Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasty do chleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasty do chleba. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lutego 2019

Paprykarz


Przepyszny domowy paprykarz, bez konserwantów i zagęszczaczy. Zawsze mamy pewność co jemy :) Swój paprykarz zamykałam w małe słoiczki 230 ml, więc ryż tylko lekko podgotowałam, później jeszcze doszedł podczas pasteryzacji. Paprykarz również możemy przygotować bez pasteryzacji. Wtedy ryż gotujemy do miękkości, do sosu dodajemy ryby i ryż, całość lekko podgotowujemy i przekładamy do pojemnika. Z tych proporcji wyszło mi 6 słoiczków po 230 ml. Za przepis dziękuję Krystianowi z grupy Wędzenie Bez Tajemnic :)






Składniki:

  • 2 spore wędzone makrele (około 400 g samego mięsa) / lub 1 makrela + 300 g ryby parowanej
  • 100 g ryżu (użyłam brązowego)
  • 3 cebule
  • 3 łyżki oleju/oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 papryczki chili (użyłam 1 papryczkę habanero)
  • 2 marchewki
  • 200 g koncentratu pomidorowego
  • 500 ml passaty pomidorowej lub puszka pomidorów
  • papryka słodka mielona, papryka ostra mielona, pieprz czarny, sól, pieprz ziołowy

Przygotowanie:

Ryż ugotować w osolonej wodzie 7 minut od zagotowania (brązowy gotowałam 10 min), odcedzić i ostudzić. Makrelę obrać z ości i skóry, mięso rozdrobnić widelcem.

Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce, czosnek i ostrą papryczkę drobno pokroić.

Cebulę obrać, pokroić w kosteczkę i zeszklić ją na oleju. Dodać czosnek i papryczkę, krótko podsmażyć, do tego dodać marchewkę i wszystko podsmażyć około 10 min.

Po tym czasie dołożyć koncentrat pomidorowy i passatę, całość poddusić aż nadmiar płynów odparuje a sos się zredukuje i zagęści. Doprawić do smaku papryką słodką, ostrą, pieprzem i solą.

Do ostudzonego sosu dodać ryż, makrelę i całość wymieszać. W razie potrzeby jeszcze doprawić do smaku.

Paprykarz przełożyć do umytych, wyparzonych i wytartych słoiczków. Zakręcić nakrętki i całość zapasteryzować tradycyjnie w wodzie 40 min, lub w szybkowarze - 30 min od zamknięcia zaworu.

Smacznego! 
Czytaj więcej

sobota, 26 stycznia 2019

Smalczyk z fasoli - pasta z fasoli


Nie wierzyłam dopóki sama nie spróbowałam, że pasta z fasoli ze złotą cebulką może być aż tak dobra. Oglądałam program Karola Okrasy i właśnie tam przygotowywał ten smalczyk. Więc nie czekając długo również smalczyk pojawił się w mojej kuchni :) U mnie wersja podstawowa - sama fasola i cebulka, lecz można pokusić się o różne dodatki - jabłka, majeranek, różne przyprawy, grzyby, suszone pomidory - ogranicza nas tylko wyobraźnia. Użyłam fasoli białej z puszki, można użyć też czerwonej, czarnej albo fasoli własnoręcznie ugotowanej.




Składniki:

  • 1 puszka białej fasoli w zalewie*
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju
  • 1 cebula
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać olej/masło i skarmelizować cebulę. Najpierw na małej mocy palnika poddusić cebulkę, długo około 10 min, dopiero później podkręcić moc i podsmażyć na złoto.

Fasolę odsączyć z zalewy (zostawić kilka łyżek zalewy) i rozgnieść widelcem. Dodać cebulkę i wymieszać. Gdyby było za gęste dodać troszkę pozostawionej zalewy, tak aby pasta była smarowna. Doprawić solą i pieprzem.

* możemy użyć również fasoli suchej - wystarczy 250 g namoczyć na noc w zimnej wodzie, następnie ugotować do miękkości.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 13 lipca 2018

Pasta z bobu, z czosnkiem i natką pietruszki


Pasta z bobu - smarowidło do chleba dla osób, które bób lubią. Moja wersja iście czosnkowa z dodatkiem natki zielonej pietruszki, za radą dziewczyn z Candy PandasDodając więcej jogurtu czy oliwy otrzymamy pyszny dip np do chipsów z tortilli. I tak jak Julianna u siebie pisała: najlepsza kanapka z pastą z bobu i jajkiem gotowanym. Polecam :)






Składniki:

  • pół szklanki ugotowanego i obranego bobu
  • 2 łyżki oliwy (użyłam czosnkowej)
  • 1 łyżeczka jogurtu naturalnego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól i pieprz
  • natka zielonej pietruszki (malutka garstka)
opcjonalnie: chilli, płatki chilli

Przygotowanie:

Bób umieścić w malakserze, dodać oliwę, jogurt, czosnek (dałam już przeciśnięty przez praskę) oraz natkę pietruszki. Wszystko zmiksować na gładką pastę. W razie potrzeby dodać więcej oliwy lub jogurtu, tak aby otrzymać konsystencję wg własnego gustu. Na końcu przyprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Pastę przechowywać w lodówce, podobno maksymalnie 2 dni.

Smacznego!

Zdjęcia czytelników:

Andrzej S.


Czytaj więcej

Pasta z bobu, z chili


Pasta z bobu w wersji na ostro, z chili. Przygotowuje się ją zupełnie tak samo jak tą z natką pietruszki. Fantastyczny dodatek do pieczywa!



Składniki:

  • pół szklanki ugotowanego i obranego bobu
  • 2 łyżki oliwy (użyłam czosnkowej)
  • 1 łyżeczka jogurtu naturalnego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól i pieprz
  • posiekane pół papryczki chilli lub suszone płatki chilli

Przygotowanie:

Bób umieścić w malakserze, dodać oliwę, jogurt, czosnek (dałam już przeciśnięty przez praskę). Wszystko zmiksować na gładką pastę. W razie potrzeby dodać więcej oliwy lub jogurtu, tak aby otrzymać konsystencję wg własnego gustu. Na końcu dodać posiekaną papryczkę chili lub suszone płatki chili, przyprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Pastę przechowywać w lodówce, podobno maksymalnie 2 dni - nie dane było mi to sprawdzić.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 20 lutego 2017

Pasta jajeczna z awokado i szczypiorkiem


Awokado i jajko to duet doskonały - dwa składniki, troszkę soli, pieprzu, garstka szczypiorku i pyszna pasta do chleba gotowa. Aby pasta nie ciemniała przechowywana w lodówce zrobiłam tylko porcję na jedno śniadanie - połowa awokado i dwa jajka. Lubimy w paście jajecznej czuć kawałki jajek, więc pokroiłam je w kosteczkę, ale można również rozgnieść widelcem. Już samo awokado ładnie scala pastę, ale można dodać troszkę jogurtu lub majonezu aby pasta była jeszcze bardziej kremowa. Szybko się robi i jeszcze szybciej znika :) Polecamy serdecznie.



Składniki:

  • pół awokado
  • kilka kropli soku z cytryny
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • sól i pieprz
  • garstka posiekanego szczypiorku
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego lub majonezu

Przygotowanie:

Z połowy awokado łyżką wyjąć miąższ i umieścić w miseczce, rozgnieść widelcem i skropić sokiem z cytryny. Jajka pokroić w kosteczkę i dodać do awokado, dodać szczypiorek oraz jogurt/majonez, wymieszać, doprawić solą i pieprzem do smaku.

Można przechowywać w lodówce, nakryte folią.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 23 marca 2016

Pasta jajeczna


Pasta jajeczna to jedno ze wspomnień kulinarnych mojej córci z czasów przedszkola. W domu rzadko robiłam bo zanim pokroiłam jajka, część z nich - jak nie wszystkie - znikały nim się obejrzałam. Jeśli uda mi się ugotować jajka poza wzrokiem domowników, pastę jajeczną robię z jajek pokrojonych w kostkę, lubię czuć kawałki jajek aniżeli mieć gładką konsystencję i oczywiście z domowym majonezem, innego zresztą nie używam. Do tego szczypiorek, sól i pieprz, ot cała filozofia. Prosta, klasyczna pasta jajeczna gotowa.


Składniki:

  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • 1 łyżka majonezu
  • sól i pieprz
  • garść szczypiorku

Przygotowanie:

Ugotowane jajka pokroić w kosteczkę, przełożyć do miseczki. Szczypior pokroić drobno, dołożyć do jajek. Dołożyć majonez, wymieszać, doprawić solą i pieprzem do smaku.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 11 lutego 2016

Pieczone pâté z kurzych wątróbek


Pâté to bardzo słynne francuskie smarowidło o smarownej konsystencji przygotowywane z wątróbek. Różni się od naszego pasztetu tym iż w jego skład nie wchodzi gotowane mięso. Najszybszym sposobem na jego przygotowanie jest smażenie wątróbek na patelni, następnie zblendowanie z masłem na gładką masę i przelanie do kokilek lub innych pojemniczków. Po schłodzeniu otrzymujemy pyszne smarowidło do chleba. Ja tym razem skorzystałam z przepisu z programu Ewy Wachowicz na pieczone pâté, dodałam jedynie od siebie cebulkę i tymianek. Zrobiłam podstawową wersję bez żadnych dodatków, ale jakże świetnie pasują żurawiny, pistacje, orzechy, zamiast tymianku szałwia ... ile smaków tyle modyfikacji. Słodkawy alkohol dodatkowo podbija smak (dodatku wytrawnego wina nie polecam), lecz można z niego spokojnie zrezygnować. Jeśli ktoś ma czas, to można wątróbkę wcześniej namoczyć w mleku, smak jest wtedy delikatniejszy - ja tego nigdy nie robię bo lubimy wątróbkę taką, jaka jest. Może to dobry sposób aby przekonać się do wątróbki? :)

Składniki:

  • 500 g wątróbek kurzych
  • 200 g masła
  • 4 jajka
  • 50 ml wiśniówki (lub  brandy)
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka soli
  • 0,5 łyżeczki pieprzu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka tymianku

Przygotowanie:

Masło rozpuścić w garnuszki i pozostawić do ostudzenia. Wątróbkę oczyścić z wszelkich żyłek, opłukać. Cebulkę drobno pokroić w kosteczkę i zezłocić na odrobinie masła (wziąć 2 łyżki z tego rozpuszczonego), pod koniec smażenia cebulki, dodać do niej wszystkie przyprawy i chwilę razem przesmażyć.

Surowe wątróbki umieścić w malakserze, zmiksować na gładko (wyjdzie czerwony, mało apetyczny płyn), dodać jajka, przestudzone masło, podsmażoną cebulkę z przyprawami oraz wiśniówkę. Wszystko razem zmiksować.

Uszykować formę, u mnie mała keksówka (15 cm x 8 cm), wyścielić ją papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Do formy wlać wątróbkową masę.

Ewa Wachowicz proponuje pieczenie całości w kąpieli wodnej - jeśli formę mamy nieszczelną, spód owinąć folią aluminiową i całość wstawić do większego naczynia, np. żaroodpornego, wlać wrzącą wodę na dno, całość wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 150oC i zapiekać 45 - 50 min.

Ja nie owijałam formy żadną folią, po prostu na poziom niżej wstawiłam naczynie żaroodporne z gorącą wodą i tak piekłam.

Poziom wypieczenia sprawdzałam patyczkiem - po wyciągnięciu będzie wilgotny, ale nie powinien być czerwony.

Upieczone pâté ostudzić a następnie schłodzić w lodówce, najlepiej przez kilka godzin.

Pâté jest smarowne, można też kroić je w grube plastry. Smakuje wybornie z chlebem, posmarowane dodatkowo np. żurawiną lub konfiturą z czerwonej cebuli lub po prostu ze zwykłym ogórkiem kiszonym lub konserwowym.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 28 października 2015

Smalczyk z cebulką i gruszką


Postawiłam na stole chudziutkie szyneczki, delikatną polędwicę, świeże pomidorki, ogórki i smalczyk z gruszką między nimi ... a na stole cuda się dzieją - każdy dba o linię i zdrowo je, a smalczyk znika sam, ot co :) Dodatek pysznej gruszki do smalczyku nadał fantastycznego posmaku, nie wiem czy nie lepszego niż z jabłuszkiem. Ten smalczyk zrobiłam typowo na słoninie, połowę z gruszką a drugą połowę z jabłkiem. Przy okazji smalczyku polecam również "smażytko" - smalec ale z podduszanym wcześniej mięsem.



Składniki:

  • 800 g słoniny bez skóry
  • 200 g wędzonego podgardla lub boczku (można pominąć)
  • 2 gruszki
  • 3 cebule
  • 2 łyżki majeranku
  • sól

Przygotowanie:

Słoninę i podgardle/boczek zmielić w maszynce do mielenia mięsa. Włożyć do szerokiego rondla i wstawić na palnik. Wytapiać słoninę aż zaczną się robić złote skwarki (około 20 min). W międzyczasie cebulę obrać i pokroić w kostkę. Gruszki umyć, wraz ze skórką przeciąć na pół, wydrążyć gniazdo nasienne i zetrzeć na tarce - ja cebulę wraz z gruszką posiekałam malakserem.

Gdy skwarki już będą ładnie wypieczone dodać posiekaną cebulkę z gruszką, smażyć aż cebulka się zezłoci. Na końcu dodać majeranek. Zostawiam zawsze garnek na płycie aż samo wystygnie. Solę do smaku gdy już całość nie będzie gorąca. Następnie smalczyk wkładam do mniejszych pudełeczek lub słoiczków - część malutkich porcji mrożę, idealne później są do okraszenia pierogów czy kopytek.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 7 czerwca 2015

Masło orzechowe - crunchy


Masło orzechowe to główny składnik każdego ... amerykańskiego serialu lub filmu :) Na naszych sklepowych półkach jego ceny mogą czasem przysporzyć zawrotów głowy a to przecież taki banalny przepis. Wystarczy jeden składnik na wersję podstawową i porządny malakser. I za każdym razem można eksperymentować - masło gładkie, z kawałkami orzeszków (crunchy), z kajmakiem, z białą lub mleczną czekoladą ale koniecznie ze szczyptą soli... tyle pomysłów. Szczerze polecam!


Składniki:

  • 200 g orzeszków arachidowych/ziemnych
  • szczypta soli (jeśli używaliśmy orzeszków niesolonych)

Przygotowanie:

Orzeszki podprażyć na suchej patelni, przełożyć do malaksera z mocnymi stalowymi ostrzami i włączyć malakser. Najpierw orzeszki zostaną rozdrobnione - jeśli chcemy wersję crunchy (z kawałkami orzeszków) wyłączyć na chwilę malakser, odjąć około 1/2 szklanki orzeszków a resztę siekać dalej.

Z minuty na minuty zacznie robić się gęsta, oleista masa. Siekać tak długo aż masa będzie kremowa i smarowna. Co jakiś czas być może będzie potrzeba dać malakserowi odpocząć, aby się nie przegrzał i nie spalił, zależy od jego mocy. Ja siekałam około 7 min na prawie najwyższych obrotach.

Na końcu dodać sól i odłożone rozdrobnione orzeszki, lub inne dodatki (cynamon, roztopiona czekolada, kajmak, kakao). Masło przełożyć do słoiczka, przechowywać w lodówce podobno do około miesiąca (u mnie znika szybciej). Jeśli masło będzie się rozwarstwiało, wystarczy zamieszać - to normalne jeśli dłużej stoi.

* Czasami dostępne są już orzeszki ziemne prażone i solone. Jednak ich nie polecam bo takie orzeszki już wcześniej są prażone z dodatkiem tłuszczy. Orzeszki same w sobie są oleiste i niepotrzebne nam są dodatkowe "ekstra" tłuszcze. Ja kupuję fistaszki i sama obieram lub kupuję od razu obrane orzeszki, ale nieprażone i bez dodatkowego tłuszczu.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 5 czerwca 2015

Smażytko z jabłkiem i cebulką (smalczyk)


Mój tata smażytkiem nazywał smalec ze skwarkami, który mama zawsze robiła. Więc i ja pozostaję tej nazwie wierna, ponieważ to taki tradycyjny smalec nie jest. Jest to bardziej smarowidło z mięskiem, jabłkiem i cebulką. Skwarki nie łamią zębów, bo wcześniej są podduszane. Idealne z ogórkiem kiszonym lub małosolnym. Zobaczcie moją wersję :)


Składniki:

  • 1 kg mięsa wieprzowego (u mnie łopatka)
  • 2 jabłka
  • 2 cebule
  • 2 łyżki majeranku
  • sól
  • 600 g smalcu (3 kostki)

Przygotowanie:

Mięso wieprzowe umyć, osuszyć i pokroić na mniejszą kosteczkę lub zmielić w maszynce do mielenia mięsa na grubych oczkach.

Cebulę i jabłka obrać. Cebulę pokroić w kostkę, a jabłko zetrzeć na tarce. Ja posiekałam w malakserze wszystko razem.

W szerokim rondlu z grubym dnem rozpuścić pół kostki smalcu i na rozgrzany wrzucić mięso. Na dość dużym ogniu mięso zrumienić, często mieszając. Gdy mięso będzie mocno zrumienione podlać wodą (uwaga, może pryskać), przykryć pokrywką i poddusić aż przysmażone mięsko zmięknie (u mnie 20 min). Gdy będzie miękkie zdjąć pokrywkę, na większym gazie ewentualnie odparować resztę wody, która się nie wygotowała. Wsypać majeranek, dodać pozostały smalec i rozpuścić.

Na koniec dodać cebulkę z jabłkiem i ciągle mieszając podsmażyć aż cebulka nabierze złotego koloru. Bardzo szybko się smaży. Rondel zdjąć z palnika, na koniec posolić do smaku. Gdy troszkę ostygnie przełożyć do miseczki.

Takie smarowidło można tradycyjnie zrobić ze słoninki lub boczku.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 14 maja 2015

Pasta z wędzomej makreli


Pyszna pasta z wędzonej makreli poleca się na piątek :) Pierwszy raz jadłam ją u mamy mojego męża kilka lat temu. Od tego czasu robię ją u siebie regularnie. Widziałam wiele wersji tej pasty, na przykład takie całkiem zmielone. Ja jednak lubię jak są widoczne kawałki jajka, ogórka i cebuli. Szczerze polecam!

Składniki:

  • makrela wędzona
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • mała cebulka
  • 2-3 ogórki kiszone
  • majonez (około 2-3 łyżki)
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Mięso makreli wędzonej oddzielić od ości. Ja to robię rękoma, mam wtedy pewność, że żadnej ości nie przeoczę. Obraną rybę umieścić w misce.

Cebulkę pokroić w drobną kosteczkę i na sitku sparzyć wrzątkiem. W ten sposób cebulka staje się mniej ciężkostarwna oraz traci swoją specyficzną woń. Cebulkę pozostawić do odcięknięcia.

Jajka i ogórki pokroić w kosteczkę. Dodać do obranej makreli, dołożyć sparzoną cebulkę i majonez. Doprawić solą i pieprzem do smaku, wymieszać. Najlepiej smakuje schłodzona.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena