Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta z kremem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta z kremem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2019

Łabędzie z ciasta parzonego


Podczas przygotowywania Croquembouche mojej córci przypomniały się ptysiowe łabędzie w wykonaniu młodej kuchareczki, które widziała podczas emisji pierwszej edycji programu Master Chef Junior. I nie było wyjścia, zrobiłyśmy w domu :) W sumie wróć, to Julia zrobiła - zaczynając od przygotowania samodzielnie ciasta i kremu wg moich słownych instrukcji, poprzez szprycowanie a następnie składanie. Ja zrobiłam tylko jednego - najpierw wyszprycowałam jedną szyję i jeden korpus aby pokazać córci, a Julka dokończyła resztę. Następnie złożyłam jednego łabędzia na wzór a Julia zrobiła resztę. Dumnie zaprosiła swoje babcie na kawkę i całą rodzinką cieszyliśmy się z jej dzieła :) A jak smakowało ... mmmm .... :)





Składniki (12 sztuk):

Ciasto parzone:
  • 125 g wody
  • 5 g soli
  • 125 g masła
  • 150 g mąki pszennej
  • 250 g jajek (ok. 4-5 sztuk)
Krem:
  • 250 g mascarpone
  • 350 ml śmietanki kremówki
  • cukier puder do smaku
  • 1 łyżka soku z cytryny
Dodatkowo:
  • czekolada roztopiona
  • cukier puder

Przygotowanie:

Ciasto parzone: w garnuszku umieścić wodę, masło i szczyptę soli. Garnuszek wstawić na palnik i zagotować całość. Garnuszek z zagotowanym mlekiem odstawić na chwilę z palnika, dodać przesianą mąkę, wymieszać i wstawić z powrotem na palnik. Mocnymi i energicznymi ruchami mieszać ciasto aż się zaparzy, stanie się szkliste i będzie odstawać od ścianek garnka. Ciasto przełożyć do misy miksera i odstawić aż ostygnie.

Gdy ciasto będzie wystudzone (może być letnie) zacząć je wyrabiać mikserem dodając po kolei jajka, jedno po drugim i całość wyrobić na jednolitą masę.

Blaszkę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową, można również posmarować tylko masłem. Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką okrągłą do wyciskania szyi łabędzi oraz gwiazdy (u mnie Wilton 1M do korpusu). Na blachę szprycować w sporych odległościach szyje łabędzi - kształt litery S oraz ptysie w kształcie łzy na korpus.

Blaszki z ptysiami wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 2000C i piec około 10-15 min (szyje), w zależności od rozmiaru ptysiów, które zrobiliśmy. Większe piec nawet 20-25 minut, do jasnego, słomkowego koloru. Blaszki z ptysiami wyjąć i wystudzić.

Gdy ptysie ostygną przygotować krem: schłodzony serek mascarpone i śmietanę kremówkę umieścić w misie miksera i ubić na gęsty krem, dodać sok z cytryny, cukier puder do smaku i zmiksować do połączenia.

Ptysie w kształcie łzy przeciąć wszerz na dwie części, następnie górną część przeciąć wzdłuż na dwie połowy - to będą skrzydła. Na spód ptysia za pomocą rękawa cukierniczego i ozdobnej tylki wycisnąć krem. Włożyć szyję z namalowanymi za pomocą wykałaczki oczami i dziobem z roztopionej czekolady, po bokach wcisnąć w krem skrzydła rozcięciem na dół i łabędzia oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 23 sierpnia 2019

Ciasto kakaowe z jogurtowym kremem miętowym


Ciasto kakaowe z jogurtowym kremem miętowym przypominające popularne czekoladki After Eight to moja propozycja na wykorzystanie miętowych przetworów, które prezentowałam w tym tygodniu: syropu miętowego z cytryną oraz dżemu miętowego. Kakao i mięta to świetny duet, ciasto jest lekkie i orzeźwiające, do tego krem wykonany jest na bazie jogurtów naturalnych więc zawsze to troszkę kalorii mniej aniżeli przy kremie na bazie śmietanki kremówki. Ciasto świetnie się kroi i ładnie prezentuje na stole. Do dekoracji użyłam czekolady i malutkich bezików, ale równie dobrze można posypać tylko czekoladą lub zrobić rozetki z ubitej śmietanki. Polecam Wam serdecznie to ciacho i mam nadzieję, że zachęcę Was do własnych przetworów miętowych :)






Składniki (28 cm x 24 cm):

    Ciasto kakaowe:
    • 4 jajka
    • 2/3 szklanki cukru
    • 1 szklanka mąki
    • 2 łyżki kakao
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 4 łyżki oleju
    Krem jogurtowo-miętowy:
    • 800 g jogurtu naturalnego
    • 200 ml dżemu miętowego
    • 1/2 szklanki cukru pudru
    • 4 łyżeczki żelatyny + 50 ml wody
    Poncz:

    Dodatkowo:

    Przygotowanie:

    Ciasto: białka oddzielić od żółtek, mąkę z kakao i proszkiem przesiać do miseczki. Białka umieścić w misie miksera i ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodawać partiami cukier i miksować aż do rozpuszczenia się cukru. Następnie dodawać po kolei żółtka, miksując po każdym ich dodaniu. Dodać olej, zmiksować i na końcu delikatnie wmieszać przesianą mąkę wraz z kakao i proszkiem do pieczenia.

    Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej masłem i wysypanej kaszką manną/bułką tartą, wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 160oC i piec około 35-40 min, do tzw. suchego patyczka. Po ostygnięciu ciasto przekroić na dwa blaty.

    Krem: żelatynę namoczyć w 50 ml wody i pozostawić do napęcznienia. W misie miksera umieścić jogurt naturalny, cukier puder i dżem miętowy, zmiksować do połączenia. Napęczniałą żelatynę rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej, zahartować - dodać do niej 2 łyżki masy i wymieszać. Ciągle ubijając masę miętową, dodać do niej zahartowaną żelatynę, zmiksować do połączenia.

    Złożenie ciasta: Przygotować poncz - wszystkie składniki wymieszać. W blaszce lub obręczy umieścić jedną część ciasta czekoladowego i nasączyć połową ponczu, wyłożyć 3/4 kremu miętowego. Nasączyć ponczem drugą część ciasta i nasączoną stroną nałożyć na masę miętową. Na wierzchu rozłożyć resztę masy miętowej. Ciasto schować do lodówki, aż masa stężeje. Po stężeniu posypać tartą czekoladą oraz udekorować bezami. Przechowywać ciasto w lodówce.

    * w przypadku braku syropu miętowego z cytryną można poncz zrobić z takich składników

    • 3 łyżki soku z cytryny
    • 1/2 szklanki zaparzonej herbaty miętowej
    • cukier do smaku
    Smacznego!
    Czytaj więcej

    wtorek, 20 sierpnia 2019

    Croquembouche - ptysiowa piramida


    Croquembouche to francuski deser w kształcie stożka z ułożonych warstwowo małych ptysi nadzianych kremem patissiere (kremem budyniowym) i opleciony karmelową siecią. Mogą być zbudowane jak moja poprzez warstwowe sklejanie lub przyklejane do stożka, który możemy zrobić z tektury owiniętej papierem do pieczenia. Deser prezentuje się okazale i im wyższy tym efekt bardziej zniewalający, choć tu piramida przygotowana została z połowy składników. Ptysie można upiec dzień wcześniej i przechować do czasu nadziewania w suchym miejscu, a krem można zrobić  nawet 2-3 dni wcześniej przechowując w lodówce. Natomiast całość składać i nadziewać najlepiej jest maksymalnie godzinę przed podaniem. Korzystałam z przepisu podanego na Kuchnia Lidla a do przygotowania ciasta oraz kremu użyłam mąki Szymanowskiej uniwersalnej marki Polskie Młyny. Spróbujcie zrobić taki deser w domu :)






    Składniki:

    Ciasto parzone:
    Krem patissiere:
    Karmel do sklejania piramidy:
    • 200 g cukru
    • 80 ml wody
    Karmel do dekoracji:
    • 100 g cukru
    • 40 ml wody

    Przygotowanie:

    Ciasto parzone: w garnuszku umieścić mleko, masło i szczyptę soli. Garnuszek wstawić na palnik i zagotować całość. Garnuszek z zagotowanym mlekiem odstawić na chwilę z palnika, dodać przesianą mąkę, wymieszać i wstawić z powrotem na palnik. Mocnymi i energicznymi ruchami mieszać ciasto aż się zaparzy, stanie się szkliste i będzie odstawać od ścianek garnka. Ciasto przełożyć do misy miksera i odstawić aż ostygnie.

    Gdy ciasto będzie wystudzone (może być letnie) zacząć je wyrabiać mikserem dodając po kolei jajka, jedno po drugim i całość wyrobić na jednolitą masę.

    Blaszkę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową, można również posmarować tylko masłem. Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką okrągłą 1 cm. Na blachę szprycować małe, okrągłe i równe ptysie w dość sporych odstępach - sporo urosną. Im mniejsze tym piramida będzie ładniej się prezentować. Palcem namoczonym w wodzie każdego ptysia od góry lekko przygładzić, pozbywając się końcówki spiczastej, która pozostała po szprycowaniu ciasta z rękawa. Dzięki temu ptysie będą ładne, okrąglutkie bez czubków jak bezy.

    Blaszki z ptysiami wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 2000C i piec około 10-15 min, w zależności od rozmiaru ptysiów, które zrobiliśmy. Większe piec nawet 20-25 minut, do jasnego, słomkowego koloru. Blaszki z ptysiami wyjąć i wystudzić.

    Krem patissiere: żółtka przełożyć do miski, dodać cukier i utrzeć na puch. Do utartych żółtek dodać sok i skórkę wyciśniętą z pomarańczy lub cytryny oraz obie mąki, wymieszać na gładką masę bez grudek. W garnuszku zagotować mleko. Stale mieszając utarte żółtka wlewać powoli zagotowane mleko. Następnie całość przelać z powrotem do garnuszka i ciągle mieszając zagotować chwilkę aż całość się zagęści a krem straci surowy posmak mąki. Zdjąć z palnika, dodać masło, wymieszać i póki krem jest jeszcze ciepły przykryć folią tak, aby była przyklejona do kremu. Dzięki temu na kremie nie utworzy się twarda skorupa. Zostawić do ostudzenia.

    Ostudzony krem przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką do nadziewania i nadziać każdego ptysia, wbijając tylkę od spodu. Gdy ptysie będą napełnione kremem, przygotować sobie miejsce pracy do sklejania piramidy - uszykować paterę oraz karmel do sklejenia piramidy.

    Karmel: w garnuszku umieścić cukier i wodę, wymieszać i postawić na palnik na najwyższą moc. Cukier gotować około 5 min do otrzymania jasnozłotego koloru karmelu, najlepiej słomkowego, takiego jak kolor ptysi. Najpierw cukier będzie roztapiać się w wodzie tworząc przezroczysty syrop, wraz z wyparowywaniem wody będzie się karmelizował. Karmelu nie mieszać łyżką, jeśli chcemy go zamieszać poruszamy patelnią lub garnuszkiem okrągłymi ruchami, inaczej cukier się zbryli.

    Garnuszek z karmelem szybko przenieść na stanowisko pracy do sklejania piramidy. Ptysie maczać delikatnie w karmelu i układać na paterze w kształt stożka/piramidy tworząc warstwy.

    Teraz przygotować włosy karmelowe - jeśli został Wam karmel od sklejania ptysi można wykorzystać ten, lub przygotować nowy w ten sam sposób. Widelec maczać w karmelu (karmel musi być już lekko gęstniejący tak aby ciągnął się za widelcem pozostawiając "włosy") i okrągłymi ruchami wokół piramidy tworzyć karmelową sieć, oplatającą naszą ptysiową piramidę. Deser udekorować wg uznania.

    Smacznego!
    Czytaj więcej

    niedziela, 30 czerwca 2019

    Ciasto z porzeczkami i czekoladowym musem, bez pieczenia


    Moja młodziutka czerwona porzeczka w tym roku znowu obrodziła. Na razie jest to mały krzew i uzbierałam zaledwie 600 g owoców ale spokojnie wystarczyło do przygotowania przepysznego, kremowego ciasta z czerwoną porzeczką i aksamitnym czekoladowym musem. Na zdjęciach wyszedł dosyć blado i tak jakby nie było w nim czekolady, ale uwierzcie na słowo, że czekolada tam się znajduje. W rzeczywistości jest troszkę ciemniejszy, a w smaku delikatnie czekoladowy. Co więcej ciasto bez pieczenia - w te upały wybawienie ogromne. Można również przygotować takie ciacho na czekoladowym biszkopcie - będzie równie pyszne!






    Składniki:

    • 350 ml śmietanki kremówki
    • 250 g mascarpone
    • 100 g czekolady (mlecznej lub deserowej)
    • 2 łyżeczki żelatyny + 2 łyżki wody
    Dodatkowo:
    • 400 g czerwonej porzeczki
    • 1 galaretka czerwona (u mnie rubinowa-wieloowocowa)
    • biszkopty

    Przygotowanie:

    Na dnie tortownicy lub blaszki (u mnie tortownica wyłożona papierem do pieczenia) ułożyć biszkopty.

    Galaretkę przygotować wg instrukcji na opakowaniu i schłodzić. Porzeczki umyć i oberwać z szypułek.

    Żelatynę zalać wodą i pozostawić do napęcznienia.

    Schłodzony serek mascarpone i schłodzoną śmietankę kremówkę umieścić w misie miksera i ubić na lekko gęsty krem. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Do roztopionej czekolady dodać trzy łyżki ubitego kremu, wymieszać i ponownie ubijając dodać do  kremu, zmiksować. Na końcu dodać zahartowaną żelatynę - do żelatyny rozpuszczonej w kąpieli wodnej lub mikrofali dodać łyżkę kremu i wymieszać, następnie całość nie przerywając miksowania wlać do kremu, zmiksować.

    Krem wylać na warstwę biszkoptów, na wierzch wysypać czerwoną porzeczkę i schłodzić. Gdy masa stężeje wylać tężejącą galaretkę. Całość schłodzić aż galaretka i krem dobrze stężeją.

    Smacznego!
    Czytaj więcej

    wtorek, 23 kwietnia 2019

    Ciasto Advocat bez pieczenia


    W tym roku na moim wielkanocnym stole oprócz tradycyjnych bab oraz sernika gościło ciasto bez pieczenia o smaku advocata. Bardzo kremowe, pachnące advocatem, słodkie lecz przełamane kwaskowym dżemem z czarnej porzeczki. Do jego przygotowania użyłam produktów od Helio, które otrzymałam przed świętami - masy krówkowej o smaku advocata oraz polewy deserowej. Ciasto wyszło tak smaczne, że z pewnością jeszcze nie raz zagości na moim stole. Ach, i zdecydowanie jest to ciasto dla dorosłych ze względu na zawartość alkoholu.






    Składniki (forma 30 cm x 24 cm):

    Krem advocat:
    • 250 ml advocata
    • 250 g mascarpone
    • 200 g śmietanki kremówki
    • 3 łyżki cukru pudru
    • 3 łyżeczki (15 g) żelatyny

    Przygotowanie:

    Przygotować krem z advocatem: żelatynę zalać 1/4 szklanki wody i zostawić do napęcznienia. Schłodzoną śmietankę kremówkę, mascarpone i cukier puder umieścić w misie miksera, ubić na gęsty krem. Napęczniałą żelatynę rozpuścić w mikrofali lub w kąpieli wodnej, wymieszać z advocatem i ciągle ubijając krem wlać advocat z żelatyną do kremu. Zmiksować.

    Na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia ułożyć warstwę herbatników kakaowych, na herbatnikach rozsmarować masę krówkową o smaku advocata, ułożyć kolejną warstwę herbatników kakaowych, rozsmarować połowę dżemu, wyłożyć 2/3 kremu advocatowego, ułożyć warstwę herbatników kakaowych, rozsmarować resztę dżemu oraz wyłożyć pozostałą 1/3 kremu advocatowego. Wierzch posypać pokruszonymi bezami i zrobić esy-floresy z roztopionej czekolady deserowej lub polewy. Całość schłodzić w lodówce, minimum 12 h aby herbatniki zmiękły.

    Smacznego!
    Czytaj więcej

    środa, 10 kwietnia 2019

    Leśna kostka z kiwi


    Na blogu od dawna znajduje się przepis na ciasto szpinakowe Leśny Mech lecz tym razem proponuję Wam jego urozmaiconą wersję - Leśną kostkę z kiwi, które to niesamowicie orzeźwia to ciasto. Zapytacie kiwi i galaretka - to możliwe? Oczywiście, że tak - wystarczy tylko owoce kiwi obgotować w syropie cukrowym i już galaretka nam stężeje. Tym razem skorzystałam z innych proporcji na ciasto szpinakowe, z mniejszą ilością oleju, ze strony Kwestia Smaku. Przepis może brzmi skomplikowanie ale tak naprawdę, nie ma z nim problemu - jest bardziej czasochłonne aniżeli pracochłonne, bo trzeba czekać na tężejące warstwy. Lecz jeśli rozłożymy cały proces i odpowiednio wykonamy warstwy to całość pójdzie szybko. Gdy ciasto się piecze to robię warstwę kiwi, wtedy galaretka się ostudzi i powoli zaczyna tężeć. Dopiero później zaczynam robić warstwę śmietanowo-jogurtową kiedy galaretka jest już prawie stężała. Później idzie jak z płatka. Polecam serdecznie :)






    Składniki:

    Ciasto:
    • 450 g rozdrobnionego mrożonego szpinaku (waga przed rozmrożeniem) lub świeżego szpinaku
    • 3 jajka
    • 1 szklanka cukru
    • 2/3 szklanki oleju
    • 2 szklanki mąki pszennej
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    Warstwa kiwi z galaretką:
    • 1 kg kiwi 
    • 2 galaretki agrestowe (rozpuszczone w 600 ml wody)
    • 1/2 szklanki wody
    • 1/4 szklanki cukru
    Masa kremowo-jogurtowa:
    • 300 ml śmietanki kremówki
    • 400 g jogurtu naturalnego/greckiego
    • 3-4 łyżki cukru pudru do smaku
    • 2 opakowania galaretki agrestowej/cytrynowej + 250 ml wody
    Do dekoracji:
    • owoce granatu lub owoce leśne

    Przygotowanie:

    Ciasto:

    Szpinak rozmrozić na gęstym sicie lub rozmrozić podgrzewając go w rondlu. Porządnie odcisnąć. W przypadku świeżych liści - szpinak umieścić w garnku, wlać odrobinkę wody i pogotować około 2-3 minuty aż szpinak zwiędnie.
      Uszykować formę i wyłożyć ją papierem do pieczenia (można wysmarować masłem i wysypać bułką tartą). Mąkę wraz z proszkiem przesiać.
          Jajka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Ciągle ucierając strużką wlewać olej i zmiksować, dodać mąkę z proszkiem i zmiksować. Na końcu dodać dobrze odciśnięty szpinak i całość wymieszać. Ciasto przełożyć do formy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC i piec około 50 min, do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu ciasto przestudzić w formie.

          Warstwa kiwi:

          Owoce kiwi obrać ze skórki i pokroić na kawałki. Na szeroką patelnię wlać 1/2 szklanki wody i wsypać 1/4 szklanki cukru, zagotować. Do powstałego syropu przełożyć plastry kiwi i obgotować 2-3 minuty. Plastry kiwi odsączyć z syropu, syrop zachować do nasączenia biszkoptu. Galaretki rozpuścić we wrzącej wody, do galaretek dodać odsączone obgotowane kiwi, wymieszać do lodówki i wstawić do stężenia - galaretka musi być już tężejąca ale ciągle musi dać się przemieszać.

          Masa kremowo-jogurtowa:

          Zagotować 250 ml wody, wyłączyć palnik i do wrzątku wsypać 2 opakowania galaretki agrestowej/cytrynowej, rozpuścić, pozostawić do wystygnięcia i lekkiego stężenia. Śmietankę kremówkę przełożyć do misy miksera i ubić na sztywno, dodać jogurt naturalny/grecki i cukier puder do smaku, zmiksować. Na końcu wlać tężejącą galaretkę i ponownie zmiksować.

          Złożenie ciasta:

          Ostudzone ciasto szpinakowe wyciągnąć wraz z papierem z formy. Ostrym nożem od góry ściąć około 1/3 ciasta i przełożyć do miski - pokruszyć.

          Resztę ciasta przełożyć wraz z papierem z powrotem do formy, nasączyć ciasto syropem z obgotowania kiwi, wyłożyć 1/2 masy śmietanowo-jogurtowej i wstawić do lodówki do stężenia. Na stężoną warstwę śmietanowo-jogurtową wyłożyć tężejąca galaretkę z kiwi, z powrotem schować do lodówki do całkowitego stężenia. Następnie wyłożyć resztę masy śmietanowo-jogurtowej i wierzch obsypać okruszkami ciasta szpinakowego.

          Całość wstawić do lodówki do stężenia.

          Przed podaniem wierzch ciasta posypać ziarenkami granatu lub innymi owocami. Przechowywać w lodówce.


          Smacznego!
          Czytaj więcej

          wtorek, 24 lipca 2018

          Ciasto grysikowe z żelką wiśniową i amaretto


          Nie mam weny do pieczenia ostatnio dlatego w te ciepłe ostatnio dni często goszczą u mnie desery i ciasta bez pieczenia. Tym razem wiśnie w duecie z amaretto w postaci pysznej, kwaskowej żelki w połączeniu z kremem z kaszki manny. Przepis na krem pochodzi z bloga Gotuj z cukiereczkiem natomiast reszta to popuszczone wodze fantazji :) Polecam Wam serdecznie.










          Składniki:

          Żelka wiśniowa z amaretto:
          • 500 g wydrylowanych wiśni
          • 1 litr wody
          • 3/4 szklanki cukru
          • 100 ml amaretto
          • 6 łyżeczek żelatyny
          Krem grysikowy:
          • 1 litr mleka
          • 110 g kaszy manny
          • 150 g cukru pudru
          • 250 g masła w temperaturze pokojowej
          Dodatkowo:
          • herbatniki (około 400 g)

          Przygotowanie:

          Przygotować żelkę wiśniową z amaretto - wiśnie w garnuszku zasypać cukrem, odstawić aby puściły sok. Dolać wody i zagotować. W razie potrzeby dosłodzić. Wlać amaretto i pogotować aby alkohol odparował. Wyłączyć dopływ ciepła. Żelatynę namoczyć w odrobinie wody, gdy napęcznieje dodać do ciepłych wiśni, wymieszać i pozostawić do stężenia, ma być gęste ale jeszcze tak aby się dało wymieszać łyżka.

          Przygotować krem grysikowy - mleko przelać do garnuszka, wsypać kaszkę manną, wymieszać i wstawić na palnik. Od momentu zawrzenia pogotować 3-4 minuty. Pozostawić do ostudzenia. Masło utrzeć z cukrem pudrem na puch, następnie partiami dodawać kaszkę manną ciągle ucierając. Zmiksować do połączenia.

          Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, dno blaszki wyłożyć herbatnikami. Na herbatniki wyłożyć 1/2 masy grysikowej, położyć kolejną warstwę herbatników. Następnie wyłożyć 2/3 żelki wiśniowej z amaretto (1/3 żelki zostawić na wierzch), ponownie położyć warstwę herbatników, wyłożyć 2/3 pozostałego kremu grysikowego, ponownie ułożyć warstwę herbatników, wyłożyć resztkę kremu grysikowego (będzie już cienka warstwa). Na wierch wyłożyć resztę żelki wiśniowej uprzednio zblendowanej na gładki mus. Ciasto wstawić do lodówki do stężenia.

          Smacznego!
          Czytaj więcej

          sobota, 30 czerwca 2018

          Kremowe ciasto z truskawkami i galaretką


          Są u Was jeszcze truskawki? U nas powoli się już kończą, więc czas powoli żegnać sezon truskawkowy. Na talerzu szybkie i kremowe ciasto z truskawkami i galaretką. Z niezawodnym kremem z mascarpone i kremówką. Idealnym do wszelkich owoców i różnych ciast. Atutem jest to, że nie trzeba piec, robi się go szybko i przyjemnie używając herbatników. Oczywiście jeszcze smaczniejszy byłby z domowym biszkoptem ale jak czasu brakuje to i taka wersja smakuje równie wyśmienicie.






          Składniki:

          Masa kremowa:
          • 350 ml kremówki
          • 250 g mascarpone
          • 2 łyżki cukru pudru
          • sok wyciśnięty z połowy cytryny
          • 1 łyżeczka żelatyny
          Dodatkowo:
          • 1 duże opakowanie herbatników
          • 500 g truskawek
          • 2 opakowania galaretki truskawkowej

          Przygotowanie:

          Żelatynę zalać 1/4 szklanki wody i zostawić do napęcznienia. Po ubiciu masy kremowej, żelatynę rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej. W misie miksera umieścić schłodzoną kremówkę oraz serek mascarpone i ubić na wolnych obrotach na gęsty krem, dodać cukier puder, sok z cytryny i zmiksować do połączenia. Na końcu dodać zahartowaną żelatynę (do rozpuszczonej żelatyny dodać 2 łyżki ubitej masy śmietanowej, wymieszać) i ponownie zmiksować.

          Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, na dno ułożyć pierwszą warstwę herbatników, wyłożyć połowę masy kremowej, rozłożyć ponownie warstwę herbatników i wyłożyć na wierzch pozostałą ostatnią część masy kremowej. Blachę wstawić na chwilę do lodówki aby masa stężała. W tym czasie przygotować truskawki - umyć, odszypułkować i pokroić. Galaretki rozpuścić zgodnie z przepisem na pakowaniu, ostudzić i wstawić do lodówki do lekkiego stężenia.

          Na cieście rozłożyć umyte, odszypułkowane i pokrojone truskawki (połówki, grube plastry lub w nawet w całości) i zalać tężejącą galaretką. Ciasto wstawić na kilka godzin do lodówki aby herbatniki zmiękły, najlepiej na całą noc.

          Smacznego!
          Czytaj więcej

          środa, 30 maja 2018

          Kremowe ciasto z rurkami waflowymi i truskawkami


          Uwielbiamy rurki waflowe z nadzieniem. Moja lista gotowych słodyczy jest bardzo krótka i rzadko można u nas spotkać coś, co nie jest domowym wyrobem lecz takie rurki od czasu do czasu cieszą się powodzeniem. Kiedy ze wszelkich stron kusili ciastem bez pieczenia z użyciem rurek waflowych od razu wiedziałam, że też je przygotuje. U mnie w wersji z truskawkami i galaretką, masą kremową przełamaną sokiem z cytryny. Ciasto wychodzi rewelacyjne, po stężeniu i kiedy rurki zmiękną pięknie się kroi i ładnie prezentuje na stole. Korzystałam z przepisu I love bake, dziękuję bardzo i dalej puszczam w świat!



          Składniki:

          Masa kremowa:
          • 600 ml kremówki
          • 250 g mascarpone
          • 2-3 łyżki cukru pudru
          • sok wyciśnięty z połowy cytryny
          • 2 łyżeczki żelatyny
          Dodatkowo:
          • 1 duże opakowanie herbatników
          • rurki waflowe z nadzieniem (dowolny smak)
          • 500 g truskawek
          • 1 opakowanie galaretki truskawkowej

          Przygotowanie:

          Żelatynę zalać 1/4 szklanki wody i zostawić do napęcznienia. Po ubiciu masy kremowej, żelatynę rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej. W misie miksera umieścić schłodzoną kremówkę oraz serek mascarpone i ubić na wolnych obrotach na gęsty krem, dodać cukier puder, sok z cytryny i zmiksować do połączenia. Na końcu dodać zahartowaną żelatynę (do rozpuszczonej żelatyny dodać 2 łyżki ubitej masy śmietanowej, wymieszać) i ponownie zmiksować.

          Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, na dno ułożyć pierwszą warstwę herbatników, wyłożyć połowę masy kremowej, ułożyć rurki waflowe, wyłożyć 2/3 pozostałej masy kremowej, rozłożyć ponownie warstwę herbatników i wyłożyć na wierzch pozostałą ostatnią część masy kremowej. Blachę wstawić na chwilę do lodówki aby masa stężała. W tym czasie przygotować truskawki - umyć, odszypułkować i pokroić. Galaretkę rozpuścić zgodnie z przepisem na pakowaniu, ostudzić i wstawić do lodówki do lekkiego stężenia.

          Na cieście rozłożyć umyte, odszypułkowane i pokrojone truskawki (połówki, grube plastry lub w nawet w całości) i zalać tężejącą galaretką. Ciasto wstawić na kilka godzin do lodówki aby herbatniki  i rurki zmiękły, najlepiej na całą noc.

          Smacznego!
          Czytaj więcej
          Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
          Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
          Obsługiwane przez usługę Blogger.

          © 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

          Designed by ScreenWritersArena