poniedziałek, 20 stycznia 2020

Biszkopt genueński


Biszkopt genueński to biszkopt z dodatkiem masła, sprężysty, o pięknym maślanym aromacie i delikatnym smaku, pieczony bez dodatku proszku do pieczenia, pięknie wyrośnięty na sile ubitych jajek. W przeciwieństwie do zwykłego biszkoptu ubija się całe i ciepłe jajka z cukrem, następnie delikatnie dodaje mąkę, masło i miesza delikatnie szpatułką. Korzystałam z przepisu na stronie Moje Wypieki i serdecznie polecam :)







Składniki:

  • 6 dużych jajek
  • 150 g cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 170 g mąki pszennej
  • 40 g masła

Przygotowanie:

Jajka wyciągnąć wcześniej z lodówki i ocieplić do temperatury pokojowej, następnie pół godziny wcześniej przed przygotowaniem biszkoptu jajka włożyć do bardzo ciepłej wody aby je ogrzać. Mąkę przesiać. Masło roztopić i wystudzić do temperatury pokojowej.

Dno tortownicy o średnicy 23 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.

Do misy miksera wbić ogrzane jajka, wsypać cukier, dodać ekstrakt waniliowy i całość ubić na puszystą i jasną masę. Całość powinna być ubijana około 7-10 min mikserem planetarnym, 10-15 minut mikserem ręcznym.

Do ubitych jajek dodawać przesianą mąkę w trzech turach, każdorazowo delikatnie mieszając szpatułką do połączenia, już bez użycia miksera. Przy trzeciej turze dodawania mąki do rozpuszczonego masła dodać łyżkę masy jajecznej, wymieszać i całość dodać do reszty ubitej masy, delikatnie wymieszać całość.

Masę wylać do przygotowanej tortownicy, wyrównać szpatułką. Tortownicę wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 1750C i piec około 35-40 minut do suchego patyczka. Po upieczeniu rzucić biszkoptem - z wysokości około 40 cm opuścić formę z biszkoptem na podłogę. Dzięki temu biszkopt nie opadnie i pozostanie płaski.

Biszkopt wystudzić w formie. Ostrym nożem przejechać wokół obręczy, pomiędzy biszkoptem i formą, biszkopt wyjąć z formy i przekroić na 3 blaty.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 11 stycznia 2020

Butter chicken


Butter chicken to potrawa kuchni indyjskiej - pyszny, aromatyczny i kruchy za sprawą jogurtu kurczak oraz kremowy, maślany sos. Marynując mięso wieczorem dnia poprzedniego całość przygotowania zajmie niecałe 30 minut, w tym czasie również można przyrządzić dodatki: ugotować ryż lub jak w mojej porcji z ograniczoną ilością węglowodanów, zblanszować kalafior. Korzystałam z przepisu znajdującego się na stronie Kwestia Smaku, nieznacznie modyfikując. Polecam serdecznie :)





Składniki:

Marynata:
  • 500 g piersi z kurczaka lub mięsa z ud kurczaka
  • 1 łyżka startego świeżego imbiru (około 2 cm)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • 1/2 łyżeczki płatków chili
  • 1 łyżka przyprawy garam masala
  • 2 łyżki soku z cytryny/octu jabłkowego/octu winnego
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/3 szklanki gęstego jogurtu naturalnego
Sos:
  • 2 łyżki masła klarowanego do smażenia
  • 1 cebula
  • 1 łyżka przyprawy garam masala
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • 1/4 łyżeczki mielonego chili 
  • szczypta cynamonu
  • 1/4 szklanki orzechów nerkowca
  • 400 g pomidorów (świeże/z puszki/passaty pomidorowej)
  • 1/4 szklanki wody lub bulionu drobiowego
  • 1/3 szklanki śmietanki kremówki 30% lub 36% procent
  • 40 g masła
Do podania:
  • ugotowany ryż (druga porcja zamiast ryżu to ugotowany kalafior)
  • chlebki naan
  • jogurt lub kwaśna śmietana
  • świeża kolendra

Przygotowanie:

Mięso z kurczaka oczyścić z błonek i pokroić w większą kostkę, przełożyć do miski lub naczynia z pokrywką, oprószyć solą i pieprzem. Imbir obrać i zetrzeć na tarce, czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. Do mięsa dodać czosnek, imbir, płatki chili, sok z cytryny/ocet jabłkowy/ocet winny, oliwę, przyprawę garam masalę i dokładnie wymieszać, tak aby wszystkie kawałki mięsa były pokryte przyprawami. Na końcu dodać jogurt i dobrze wymieszać. Naczynie z mięsem nakryć pokrywą i wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na całą noc. Orzechy zalać wodą, najlepiej źródlaną i zostawić na noc do namoczenia.

Cebulę pokroić w drobną kostkę. Orzechy posiekać lub rozdrobnić w malakserze. Na patelni rozgrzać łyżkę masła klarowanego i obsmażyć kawałki zamarynowanego kurczaka. Kurczaka zdjąć z patelni i odłożyć na bok. Na patelni rozgrzać drugą łyżkę masła i zeszklić cebulę, gdy zacznie nabierać złotej barwy dodać do cebuli wszystkie przyprawy i całość chwilę przesmażyć. Dodać orzechy, pomidory (świeże sparzyć wrzątkiem, zdjąć skórkę i pokroić w kostkę) i wodę/bulion. Całość zagotować, skręcić moc palnika, nakryć pokrywą i pogotować około 10 minut na wolnym ogniu. Po tym czasie sos zblendować na gładko.

Do zblendowanego sosu dołożyć obsmażonego kurczaka, masło oraz śmietanę kremówkę, całość zagotować, zmniejszyć moc palnika i pogotować kilka minut - piersi z kurczaka wystarczy gotować około 3-4 minuty, mięso z ud kurczaka wydłużyć czas do 8-10 minut. W razie potrzeby doprawić jeszcze solą i pieprzem.

Podawać z ryżem, chlebkami naan, posypane świeżą kolendrą i kleksem śmietany kwaśnej lub jogurtu.

Jedna porcja jest podana z kalafiorem blanszowanym na masełku zamiast ryżu, ze względu na ograniczenie węglowodanów.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 7 stycznia 2020

Pleciona babka drożdżowa z masą makową


Przed Świętami Bożego Narodzenia otrzymałam miłą niespodziankę od Helio, w której znalazła się między innymi masa makowa z bakaliami. Nigdy nie korzystałam z gotowych mas makowych, zawsze robię własną, ale skoro taka masa już znalazła się w moim domu to warto było wypróbować i przekonać się samemu. Szybki pomysł i powstała pleciona baba drożdżowa z masą makową na moim ulubionym cieście drożdżowym z dodatkiem śmietany kremówki. Otwierając puszkę spodziewałam się rzadkiej masy, a tu niespodzianka. Masa okazała się gęsta, zwarta, bez nadmiaru wody. Także jeśli ktoś nie ma ochoty robić swojej masy makowej od podstaw, masa od Helio jest świetnym rozwiązaniem i sporym ułatwieniem. Jak widzicie moja pleciona baba jest pełna maku, ponieważ takie makowce i ciasta z makiem uwielbiam - z dużą ilością maku i mniejszą ilością ciasta. Polecam serdecznie :)






Składniki (2 mniejsze lub jedna duża):

  • 3 szklanki mąki 
  • 100 g masła
  • 25 g drożdży świeżych
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki kremówki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 4 żółtka 
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżki cukru waniliowego
Masa makowa:
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • sok z cytryny (1-2 łyżki)
  • płatki migdałów

Przygotowanie:

W garnuszku umieścić masło, połowę przygotowanego mleka, cukier zwykły i waniliowy, kremówkę. Całość podgrzać do rozpuszczenia masła i cukrów. Przestudzić. Wlać do misy, w której będzie wyrabiane ciasto.

Resztę mleka podgrzać z łyżeczką cukru i rozpuścić w tym drożdże.

Do przestudzonej, letniej mieszanki masła, cukru, kremówki i mleka dodać żółtka, szczyptę soli, rozpuszczone drożdże i większą część mąki. Zacząć wyrabiać ciasto. Ja wyrabiam hakiem w robocie planetarnym. Dosypując mąkę wyrabiać ciasto aż stanie się elastyczne i zacznie odchodzić od miski lub ręki. Starać się nie dosypywać więcej mąki aniżeli w przepisie, ciasto powinno wyjść w miarę luźne ale nie klejące.

Wyrobione ciasto przełożyć do oprószonej mąką miski i pozostawić w cieple, przykryte np. lnianym ręczniczkiem do podwojenia objętości (około 1,5 godziny, latem krócej).

Masę makową wymieszać z jajkiem.

Można zrobić jedną dużą lub dwie mniejsze plecione babki drożdżowe - w razie chęci upieczenia dwóch sztuk podzielić ciasto i masę na dwie równe części.

Po tym czasie ciasto wyciągnąć na stolnicę i lekko odgazować zagniatając kilka razy. Ciasto rozwałkować na duży prostokąt - krótszy bok powinien być odrobinę szerszy niż forma, w której będzie pieczone ciasto. Na rozwałkowane ciasto wyłożyć i rozsmarować masę makową, ciasto zwinąć w rulon wzdłuż krótszego boku, rulon przeciąć wzdłuż prawie do samego końca. Dwa pasy przepleść ze sobą, okręcając je tworząc kłos. Brzegi splecionego ciasta podwinąć pod spód, ciasto przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Formę nakryć ręczniczkiem lnianym i zostawić do napuszenia na 30 minut.



Po tym czasie formę wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180oC i piec około 40 minut (mniejsze) lub 50-55 minut jedną wielką sztukę.


Ciasto zostawić w formie aż lekko ostygnie, następnie jeszcze ciepłe wyjąć z formy i polać lukrem przygotowanym z cukru pudru i soku z cytryny, posypać płatkami migdałowymi lub udekorować według własnego pomysłu.



Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 4 stycznia 2020

Ryba po japońsku


Ryba po japońsku ma pewnie tyle wspólnego z Japonią co ryba po grecku z Grecją, pierogi ruskie z Rosją a placki po węgiersku z Węgrami. Nie zmienia to faktu, że smakuje wybornie i warto przepis wypróbować. Jadłam już kilka ryb po japońsku, jedne smażone w bułce tartej drugie w cieście naleśnikowym, i właśnie ta druga opcja bardziej mi smakuje. Rybę przed moczeniem w cieście naleśnikowym warto obtoczyć w mące, dzięki temu ciasto się trzyma ryby i nie odpada. Ważna jest również dobrze rozgrzana patelnia do smażenia. W tym przepisie nie ma ketchupu jak w większości propozycji w Internecie. Jest za to zdrowszy koncentrat pomidorowy i naturalne przyprawy, dlatego właśnie ten przepis ze strony Ania gotuje przypadł mi do gustu. Dziękuję i polecam dalej :)




Składniki:

  • 600 g filetów z ryby bez skóry (u mnie dorsz)
  • sól
  • mąka do obtoczenia ryby
  • olej do smażenia
Ciasto naleśnikowe do smażenia ryby:
  • 1 duże jajko
  • 125 ml wody
  • 90 g mąki 
  • szczypta soli i pieprzu
Warzywa:
  • 140 g papryki konserwowej ze słoika (3 połówki)
  • 170 g ogórków konserwowych (3 średnie sztuki)
  • 400 g cebuli ( 3 duże cebule)
Zalewa do warzyw:
  • 4 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • 125 ml wody
  • 2 łyżki oleju
  • 4 łyżki octu spirytusowego
  • przyprawy: 3 łyżki cukru, łyżeczka soli, 1/2 łyżeczki słodkiej papryki

Przygotowanie:

Przygotować ciasto naleśnikowe: wszystkie składniki zmiksować na gładkie ciasto mikserem lub rózgą kuchenną i odstawić na 10-15 minut. Ciasto powinno mieć gęstszą konsystencję niż zwykłe ciasto naleśnikowe; gdyby było za rzadkie dodać wody, lub gdyby było za rzadkie dodać mąki.

Filety z ryby obsuszyć ręcznikiem papierowym, pociąć na mniejsze kawałki o długości około 5 cm, oprószyć solą i obtoczyć w mące.

Dobrze rozgrzać patelnię z olejem, kawałki ryby zanurzać w cieście naleśnikowym i kłaść na rozgrzaną patelnię, usmażyć kawałki ryby na złoto z każdej strony. Usmażoną rybę odłożyć na półmisek.

Przygotować warzywa: cebulę pokroić w piórka, paprykę i ogórki odsączyć z zalewy i pokroić w paseczki. W osobnej misce wymieszać razem składniki zalewy.

Na patelnię po smażeniu ryby wlać odrobinę oleju do smażenia cebuli i rozgrzać patelnię, dodać pokrojoną cebulę i smażyć aż się zeszkli i zacznie nabierać złotej barwy. Do podsmażonej cebuli dodać pokrojoną paprykę i ogórki, całość przesmażyć razem przez 1 minutę. Następnie wlać do warzyw zalewę, doprowadzić do wrzenia mieszając, chwilkę pogotować i zdjąć z palnika.

Usmażone kawałki ryby ułożyć na dnie w naczyniu, zalać częścią zalewy, ułożyć kolejną warstwę ryby, zalać zalewą i postąpić tak aż do wyczerpania ryby i zalewy, pamiętając aby ostatnią warstwę stanowiła zalewa.

Rybę można już podawać na ciepło, lecz lepiej po ostudzeniu schować do lodówki i zostawić na co najmniej dobę, aby smaki się przegryzły. Najlepsza jest po 2-3 dniach.

Smacznego! 
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena