, wiśni kandyzowanych, wiśni w syropie czy też zalewach. Są też i takie, które się rozerwały przy drylowaniu i te malutkie. I właśnie te przeznaczam zawsze na syrop wiśniowy, a przy okazji powstaje pyszna konfitura - w tym roku z nutką wanilii, ale z wanilii można spokojnie zrezygnować. Z podanych proporcji wyszły mi 2 l syropu oraz 800 ml konfitury. Polecam :)

P.S. Nigdy nie podaję wagi wiśni przed drylowaniem, tylko po. Z prostych przyczyn - wiśnie są różne, czasem duża pestka a mało miąższu. Tak podana waga byłaby mało precyzyjna. Ale tak mniej więcej z 1,2 kg świeżych wiśni otrzymamy 1 kg owoców bez pestek.





Składniki:

  • 1,5 kg wydrylowanych wiśni
  • 1,5 kg cukru
  • ekstrakt waniliowy (po 2 łyżki do syropu i konfitury) lub laska wanilii 
  • woda (około 1l)

Przygotowanie:

Wydrylowane wiśnie włożyć do garnka, zasypać 1 szklanką cukru i odstawić na moment aż zaczną puszczać sok. Następnie wiśnie w garnku zalać wodą, ale tylko tyle aby poziom wody był równo z wiśniami w garnku. Wstawić garnek na palnik, zagotować, skręcić moc palnika i pogotować 20 min. Wyłączyć palnik i garnek zostawić do ostudzenia. Ja robię wieczorem i zostawiam na całą noc.

Po tym czasie całość przelać przez sito - otrzymamy sok i wiśnie.

Syrop wiśniowy z nutką wanilii

Zlany sok przelać do garnka, wsypać 1 kg cukru i zagotować. Skręcić palnik i na minimalnej mocy gotować sok z cukrem aż sok odparuje i nabierze konsystencji syropu. Jeśli dodajemy laskę wanilii - laskę przeciąć na pół i włożyć do garnka. Jeśli dodajemy ekstrakt waniliowy, dodajemy go pod koniec gotowania i chwilę zagotowujemy całość aby aromat waniliowy pozostał, a wyparował alkohol. Ja gotowałam 1 godzinę, następnie wyłączyłam palnik i na płycie indukcyjnej zostawiłam aż ostygło. W czasie studzenia, również syrop zgęstniał. Należy gotować bez pokrywki i najlepiej w jak najszerszym garnku, aby powierzchnia parowania była jak największa. Wystarczy mieszać od czasu do czasu.

Jeśli dodawana była laska wanilii to ją usunąć. Syrop przelać do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków lub butelek, zakręcić nakrętki i zapasteryzować tradycyjnie w garnku z wodą lub w piekarniku.

Syrop jest fantastyczny do herbaty, do rozcieńczania wodą lub polewania kaszki manny.


Konfitura z wiśni z nutką wanilii

Wiśnie z sita przełożyć do garnka z grubszym i szerokim dnem, dodać szklankę cukru (lub więcej, do smaku), jeśli dodajemy świeżą wanilię to dodać przekrojoną laskę wanilii i smażyć konfitury często mieszając, aż do uzyskania gęstej konsystencji. Wiśnie przecedzone smażą się krótko, smażyłam około 30 minut. Pod koniec gotowania dodać ekstrakt waniliowy i całość zagotować aby smak wanilii pozostał a alkohol wyparował. Jeśli dodawana była laska wanilii to ją usunąć a konfitury rozłożyć do wypieczonych/wyparzonych wcześniej słoiczków, zakręcić nakrętki i zapasteryzować tradycyjnie w garnku z wodą lub w piekarniku.

Pasteryzacja w piekarniku - słoiczki lub butelki ustawić na blasze z wyposażenia piekarnika, włożyć do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawić do temperatury 1200C i od chwili uzyskania tej temperatury słoiczki pasteryzować 20 minut. Po tym czasie wyciągnąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia.

Wyparzanie słoików i nakrętek - porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 1050C i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą.



Smacznego!
Czytaj więcej

Kalafior pieczony w jogurcie


Pyszny i bardzo aromatyczny kalafior pieczony w jogurcie to świetny dodatek do dania głównego jak i sam może samodzielnie stanowić danie główne. Dzięki marynacie jogurtowej na wierzchu kalafiora tworzy się aromatyczna skorupka, która nadaje swoisty charakter, jakby nie spojrzeć, dosyć mdłemu warzywu. Przepis zaczerpnięty ze strony Vito gryzie z niewielkimi zmianami. Polecam serdecznie :)


Składniki:

  • kalafior średniej wielkości
Marynata:
  • 200 g jogurtu naturalnego lub greckiego
  • 2 łyżki oleju z prażonych nasion sezamu lub 1 łyżka pasty tahini
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej wędzonej
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej lub ostrej
  • 1/4 łyżeczki pieprzu np. cayenne
  • sok z połowy cytryny, 
  • 1/4 łyżeczki kminu

Przygotowanie:

Kalafior oczyścić z liści, umyć. W garnku zagotować wodę z solą i odrobiną cukru, do wrzątku włożyć kalafior i obgotować 5 min. Kalafior wyjąć i pozostawić na chwilę do obcieknięcia.

Wszystkie składniki marynaty wymieszać w miseczce.

Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową, położyć obcieknięty kalafior i dokładnie posmarować całego marynatą.

Blachę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC i piec kalafior 40 min. Pierwsze 30 min piekłam z termoobiegiem, na ostatnie 10 min włączyłam dodatkowo grzałkę górną aby kalafior się ładnie przyrumienił.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 27 lipca 2018

Ryba w czosnkowym cieście naleśnikowym z chili


Pyszna delikatna ryba w aromatycznym cieście z dodatkiem czosnku i chili. Użyłam akurat świeże filety z dorsza atlantyckiego i przepis był na opakowaniu, skorzystałam z pomysłu i wyszło świetnie :) Pomimo czosnku i chili smak dorsza wyraźny, aromatyczne jest tylko ciasto otulające smażone filety. Polecam serdecznie!


Składniki:

  • 500 g filetów rybnych (miałam dorsza atlantyckiego)
  • sól, pieprz cytrynowy, 1/2 cytryny
  • 100 g mąki pszennej
  • 150 ml wody (najlepiej gazowanej)
  • 1 jajko
  • 1/2 papryczki chili
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

Całe płaty lub pokrojone kawałki ryby oprószyć solą, pieprzem cytrynowym i skropić sokiem z cytryny. Odstawić na 30 min do lodówki.

Z mąki, wody, jajka przygotować ciasto jak na naleśniki - wystarczy wymieszać rózgą kuchenną lub widelcem. Dodać do ciasta posiekaną papryczkę chili, przeciśnięty czosnek i sól. Wymieszać i odstawić na 30 min.

Rozgrzać patelnię i olej, rybę maczać w cieście i smażyć z obu stron na rozgrzanym tłuszczu aż ciasto będzie rumiane. Po usmażeniu położyć rybę na ręczniku papierowym, który wchłonie nadmiar tłuszczu i podawać.

Podałam ze skromna sałatą z pomidorem i dymką. Doprawioną solą, pieprzem, odrobiną soku z cytryny i szczyptą cukru.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 25 lipca 2018

Bananowy milkshake


Przepyszny bananowy mleczny shake, aksamitny, gęsty i sycący na bazie lodów waniliowych. Ostatnio mam w zamrażarce zapas mrożonych bananów - banany obieram ze skórki i wrzucam do woreczka, następnie do zamrażalnika. Z tych proporcji wychodzi taka szklanka jak na zdjęciu - 450 ml. Jedna duża porcja lub dwie małe :)


Składniki:

  • 2 zmrożone banany
  • 100 g lodów np. waniliowych
  • 1/2 szklanki mleka

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieścić w kielichu miksera i zmiksować na gładki gęsty płyn. Przelać do szklanki i podawać od razu.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 24 lipca 2018

Ciasto grysikowe z żelką wiśniową i amaretto


Nie mam weny do pieczenia ostatnio dlatego w te ciepłe ostatnio dni często goszczą u mnie desery i ciasta bez pieczenia. Tym razem wiśnie w duecie z amaretto w postaci pysznej, kwaskowej żelki w połączeniu z kremem z kaszki manny. Przepis na krem pochodzi z bloga Gotuj z cukiereczkiem natomiast reszta to popuszczone wodze fantazji :) Polecam Wam serdecznie.










Składniki:

Żelka wiśniowa z amaretto:
  • 500 g wydrylowanych wiśni
  • 1 litr wody
  • 3/4 szklanki cukru
  • 100 ml amaretto
  • 6 łyżeczek żelatyny
Krem grysikowy:
  • 1 litr mleka
  • 110 g kaszy manny
  • 150 g cukru pudru
  • 250 g masła w temperaturze pokojowej
Dodatkowo:
  • herbatniki (około 400 g)

Przygotowanie:

Przygotować żelkę wiśniową z amaretto - wiśnie w garnuszku zasypać cukrem, odstawić aby puściły sok. Dolać wody i zagotować. W razie potrzeby dosłodzić. Wlać amaretto i pogotować aby alkohol odparował. Wyłączyć dopływ ciepła. Żelatynę namoczyć w odrobinie wody, gdy napęcznieje dodać do ciepłych wiśni, wymieszać i pozostawić do stężenia, ma być gęste ale jeszcze tak aby się dało wymieszać łyżka.

Przygotować krem grysikowy - mleko przelać do garnuszka, wsypać kaszkę manną, wymieszać i wstawić na palnik. Od momentu zawrzenia pogotować 3-4 minuty. Pozostawić do ostudzenia. Masło utrzeć z cukrem pudrem na puch, następnie partiami dodawać kaszkę manną ciągle ucierając. Zmiksować do połączenia.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, dno blaszki wyłożyć herbatnikami. Na herbatniki wyłożyć 1/2 masy grysikowej, położyć kolejną warstwę herbatników. Następnie wyłożyć 2/3 żelki wiśniowej z amaretto (1/3 żelki zostawić na wierzch), ponownie położyć warstwę herbatników, wyłożyć 2/3 pozostałego kremu grysikowego, ponownie ułożyć warstwę herbatników, wyłożyć resztkę kremu grysikowego (będzie już cienka warstwa). Na wierch wyłożyć resztę żelki wiśniowej uprzednio zblendowanej na gładki mus. Ciasto wstawić do lodówki do stężenia.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 20 lipca 2018

Dżem ze śliwek z pektyną


Bardzo lubimy wszelkie konfitury i ich słodycz nam nie przeszkadza. Jednak cenimy również przetwory niskosłodzone o mniejszej zawartości cukru, do których wykorzystuję pektynę - naturalny środek zagęszczający. Dżemy z pektyną robi się bardzo szybko, a to jest kolejnym plusem. Można robić je z całych owoców, pulp owocowych czy owoców częściowo zblendowanych. W tym dżemie wykorzystałam pulpę śliwkową - czyli owoce przetarte przez durszlak. Moja śliwa daje pyszne i słodkie owoce lecz nie odchodzą od pestek, dlatego owoce podduszam dosłownie 5 minut i przecieram. Szybko, wygodnie i jak smacznie :)




Składniki:

  • 1 kg śliwek
  • 150 g cukru
  • 18 g pektyny + 1 łyżka cukru

Przygotowanie:

Dżem z drylowanych śliwek:
Śliwki umyć, wydrylować pestki i umieścić w garnku. Zasypać cukrem i pozostawić na 1-2 godziny aż puszczą sok. Po tym czasie całość podgrzać aż cukier się rozpuści ale jeszcze nie będzie się gotowało. Spróbować czy całość odpowiada nam smakowo - w razie potrzeby dosypać cukru do smaku. Gdy słodycz dżemu nam odpowiada wsypać pektynę wymieszaną z cukrem, wymieszać i doprowadzić do wrzenia ciągle mieszając. Skręcić moc palnika i pogotować jeszcze 4 minuty. Po tym czasie dżem przelać do wyparzonych lub wypieczonych słoiczków, zakręcić nakrętki i odstawić do góry dnem. Dżemów z pektyną nie ma potrzeby pasteryzować.

Dżem z pulpy:
Moja śliwa rodzi piękne, słodkie i aromatyczne owoce lecz nie odchodzą one od pestek. Dlatego ułatwiam sobie zadanie - śliwki myję i umieszczam w garnku, podlewam odrobiną wody i zagotowuję, gotuję pod przykryciem 5 minut. W tym czasie śliwki rozpadają się, przelewam całość na durszlak - pulpa zostaje przetarta do garnka pod durszlakiem a na durszlaku zostają same pestki. Odważam 1 kg pulpy śliwkowej i dalej postępuję jak wyżej w przygotowaniu. Całość tak sama pyszna a ile mniej roboty.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 18 lipca 2018

Mus ze śliwek z cynamonem i goździkami


Kolejna propozycja zapasów do spiżarki ze śliwką w roli głównej - aromatyczny mus z cynamonem i goździkami. Do przygotowania musu użyłam pozostałość miąższu ze śliwek gdy robiłam sok. Takie rozwiązanie to nie tylko zagospodarowanie "odpadów" ale również skrócenie sobie pracy, ponieważ dzięki temu nie musiałam już odparowywać owoców do konsystencji musu. Rozwiązania dwa w jednym lubię najbardziej. Oczywiście można przygotować mus od podstaw ze świeżych śliweczek.




Składniki:

Przygotowanie:

Sposób z wykorzystaniem śliwek z sokownika:

Uszykować garnek, na garnek nałożyć durszlak. Śliwki po odparowaniu soku przełożyć na durszlak i przetrzeć - na durszlaku zostaną pestki.

Do musu śliwkowego dodać cukier, cynamon i goździki, zagotować. W razie potrzeby dodać więcej cukru. Mus przełożyć do wypieczonych słoiczków. Wytrzeć do sucha brzegi słoików i mocno zakręcić zakrętki.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Sposób z wykorzystaniem świeżych owoców:

Umyte śliwki wydrylować, przełożyć do garnka i zasypać cukrem. Odstawić aby śliwki puściły sok i cukier się rozpuścił. Śliwki przecedzić przez sito - sok wykorzystać na bieżąco do przygotowania napoju lub zagotować i przelać do słoiczków, zapasteryzować.

Do śliwek dodać cynamon i goździki, zagotować. Następnie skręcić palnik i podgotować śliwki aż się rozpadną i mus troszkę zgęstnieje. W razie potrzeby dosłodzić. Mus przełożyć do wypieczonych słoiczków. Wytrzeć do sucha brzegi słoików i mocno zakręcić zakrętki.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek:

Porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 105oC i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Pasteryzowanie w piekarniku:

Od kilku lat pasteryzuję przetwory w piekarniku. Jest to zdecydowanie wygodniejszy sposób aniżeli pasteryzacja w garnku z wodą. Do zimnego piekarnika na kratkę z wyposażenia piekarnika układam przetwory, nastawiam 140oC i pasteryzuję przetwory licząc czas od momentu nagrzania piekarnika.

Smacznego!
Czytaj więcej

Sok ze śliwek z sokownika


Wpadłam jak śliwka w kompot! Aktualnie czas mi mija na robieniu zapasów na zimę, najpierw śliwki, w międzyczasie robię też przetwory z wiśni. Śliwa bardzo obrodziła - nie mamy pewności co do jej gatunku, ale śliweczki są małe, purpurowe, słodkie i bardzo soczyste. Na pierwszy rzut idzie sok z sokownika, ilość cukru jaka jest w przepisie daje sok do rozcieńczania i oczywiście można cukru dać mniej lub więcej, wedle preferencji. I tym razem zawartości części garnka na owoce nie wyrzucamy - pozostały miąższ wykorzystamy do pysznych powideł lub musów.







Składniki:

  • śliwki
  • cukier - 500 g na każdy litr soku

Przygotowanie:

Sokownik składa się z następujących części: na samym spodzie rondel na wodę, wyżej część na odprowadzany sok z owoców z odpływem/rurką, część na owoce i pokrywa.

Do dolnego rondla wlać wodę, w zależności od zaleceń producenta jest to 1/3 lub 1/2 pojemności garnka. Na garnek z wodą ustawić część na odprowadzany sok z podłączoną rurką, następnie położyć część na owoce, wsypać umyte śliwki (nie ma potrzeby ich drylować). Sokownik nakryć pokrywą. Rurkę zabezpieczyć klamrą od zestawu i podwiesić do góry aby sok nie mógł spływać. Pod sokownikiem włączyć palnik. Pogotować całość minimum 30 min, sprawdzając co jakiś czas poziom wody w dolnym garnku - nie może się wygotować.

Obok garnka ustawić rondel do którego będzie spuszczany sok, ułożyć w nim rurkę pamiętając aby koniec rurki znajdował się niżej - tak aby sok mógł swobodnie spływać. Kiedy sok przestanie już spływać odłączyć rurkę.

Do zlanego soku dodać 500 g cukru na każdy 1 litr soku. Jest słodki, ale zimą go rozcieńczamy. Można również cukru dodać tylko do smaku, mniej lub więcej według gustu. Sok z cukrem zagotować, przelać do wypieczonych słoików i zapasteryzować tradycyjnie w wodzie lub w piekarniku. Można też odwrócić słoiczki do góry dnem. Jednak dla bezpieczeństwa preferuję pasteryzację. Zapasteryzować tradycyjnie w wodzie 20 min lub w piekarniku.

Pasteryzacja w piekarniku - słoiczki ustawić na blasze z wyposażenia piekarnika, włożyć do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawić do temperatury 1400C i od chwili uzyskania tej temperatury słoiczki pasteryzować 20 minut. Po tym czasie wyciągnąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek - porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 1050C i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 17 lipca 2018

Wiśnie na zimę - zasypywane cukrem


Co roku przetwarzam masę wiśni. W tym roku obrodziły bardzo, część przetwarzam na bieżąco, prawie 30 kg owoców rozdałam rodzinie a jeszcze drugie drzewo czeka na zbiory, które codzienne burze i deszcze skutecznie od tygodnia utrudniają. Oprócz różnych konfitur, dżemów i frużelin robię wiśnie w zalewie oraz słoiki na zimę, chyba najprostsze ze wszystkich, gdzie wiśnie tylko zasypuje się cukrem i pasteryzuje. Takie wiśnie pamiętam z dzieciństwa, gdzie zawsze z mamą w ten sposób przygotowywałyśmy zapasy na zimę. Podczas pasteryzacji wiśnie puszczają sok i otrzymujemy pyszne wiśnie w soku, idealne na kompot, do ciasta, zupy owocowej czy domowego kisielu. Polecam szczerze :)





Składniki:

  • wiśnie
  • cukier (4 łyżki na każdy 500 ml słoik)

Przygotowanie:

Wiśnie przebrać, umyć i wydrylować. Nałożyć do wypieczonych wcześniej słoików wraz z sokiem, który puściły. Wiśni nie upycham, tak aby ich nie pozgniatać, napełniam słoiki prawie do pełna. Do każdego słoika wsypać cukier - do słoików o pojemności 500 ml dawałam 4 łyżki cukru. Wytrzeć do sucha brzegi słoików i mocno zakręcić zakrętki.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek:

Porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 105oC i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Pasteryzowanie w piekarniku:

Od kilku lat pasteryzuję przetwory w piekarniku. Jest to zdecydowanie wygodniejszy sposób aniżeli pasteryzacja w garnku z wodą. Do zimnego piekarnika na kratkę z wyposażenia piekarnika układam przetwory, nastawiam 140oC i pasteryzuję przetwory licząc czas od momentu nagrzania piekarnika.

Smacznego!


Czytaj więcej

niedziela, 15 lipca 2018

Wiśnie kandyzowane


Przepyszne, słodziutkie wiśnie kandyzowane na które czekałam aż całe pięć dni. Ale warto było, oj warto. Szczególnie widząc jak ukradkiem moja córcia podbierała wiśnie podczas ostatniego etapu suszenia. Moje wiśnie są bordowe, ponieważ takie owoce rodzą moje drzewa. Czymże są wiśnie kandyzowane? Wiśniami, które przez kilka dni zalewane są gorącym cukrowym syropem, bądź też w nim smażone. Z tego przepisu można otrzymać trzy przetwory: wiśnie w syropie, konfiturę i ostatnim etapem są wiśnie kandyzowane. Jest i oczywiście syrop, który nam pozostaje. Pomimo tego, iż długo się na nie czeka, nie są trudne. Każdego dnia to zaledwie 10 min pracy przy zagotowaniu syropu i zalaniu nim wiśni. Dlatego bardzo polecam - do ciast, keksów, muesli i do podjadania jak rodzynki. Podam przepis z 1 kg wiśni, lecz warto od razu zrobić z większej ilości - ta sama praca, ten sam czas tylko efektu końcowego znacznie więcej, ja robiłam z 4 kg owoców. Korzystałam z przepisu na stronie Apetyt Smaku dodając tylko na końcu etap podsuszenia w piekarniku. Polecam!





Składniki:

  • 1 kg wydrylowanych wiśni
  • 500 g cukru

Przygotowanie:

Wiśnie powinny być całe, duże i jędrne z jak najmniejszymi otworami po drylowaniu. Pracę najlepiej sobie rozplanować tak aby czynności wykonywać rano i wieczorem.

Wiśnie przełożyć do garnka, zasypać cukrem i odstawić aż puszczą sok. Najlepiej na noc, w okresie letnim lepiej schować do lodówki aby owoce nie sfermentowały.

Garnek postawić na palniku i całość zagotować bardzo delikatnie aby nie uszkodzić wiśni. Podgotować około 3 minut aż cukier całkowicie się rozpuści. Następnie pozostawić do całkowitego ostudzenia, np do wieczora.

Wiśnie przelać delikatnie na sicie. Zlany syrop zagotować i pogotować około 5 min, następnie gorącym syropem zalać wiśnie i pozostawić do całkowitego ostudzenia.

Wiśnie odcedzać i zalewać gorącym syropem jeszcze 4 razy (dwa dni: rano i wieczorem).

Po ostatnim zalaniu i wystudzeniu wiśnie ostatni raz przecedzić na sicie i w zależności co chcemy otrzymać:

Wiśnie w syropie: przecedzone wiśnie nałożyć do wypieczonych wcześniej słoików. Powstały syrop zagotować i gorącym zalać wiśnie w słoikach. Zakręcić nakrętki i zapasteryzować.

Konfitura: syrop z odcedzonych wiśni odparować mocno aż do uzyskania gęstej konsystencji, włożyć do niego wiśnie i całość krótko zagotować. Przełożyć do wypieczonych słoiczków, zakręcić nakrętki i zapasteryzować.

Wiśnie kandyzowane: odcedzone wiśnie ułożyć na blachach z wyposażenia piekarnika wyłożonych papierem do pieczenia lub teflonową matą. Suszyć w piekarniku w temperaturze 60-70oC przy uchylonych drzwiczkach piekarnika około 2 godzin lub dłużej, aż wiśnie nie będą się kleić. Można również suszyć w suszarce do grzybów/owoców. Jeśli chcemy bardziej wysuszone, np jak rodzynki - nalezy suszyć dłużej. Wysuszone wiśnie przełożyć do słoiczków. Jeśli mają zostać na dłużej lepiej je zapasteryzować, tak jak kandyzowaną skórkę pomarańczową. Niektóre osoby mrożą w woreczkach.

Pozostały syrop również zapasteryzować lub pozostawić do bieżącego zużycia.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 14 lipca 2018

Kiszona cukinia


Zrobiłam na próbę kiszoną tartą cukinię z czosnkiem i koperkiem z przeznaczeniem na zupę. Na zupę taką jak ogórkowa z kiszonych ogórków lecz zamiast ogórków będzie kiszona cukinia. Próba się udała, cukinia wyszła bardzo dobra, delikatniejsza niż kiszone ogórki ale bardzo w smaku je przypomina. Przepis zaczerpnęłam z grupy kulinarnej od Justynki, która niesamowicie tą cukinią mnie zaintrygowała.




Składniki:

  • 1 kg cukinii
  • 1 czubata łyżka soli
  • 3-4 ząbki czosnku
  • pół pęczka koperku

Przygotowanie:

Cukinię umyć, odciąć końcówki i zetrzeć wraz ze skórką na tarce o dużych oczkach. Przełożyć do dużego szklanego słoja lub naczynia - kisiłam w naczyniu szklanym żaroodpornym. Startą cukinię posypać solą, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i posiekany koperek. Wymieszać, przykryć pokrywą i zostawić do ukiszenia na 4 dni. Codziennie można przemieszać. Gdy skończy się fermentacja, a cukinia będzie ukiszona przełożyć cukinię do umytych,wyparzonych lub wypieczonych słoików, zakręcić nakrętki i odstawić w chłodne miejsce, tak jak kisi się ogórki. Można też cukinię zapasteryzować, około 10 min od zagotowania tylko tyle aby się słoiki zamknęły.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 13 lipca 2018

Pasta z bobu, z czosnkiem i natką pietruszki


Pasta z bobu - smarowidło do chleba dla osób, które bób lubią. Moja wersja iście czosnkowa z dodatkiem natki zielonej pietruszki, za radą dziewczyn z Candy PandasDodając więcej jogurtu czy oliwy otrzymamy pyszny dip np do chipsów z tortilli. I tak jak Julianna u siebie pisała: najlepsza kanapka z pastą z bobu i jajkiem gotowanym. Polecam :)






Składniki:

  • pół szklanki ugotowanego i obranego bobu
  • 2 łyżki oliwy (użyłam czosnkowej)
  • 1 łyżeczka jogurtu naturalnego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól i pieprz
  • natka zielonej pietruszki (malutka garstka)
opcjonalnie: chilli, płatki chilli

Przygotowanie:

Bób umieścić w malakserze, dodać oliwę, jogurt, czosnek (dałam już przeciśnięty przez praskę) oraz natkę pietruszki. Wszystko zmiksować na gładką pastę. W razie potrzeby dodać więcej oliwy lub jogurtu, tak aby otrzymać konsystencję wg własnego gustu. Na końcu przyprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Pastę przechowywać w lodówce, podobno maksymalnie 2 dni.

Smacznego!

Zdjęcia czytelników:

Andrzej S.


Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena