niedziela, 26 sierpnia 2018

Serek topiony ze szczypiorkiem


W poprzednim wpisie pokazałam Wam serek topiony, naturalny bez żadnych dodatków. Gdy go robiłam z tej porcji to masę podzieliłam na dwie części i jedną zostawiłam naturalną a do drugiej dodałam szczypiorek. Wyszły dwa pyszne smaki, które można modyfikować dodając przeróżne dodatki. Polecam, zróbcie sobie swój domowy serek topiony :)



Składniki:

  • 500 g twarogu (najlepszy tłusty)
  • 5 g sody
  • 5 g soli
  • 85 g masła (nie dałam)
  • łyżka świeżego lub suszonego szczypiorku

Przygotowanie:

Twaróg umieścić w misce, rozkruszyć widelcem i obsypać sodą wraz z solą. Teraz powinien być pozostawiony na co najmniej 12 h aby uległ procesowi gliwienia - czyli rozkładowi w mazistą masę z charakterystyczną wonią. Pomijam w tym wypadku ten krok aby otrzymać delikatny, pachnący serek topiony, który z przyjemnością zje moja córcia. W smaku przypominający te wszystkie gotowe możliwe do kupienia.

Miskę z twarogiem umieścić nad garnkiem z wodą i w kąpieli wodnej rozpuścić twaróg aż będzie kremowy i bez grudek. Dodać masło jeśli go używamy i szczypiorek. Serek wymieszać i przelać do pojemniczków lub słoiczków, nakryć folią, tak aby przylegała do serka - nie utworzy się kożuch. Serek trzymać w lodówce.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 11 sierpnia 2018

Domowy serek topiony


W rejonie gdzie mieszkam, czyli Wielkopolsce, charakterystycznym przepisem wpisanym nawet jako dobro kulinarne tego rejonu, jest Wielkopolski ser smażony. Ser oparty na procesie gliwienia, z charakterystycznym zapachem i smakiem. W tym poście prezentuję serek topiony, bardzo zbliżony produkcją, bez charakterystycznego zapachu, kremowy, delikatny. W oryginalnym przepisie, z którego korzystałam było jeszcze masło - na tą porcję 85 g, które dodaje się na końcu. Bez masła też jest pyszny. Na zdjęciach wersja klasyczna bez dodatków - ale wyobraźnia nie zna granic i można dodać wszystko na co mamy ochotę: salami, szynkę, podsmażone pieczarki, różne zioła i przyprawy. Co dusza zapragnie :) Te proporcje zaczerpnęłam z grupy kulinarnej, z przepisu umieszczonego przez Alinkę :)






Składniki:

  • 500 g twarogu (najlepszy tłusty)
  • 5 g sody
  • 5 g soli
  • 85 g masła (nie dałam)

Przygotowanie:

Twaróg umieścić w misce, rozkruszyć widelcem i obsypać sodą wraz z solą. Teraz powinien być pozostawiony na co najmniej 12 h aby uległ procesowi gliwienia - czyli rozkładowi w mazistą masę z charakterystyczną wonią. Pomijam w tym wypadku ten krok aby otrzymać delikatny, pachnący serek topiony, który z przyjemnością zje moja córcia. W smaku przypominający te wszystkie gotowe możliwe do kupienia.

Miskę z twarogiem umieścić nad garnkiem z wodą i w kąpieli wodnej rozpuścić twaróg aż będzie kremowy i bez grudek. W tym momencie jest czas aby dodać masło jeśli go używamy i różne dodatki. Serek wymieszać i przelać do pojemniczków lub słoiczków, nakryć folią, tak aby przylegała do serka - nie utworzy się kożuch. Serek trzymać w lodówce.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 10 sierpnia 2018

Sałatka z surimi, makaronem ryż i sosem jogurtowym


Surimi są to tak zwane paluszki krabowe, które w rzeczywistości mięsa kraba w sobie nie mają. Tak jak w mojej kuchni stronię od takich produktów, z paluszkami surimi bardzo się lubimy. Szybko wyrzucam opakowanie ze składem tychże paluszków i czego oczy nie widzą, temu sercu nie żal. Raz na jakiś czas można sobie na taki smakołyk pozwolić. Ale do rzeczy! Z surimi robię bardzo prostą i szybką sałatkę, nie ma w niej wiele składników bo właśnie takie sałatki lubię. Używam do tego makaronu w kształcie ryżu, nie ryżowego. Podaję z sosem jogurtowym, aczkolwiek nic nie szkodzi na przeszkodzie aby użyć majonez. Przepis kiedyś widziałam na stronie Kuchni Lidla, lecz był bez makaronu i jajek - reszta to moja inwencja twórcza. Polecam :)





Składniki:

  • 125 g makaronu w kształcie ryżu (waga przed ugotowaniem)
  • 250 g paluszków surimi (tradycyjne opakowanie)
  • 1 duży świeży ogórek
  • 3 jajka ugotowane na twardo
Składniki na sos jogurtowy:
  • 200 g jogurtu naturalnego lub greckiego (można część zastąpić majonezem)
  • 1 płaska łyżeczka cukru pudru
  • kilka kropel soku z cytryny
  • koperek (świeży lub suszony)
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Makaron ugotować podług instrukcji na opakowaniu. Pozostawić do ostygnięcia.

Paluszki surimi (jeśli były zamrożone, wcześniej rozmrozić) pokroić na mniejsze kawałki - u mnie plasterki grubości ok 0,5 cm. Ogórka obrać i pokroić w podobne kawałki jak paluszki surimi. Ugotowane na twardo jajka również pokroić w kosteczkę.

Składniki sałatki przełożyć do miski, delikatnie przemieszać.

W miseczce wymieszać wszystkie składniki sosu jogurtowego, sos przełożyć do miski z sałatką i wymieszać. Doprawić w razie potrzeby do smaku solą i pieprzem.

Sałatkę schłodzić w lodówce minimum 30 min przed podaniem, mi najlepiej smakuje po kilku godzianch kiedy smaki dobrze się przegryzą.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 9 sierpnia 2018

Kanapka z awokado, jajkiem i rzodkiewką


Długo się zastanawiałam czy dodać taki wpis na zwykłą kanapkę. Ot zwyczajna kanapka, przepisu nawet nie potrzeba. Stwierdziłam jednak, że awokado, jajko i rzodkiewka to dobre połączenie a pomysł może się komuś przyda. W takim zestawieniu na blogu są już faszerowane jajka, a tym razem prosta kanapka. Oczywiście chleba nie smarujemy masłem, awokado w zupełności wystarczy. A chlebuś najlepszy, domowy na zakwasie :)



Składniki:

  • 2 kromki chleba
  • pół awokado
  • 1 gotowane jajko
  • rzodkiewka
  • szczypiorek
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Awokado obrać ze skórki i pokroić na plastry. Plastry awokado rozłożyć na kromkach chleba, można nożem lekko rozgnieść i rozsmarować. Na awokado ułożyć plasterki gotowanego jajka, plasterki rzodkiewki i posypać szczypiorkiem. Oprószyć solą i pieprzem.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 8 sierpnia 2018

Knedle ze śliwkami i orzechowo-cynamonową bułką z masłem


Jako pierwsze na blogu knedle ze śliwkami, tradycyjne, babcine - z ciastem z samych ziemniaków. Ciasto bardzo delikatne i wręcz rozpływające się w ustach. A na zwieńczenie bułka tarta z masełkiem, ale nie taka zwykła. Ta jest z dodatkiem orzechów i cynamonu, która idealnie pasuje do okraszenia dań mącznych na słodko. Knedle też wyśmienite są z jogurtem naturalnym, obsypane cukrem zwykłym lub cynamonowym, albo jak lubicie. Z tej porcji wyszły mi 22 knedle, wielkości dłoni. Polecam bo są wyśmienite :)









Składniki:

Knedle:
  • 1 kg ziemniaków (waga po obraniu)
  • mąka pszenna 
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 jaja
  • cukier
  • śliwki (najlepiej bardzo duże, zużyłam niecały 1 kg)
Orzechowo-cynamonowa bułka z masełkiem:
  • 100 g masła
  • 3 łyżki bułki tartej
  • duża garść orzechów np. włoskich (zmielonych ok 3 łyżki)
  • 2 łyżki cukru cynamonowego (lub zwykły z 0,5 łyżeczki cynamonu)

Orzechy zmielić w malakserze lub młynku do kawy. W garnuszki rozpuścić masło, dodać do niego orzechy, bułkę tartą i cukier. Podsmażyć chwilkę aż bułka się ładnie zarumieni.


Przygotowanie:

Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić, odparować i póki są jeszcze gorące przecisnąć przez praskę do ziemniaków lub dobrze utłuc tłuczkiem do ziemniaków. Pozostawić do ostygnięcia, mogą być letnie ale nie gorące.

W międzyczasie umyć śliwki, wydrylować z pestek. Śliwki przecinać tak, aby były nie do końca rozcięte. W szerokim garnku zagotować wodę z solą.

Metodą mamy mojego męża: przeciśnięte ziemniaki ugnieść delikatnie na dnie misy (u mnie misa miksera) lub na stolnicy. Masę podzielić na 4 części, jedną część przełożyć na bok i w to miejsce dodać mąkę pszenną - tyle ile miejsca zajmowały ziemniaki. Dodać mąkę ziemniaczaną, sól i jajka. Zagnieść gładkie ciasto. W razie potrzeby dodać więcej mąki, gdyby ciasto nadal było klejące.

Brać kawałek ciasta, rozpłaszczyć na dłoni, na to kłaść śliwkę (można w środek nasypać cukru lub włożyć kostkę cukru), ciasto zlepić w kulę, odkładać na oprószoną mąką tacę. Postąpić tak samo z resztą ciasta i śliwek.

Knedle wrzucać partiami na wrzątek, delikatnie przemieszać aby nie przykleiły się do dna, gotować około 4-5 minut od wypłynięcia.

Podawać wg uznania, polane jogurtem naturalnym, kwaśną śmietaną, obsypane cukrem zwykłym lub cynamonowym, bułką z masełkiem lub proponowaną przeze mnie orzechowo-cynamonową bułką z masłem.



Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 7 sierpnia 2018

Domowy jogurt naturalny


Od jakiegoś czasu zainteresowana byłam przygotowaniem domowego jogurtu naturalnego. Czytałam, że to nic trudnego a efekty są świetne. Jogurt wychodzi pyszny, zdrowy, tańszy i przede wszystkim mamy świadomość co jemy. Ostatnio natknęłam się na jogurtownicę na sklepowej półce i już nie mogłam się oprzeć. Do przygotowania jogurtu wcale nie potrzeba nam specjalnego urządzenia lecz jestem gadżeciarą i taki sprzęt bardzo ułatwia pracę. Także jeśli ktoś może sobie pozwolić na jogurtownicę to polecam serdecznie jej zakup, tym bardziej, że jej koszt nie jest wielki. Niniejszy wpis nie będzie zwięzłym przepisem a raczej opisem jak taki jogurt przygotować w warunkach domowych. Z pomocą przyszła mi instrukcja oraz książeczka załączona do mojej jogurtownicy. No i najważniejsze, to nie jest wpis sponsorowany :)






Składniki:

  • 1 litr mleka 
  • 100 ml jogurtu naturalnego lub porcja bakterii jogurtowych na 1 litr mleka

Przygotowanie:

Jak powstaje jogurt?
Jogurt naturalny powstaje podczas fermentacji mleka. Bakterie kwasu mlekowego, zwane również bakteriami jogurtowymi, przetwarzają zawartą w mleku laktozę (cukier mlekowy) na kwas mlekowy. Aby ten proces mógł nastąpić bakterie muszą mieć odpowiednią temperaturę, w której kultury bakterii mogą się optymalnie namnażać. Dlatego jogurtownica jest bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ przez cały czas utrzymuje pożądaną temperaturę bez kombinowania.

Jakie mleko?
Do wytworzenia jogurtu można użyć mleka pełnego, o obniżonej zawartości tłuszczu, mleka chudego lub odtłuszczonego. Nadaje się każde mleko - surowe mleko, mleko prosto od krowy, mleko świeże lub pasteryzowane, UHT. Zarówno krowie, owcze czy kozie a nawet roślinne. Im wyższa zawartość tłuszczu w mleku, tym jogurt będzie gęstszy. Mleko UHT ma natomiast najmniej wartości odżywczych. W przypadku braku możliwości użycia mleka surowego, najlepszym rozwiązaniem jest mleko świeże w butelkach, które można znaleźć na półkach w lodówce sklepowej.

Kultury jogurtowe
Żywe kultury jogurtowe potrzebne do przygotowania domowego jogurtu naturalnego może kupić w saszetkach lub fiolkach lecz także znajdują się w jogurcie naturalnym kupowanym w sklepie, jogurcie w proszku oraz oczywiście później w naszym domowym jogurcie - starczy później na przygotowanie 6-8 litrów jogurtu. Po tym czasie lepiej kupić nowy starter.

Jako starter, kupny jogurt naturalny to chyba najlepsze rozwiązanie, lecz musi to być jogurt, który w swoim składzie ma tylko mleko i żywe kultury bakterii, nie jest pasteryzowany i nie zawiera mleka w proszku. Ponadto najlepiej gdy podana na opakowaniu jogurtu zawartość tłuszczu jest taka sama, jak użytego mleka. W przeciwnym razie jogurt nie będzie odpowiednio gęsty a na powierzchni będzie gromadzić się woda. Oczywiście to nie dyskwalifikuje jogurtu jako nieudanego i jak najbardziej można spożywać, wystarczy zamieszać i cieszyć się domowym smakiem.

Przygotowanie mleka
Wybór mleka to również odpowiednie jego przygotowanie. W przypadku użycia mleka surowego lub świeżego prosto od krowy należy je najpierw zapasteryzować, podgrzać aby unieszkodliwić inne znajdujące się w mleku bakterie, które mogłyby popsuć jogurt. Mleko należy podgrzać niemal do punktu wrzenia, ale uwaga - nie należy go zagotować. Jogurt wtedy będzie miał gorszy smak i nie będzie odpowiednio gęsty. Najbardziej optymalna temperatura to 75-80oC utrzymując tą temperaturę 2 minuty, termometr jest tu niezawodny.

Zanim doda się kultury jogurtowe mleko musi mieć 45oC, także podgrzane wcześniej mleko należy schłodzić (zostawić na kuchence aż samoczynnie się schłodzi) lub mleko pasteryzowane podgrzać do 45oC.

Wytwarzanie jogurtu
Jogurt można przygotować z zimnego lub ciepłego mleka, lecz niewątpliwym jest fakt, że lepiej kultury bakterii namnażają się w ciepłym mleku. Temperatura mleka powinna wynosić 45oC i nie może jej przekraczać aby nie zniszczyć  kultur jogurtowych.

Do przygotowanego mleka należy dodać 100 ml jogurtu naturalnego/1 litr mleka lub odpowiednią porcję żywych kultury bakterii podaną na opakowaniu i dobrze wymieszać. Mleko z kulturami bakterii przelać do słoiczków, zamknąć pokrywki i zostawić w cieple na 8-10 godzin, w temperaturze 42-45oC. Po tym czasie słoiczki z jogurtem należy wstawić do lodówki na kilka godzin. Po schłodzeniu jogurt jest już dobry do jedzenia. Taki domowy jogurt należy zjeść do 5 dni.

Co zamiast jogurtownicy?
Jak napisałam wyżej, jogurt musi dojrzewać 8-10 godzin w temperaturze 42-45oC. Niewątpliwie najlepszym rozwiązaniem jest jogurtownica, która taką temperaturę utrzymuje przez cały okres, jest dość małym urządzeniem i nie zajmuje wiele miejsca. Zamiast jogurtownicy można słoiki zawinąć w koc i postawić koło ciepłego kaloryfera lub wstawić do piekarnika i utrzymywać 42-45oC. Można również przelać jogurt do termosu, który pomoże utrzymać odpowiednią temperaturę, zawinąć dodatkowo w koc. Można również wykorzystać thermomix czy inne multicookery, które mają taką opcję podgrzewania przez 8-10 h. Ważne aby nasz jogurcik miał ciepło. Więc jak widzicie, jogurtownica to chyba najlepsze rozwiązanie bo żaden kocyk przez 8-10 nie utrzyma równomiernie takiej temperatury.

Możliwe błędy

  • grudki w jogurcie - mleko było za gorące, mleko nie było dobrze wymieszane ze starterem, mleko było zepsute 
  • płyn na powierzchni - jogurt za długo był w jogurtownicy lub został wyjęty za wcześnie, nie został dostatecznie schłodzony
  • jogurt jest za miękki - użyto mleka i startera jogurtowego o różnej zawartości tłuszczu, czas dojrzewania był za krótki, kultury jogurtowe nie były dostatecznie świeże


Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 5 sierpnia 2018

Dżem ze śliwek z cynamonem i goździkami (z pektyną)


Robiąc mus ze śliwek z goździkami i cynamonem nie wiedziałam, że to połączenie będzie aż takie aromatyczne i pyszne. W związku z tym zamknęłam sobie troszkę malutkich słoików dżemu śliwkowego z tym zestawem przypraw. Również i Wam polecam takie połączenie :)




Składniki:

  • 1 kg śliwek
  • 150 g cukru
  • 18 g pektyny + 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/3 łyżeczki mielonych goździków

Przygotowanie:

Dżem z drylowanych śliwek:
Śliwki umyć, wydrylować pestki i umieścić w garnku. Zasypać cukrem, dodać przyprawy i pozostawić na 1-2 godziny aż puszczą sok. Po tym czasie całość podgrzać aż cukier się rozpuści ale jeszcze nie będzie się gotowało. Spróbować czy całość odpowiada nam smakowo - w razie potrzeby dosypać cukru do smaku. Gdy słodycz dżemu nam odpowiada wsypać pektynę wymieszaną z cukrem, wymieszać i doprowadzić do wrzenia ciągle mieszając. Skręcić moc palnika i pogotować jeszcze 4 minuty. Po tym czasie dżem przelać do wyparzonych lub wypieczonych słoiczków, zakręcić nakrętki i odstawić do góry dnem. Dżemów z pektyną nie ma potrzeby pasteryzować.

Dżem z pulpy:
Moja śliwa rodzi piękne, słodkie i aromatyczne owoce lecz nie odchodzą one od pestek. Dlatego ułatwiam sobie zadanie - śliwki myję i umieszczam w garnku, podlewam odrobiną wody i zagotowuję, gotuję pod przykryciem 5 minut. W tym czasie śliwki rozpadają się, przelewam całość na durszlak - pulpa zostaje przetarta do garnka pod durszlakiem a na durszlaku zostają same pestki. Odważam 1 kg pulpy śliwkowej i dalej postępuję jak wyżej w przygotowaniu. Całość tak sama pyszna a ile mniej roboty.


Smacznego!
Czytaj więcej

Dżem śliwkowy z wanilią (z pektyną)


Bardzo sobie cenię naturalne smaki owoców i uwielbiam takie przetwory lecz również lubię robić niewielkie partie przetworów z dodatkiem aromatycznych przypraw. Śliwkę połączyłam z wanilią, wyszło naprawdę pysznie a wanilia daje niezwykły posmak i aromat.




Składniki:

  • 1 kg śliwek
  • 150 g cukru
  • 18 g pektyny + 1 łyżka cukru
  • 1 laska wanilii

Przygotowanie:

Dżem z drylowanych śliwek:
Śliwki umyć, wydrylować pestki i umieścić w garnku. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż, wydrążyć nasionka wanilii i dodać do garnka ze śliwkami (ziarenka i laskę). Zasypać cukrem i pozostawić na 1-2 godziny aż puszczą sok. Po tym czasie całość podgrzać aż cukier się rozpuści ale jeszcze nie będzie się gotowało. Spróbować czy całość odpowiada nam smakowo - w razie potrzeby dosypać cukru do smaku. Gdy słodycz dżemu nam odpowiada wsypać pektynę wymieszaną z cukrem, wymieszać i doprowadzić do wrzenia ciągle mieszając. Skręcić moc palnika i pogotować jeszcze 4 minuty. Po tym czasie wyciągnąć laskę wanilii a dżem przelać do wyparzonych lub wypieczonych słoiczków, zakręcić nakrętki i odstawić do góry dnem. Dżemów z pektyną nie ma potrzeby pasteryzować.

Dżem z pulpy:
Moja śliwa rodzi piękne, słodkie i aromatyczne owoce lecz nie odchodzą one od pestek. Dlatego ułatwiam sobie zadanie - śliwki myję i umieszczam w garnku, podlewam odrobiną wody i zagotowuję, gotuję pod przykryciem 5 minut. W tym czasie śliwki rozpadają się, przelewam całość na durszlak - pulpa zostaje przetarta do garnka pod durszlakiem a na durszlaku zostają same pestki. Odważam 1 kg pulpy śliwkowej i dalej postępuję jak wyżej w przygotowaniu. Całość tak sama pyszna a ile mniej roboty.

Smacznego!
Czytaj więcej

Dżem wiśniowy z wanilią (z pektyną)


Wiśnia i wanilia to ulubione połączenie mojej córci w domowych przetworach. Oprócz tradycyjnych konfitur długo smażonych z wanilią zrobiłam również dżem, ponieważ bardzo lubimy galaretowatą konsystencję. W tym roku moja spiżarnia pęka w szwach :)





Składniki:

  • 1 kg wiśni
  • 250 g cukru
  • 18 g pektyny + 1 łyżka cukru
  • 1 laska wanilii

Przygotowanie:

Wiśnie umyć, wydrylować z pestek i umieścić w garnku. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż, wydrążyć nasionka wanilii i dodać do garnka z wiśniami (ziarenka i laskę). Zasypać cukrem i pozostawić na 1-2 godziny aż puszczą sok. Po tym czasie całość podgrzać aż cukier się rozpuści ale jeszcze nie będzie się gotowało. Spróbować czy całość odpowiada nam smakowo - w razie potrzeby dosypać cukru do smaku. Gdy słodycz dżemu nam odpowiada wsypać pektynę wymieszaną z cukrem, wymieszać i doprowadzić do wrzenia ciągle mieszając. Skręcić moc palnika i pogotować jeszcze 4 minuty. Wyciągnąć laskę wanilii a dżem przelać do wyparzonych lub wypieczonych słoiczków, zakręcić nakrętki i odstawić do góry dnem. Dżemów z pektyną nie ma potrzeby pasteryzować.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 3 sierpnia 2018

Naleśniki zapiekane z brokułem, serem i boczkiem wędzonym


Naleśniki zapiekane z brokułem, serem i boczkiem wędzonym - u mnie własnoręcznie uwędzonym. Zwijane jak krokiety lecz bez panierki, tylko zapieczone w piekarniku. Obficie posypane boczkiem i cebulką. Wcześniej planowałam zrobić te krokiety, jest to ten sam farsz ale bez boczku i cebulki, oraz wstawić nowe zdjęcia lecz boczek tak zachęcająco leżał na półce w lodówce, że postanowiłam zrobić inną wersję tych krokietów. Naleśniki są bardzo smaczne a boczek nadaje fantastyczny aromat i smak. Polecam serdecznie :)






Składniki:

Naleśniki:
  • 300 ml mleka
  • 2 jaja
  • 100 g mąki
  • łyżka oleju
  • szczypta soli
Farsz:
  • różyczki brokuła (u mnie z brokuła o wadze 500g)
  • 100 g sera żółtego
  • 2 cebule
  • 200 g boczku wędzonego
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Przygotować naleśniki - wszystkie składniki ciasta umieścić w naczyniu i zmiksować na gładką masę bez grudek. Ciasto przykryć i odstawić na około 30 min, aby odpoczęło.

Po tym czasie smażyć cienkie naleśniki na dobrze rozgrzanej i lekko natłuszczonej patelni.

Usmażone naleśniki kłaść na talerz, pozostawić do ostygnięcia.

W międzyczasie przygotować farsz. Cebule i boczek pokroić w kosteczkę, na patelni rozgrzać odrobinę oleju, podsmażyć cebulę aż będzie szklista. Następnie dodać boczek i całość podsmażyć na złoty kolor. Różyczki brokuła ugotować na parze lub tradycyjnie w wodzie. Jeśli ktoś lubi, może ugotować całego brokuła. Po ugotowaniu brokuła rozgnieść widelcem, dodać żółty ser starty na tarce, połowę podsmażonej cebuli z boczkiem (drugą połowę pozostawić do okraszenia naleśników), wymieszać oraz doprawić do smaku solą i pieprzem.

Naleśnika położyć na desce lub talerzu, wyłożyć część farszu. Rozsmarować po całości, zostawiając około 1 cm odstęp od brzegu naleśnika. Złożyć tak wszystkie naleśniki. Na patelni, na której smażona była cebula z boczkiem podsmażyć naleśniki z obydwu stron na lekko złoty kolor - krótko, ale na dość silnej mocy palnika. Przełożyć do naczynia żaroodpornego, posypać resztą boczku i cebuli, przykryć pokrywą i wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec około 30 min w 175oC. Przed podaniem można posypać posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 2 sierpnia 2018

Arbuzowa pizza z owocami, serkiem i granolą


Telewizja i reklamy mogą być bardzo inspirujące - ostatnio widziałam reklamę Tesco na taką pizzę arbuzową i dość szybko pomysł zrealizowałam. Tak naprawdę nie ma tu żadnego przepisu - arbuz, serek lub jogurt, świeże owoce i coś do posypania, u mnie domowa granola. Fajna przekąska lub deser, polecam serdecznie :)




Składniki:

  • arbuz
  • jogurt grecki lub serek kremowy 
  • świeże owoce
  • granola/czekolada

Przygotowanie:

Okrągły 2-3 cm plaster arbuza pokroić jak pizzę. Można również uciąć trójkąty z ćwiartek arbuza (tak ja zrobiłam, nie miałam w domu całego arbuza a ćwiartkę). Na arbuza wyłożyć jogurt lub serek kremowy, położyć ulubione owoce i posypać granolą lub wiórkami czekolady wg gustu.

Smacznego!

Zdjęcia czytelników:

Andrzej S.


Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena