środa, 18 lipca 2018

Mus ze śliwek z cynamonem i goździkami


Kolejna propozycja zapasów do spiżarki ze śliwką w roli głównej - aromatyczny mus z cynamonem i goździkami. Do przygotowania musu użyłam pozostałość miąższu ze śliwek gdy robiłam sok. Takie rozwiązanie to nie tylko zagospodarowanie "odpadów" ale również skrócenie sobie pracy, ponieważ dzięki temu nie musiałam już odparowywać owoców do konsystencji musu. Rozwiązania dwa w jednym lubię najbardziej. Oczywiście można przygotować mus od podstaw ze świeżych śliweczek.




Składniki:

Przygotowanie:

Sposób z wykorzystaniem śliwek z sokownika:

Uszykować garnek, na garnek nałożyć durszlak. Śliwki po odparowaniu soku przełożyć na durszlak i przetrzeć - na durszlaku zostaną pestki.

Do musu śliwkowego dodać cukier, cynamon i goździki, zagotować. W razie potrzeby dodać więcej cukru. Mus przełożyć do wypieczonych słoiczków. Wytrzeć do sucha brzegi słoików i mocno zakręcić zakrętki.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Sposób z wykorzystaniem świeżych owoców:

Umyte śliwki wydrylować, przełożyć do garnka i zasypać cukrem. Odstawić aby śliwki puściły sok i cukier się rozpuścił. Śliwki przecedzić przez sito - sok wykorzystać na bieżąco do przygotowania napoju lub zagotować i przelać do słoiczków, zapasteryzować.

Do śliwek dodać cynamon i goździki, zagotować. Następnie skręcić palnik i podgotować śliwki aż się rozpadną i mus troszkę zgęstnieje. W razie potrzeby dosłodzić. Mus przełożyć do wypieczonych słoiczków. Wytrzeć do sucha brzegi słoików i mocno zakręcić zakrętki.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek:

Porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 105oC i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Pasteryzowanie w piekarniku:

Od kilku lat pasteryzuję przetwory w piekarniku. Jest to zdecydowanie wygodniejszy sposób aniżeli pasteryzacja w garnku z wodą. Do zimnego piekarnika na kratkę z wyposażenia piekarnika układam przetwory, nastawiam 140oC i pasteryzuję przetwory licząc czas od momentu nagrzania piekarnika.

Smacznego!
Czytaj więcej

Sok ze śliwek z sokownika


Wpadłam jak śliwka w kompot! Aktualnie czas mi mija na robieniu zapasów na zimę, najpierw śliwki, w międzyczasie robię też przetwory z wiśni. Śliwa bardzo obrodziła - nie mamy pewności co do jej gatunku, ale śliweczki są małe, purpurowe, słodkie i bardzo soczyste. Na pierwszy rzut idzie sok z sokownika, ilość cukru jaka jest w przepisie daje sok do rozcieńczania i oczywiście można cukru dać mniej lub więcej, wedle preferencji. I tym razem zawartości części garnka na owoce nie wyrzucamy - pozostały miąższ wykorzystamy do pysznych powideł lub musów.







Składniki:

  • śliwki
  • cukier - 500 g na każdy litr soku

Przygotowanie:

Sokownik składa się z następujących części: na samym spodzie rondel na wodę, wyżej część na odprowadzany sok z owoców z odpływem/rurką, część na owoce i pokrywa.

Do dolnego rondla wlać wodę, w zależności od zaleceń producenta jest to 1/3 lub 1/2 pojemności garnka. Na garnek z wodą ustawić część na odprowadzany sok z podłączoną rurką, następnie położyć część na owoce, wsypać umyte śliwki (nie ma potrzeby ich drylować). Sokownik nakryć pokrywą. Rurkę zabezpieczyć klamrą od zestawu i podwiesić do góry aby sok nie mógł spływać. Pod sokownikiem włączyć palnik. Pogotować całość minimum 30 min, sprawdzając co jakiś czas poziom wody w dolnym garnku - nie może się wygotować.

Obok garnka ustawić rondel do którego będzie spuszczany sok, ułożyć w nim rurkę pamiętając aby koniec rurki znajdował się niżej - tak aby sok mógł swobodnie spływać. Kiedy sok przestanie już spływać odłączyć rurkę.

Do zlanego soku dodać 500 g cukru na każdy 1 litr soku. Jest słodki, ale zimą go rozcieńczamy. Można również cukru dodać tylko do smaku, mniej lub więcej według gustu. Sok z cukrem zagotować, przelać do wypieczonych słoików i zapasteryzować tradycyjnie w wodzie lub w piekarniku. Można też odwrócić słoiczki do góry dnem. Jednak dla bezpieczeństwa preferuję pasteryzację. Zapasteryzować tradycyjnie w wodzie 20 min lub w piekarniku.

Pasteryzacja w piekarniku - słoiczki ustawić na blasze z wyposażenia piekarnika, włożyć do zimnego piekarnika. Piekarnik nastawić do temperatury 1400C i od chwili uzyskania tej temperatury słoiczki pasteryzować 20 minut. Po tym czasie wyciągnąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek - porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 1050C i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 17 lipca 2018

Wiśnie na zimę - zasypywane cukrem


Co roku przetwarzam masę wiśni. W tym roku obrodziły bardzo, część przetwarzam na bieżąco, prawie 30 kg owoców rozdałam rodzinie a jeszcze drugie drzewo czeka na zbiory, które codzienne burze i deszcze skutecznie od tygodnia utrudniają. Oprócz różnych konfitur, dżemów i frużelin robię wiśnie w zalewie oraz słoiki na zimę, chyba najprostsze ze wszystkich, gdzie wiśnie tylko zasypuje się cukrem i pasteryzuje. Takie wiśnie pamiętam z dzieciństwa, gdzie zawsze z mamą w ten sposób przygotowywałyśmy zapasy na zimę. Podczas pasteryzacji wiśnie puszczają sok i otrzymujemy pyszne wiśnie w soku, idealne na kompot, do ciasta, zupy owocowej czy domowego kisielu. Polecam szczerze :)





Składniki:

  • wiśnie
  • cukier (4 łyżki na każdy 500 ml słoik)

Przygotowanie:

Wiśnie przebrać, umyć i wydrylować. Nałożyć do wypieczonych wcześniej słoików wraz z sokiem, który puściły. Wiśni nie upycham, tak aby ich nie pozgniatać, napełniam słoiki prawie do pełna. Do każdego słoika wsypać cukier - do słoików o pojemności 500 ml dawałam 4 łyżki cukru. Wytrzeć do sucha brzegi słoików i mocno zakręcić zakrętki.

Gotowe słoiki pasteryzować tradycyjnie w gorącej wodzie (20 min od momentu zagotowania wody) lub w piekarniku (140oC, 30 min od momentu nagrzania piekarnika). Po zapasteryzowaniu ułożyć do ostudzenia do góry dnem.

Wyparzanie słoików i nakrętek:

Porządnie umyte, niewyszczerbione słoiki wstawić na kratkę z wyposażenia piekarnika. Wstawiamy do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawić na 105oC i wyparzać słoiki około 15 - 20 min. Najlepiej dżem nakładać do świeżo wyparzonych słoików. Nakrętki wyparzam z garnku z wrzącą wodą lub obok słoików w piekarniku.

Pasteryzowanie w piekarniku:

Od kilku lat pasteryzuję przetwory w piekarniku. Jest to zdecydowanie wygodniejszy sposób aniżeli pasteryzacja w garnku z wodą. Do zimnego piekarnika na kratkę z wyposażenia piekarnika układam przetwory, nastawiam 140oC i pasteryzuję przetwory licząc czas od momentu nagrzania piekarnika.

Smacznego!


Czytaj więcej

niedziela, 15 lipca 2018

Wiśnie kandyzowane


Przepyszne, słodziutkie wiśnie kandyzowane na które czekałam aż całe pięć dni. Ale warto było, oj warto. Szczególnie widząc jak ukradkiem moja córcia podbierała wiśnie podczas ostatniego etapu suszenia. Moje wiśnie są bordowe, ponieważ takie owoce rodzą moje drzewa. Czymże są wiśnie kandyzowane? Wiśniami, które przez kilka dni zalewane są gorącym cukrowym syropem, bądź też w nim smażone. Z tego przepisu można otrzymać trzy przetwory: wiśnie w syropie, konfiturę i ostatnim etapem są wiśnie kandyzowane. Jest i oczywiście syrop, który nam pozostaje. Pomimo tego, iż długo się na nie czeka, nie są trudne. Każdego dnia to zaledwie 10 min pracy przy zagotowaniu syropu i zalaniu nim wiśni. Dlatego bardzo polecam - do ciast, keksów, muesli i do podjadania jak rodzynki. Podam przepis z 1 kg wiśni, lecz warto od razu zrobić z większej ilości - ta sama praca, ten sam czas tylko efektu końcowego znacznie więcej, ja robiłam z 4 kg owoców. Korzystałam z przepisu na stronie Apetyt Smaku dodając tylko na końcu etap podsuszenia w piekarniku. Polecam!





Składniki:

  • 1 kg wydrylowanych wiśni
  • 500 g cukru

Przygotowanie:

Wiśnie powinny być całe, duże i jędrne z jak najmniejszymi otworami po drylowaniu. Pracę najlepiej sobie rozplanować tak aby czynności wykonywać rano i wieczorem.

Wiśnie przełożyć do garnka, zasypać cukrem i odstawić aż puszczą sok. Najlepiej na noc, w okresie letnim lepiej schować do lodówki aby owoce nie sfermentowały.

Garnek postawić na palniku i całość zagotować bardzo delikatnie aby nie uszkodzić wiśni. Podgotować około 3 minut aż cukier całkowicie się rozpuści. Następnie pozostawić do całkowitego ostudzenia, np do wieczora.

Wiśnie przelać delikatnie na sicie. Zlany syrop zagotować i pogotować około 5 min, następnie gorącym syropem zalać wiśnie i pozostawić do całkowitego ostudzenia.

Wiśnie odcedzać i zalewać gorącym syropem jeszcze 4 razy (dwa dni: rano i wieczorem).

Po ostatnim zalaniu i wystudzeniu wiśnie ostatni raz przecedzić na sicie i w zależności co chcemy otrzymać:

Wiśnie w syropie: przecedzone wiśnie nałożyć do wypieczonych wcześniej słoików. Powstały syrop zagotować i gorącym zalać wiśnie w słoikach. Zakręcić nakrętki i zapasteryzować.

Konfitura: syrop z odcedzonych wiśni odparować mocno aż do uzyskania gęstej konsystencji, włożyć do niego wiśnie i całość krótko zagotować. Przełożyć do wypieczonych słoiczków, zakręcić nakrętki i zapasteryzować.

Wiśnie kandyzowane: odcedzone wiśnie ułożyć na blachach z wyposażenia piekarnika wyłożonych papierem do pieczenia lub teflonową matą. Suszyć w piekarniku w temperaturze 60-70oC przy uchylonych drzwiczkach piekarnika około 2 godzin lub dłużej, aż wiśnie nie będą się kleić. Można również suszyć w suszarce do grzybów/owoców. Jeśli chcemy bardziej wysuszone, np jak rodzynki - nalezy suszyć dłużej. Wysuszone wiśnie przełożyć do słoiczków. Jeśli mają zostać na dłużej lepiej je zapasteryzować, tak jak kandyzowaną skórkę pomarańczową. Niektóre osoby mrożą w woreczkach.

Pozostały syrop również zapasteryzować lub pozostawić do bieżącego zużycia.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 14 lipca 2018

Kiszona cukinia


Zrobiłam na próbę kiszoną tartą cukinię z czosnkiem i koperkiem z przeznaczeniem na zupę. Na zupę taką jak ogórkowa z kiszonych ogórków lecz zamiast ogórków będzie kiszona cukinia. Próba się udała, cukinia wyszła bardzo dobra, delikatniejsza niż kiszone ogórki ale bardzo w smaku je przypomina. Przepis zaczerpnęłam z grupy kulinarnej od Justynki, która niesamowicie tą cukinią mnie zaintrygowała.




Składniki:

  • 1 kg cukinii
  • 1 czubata łyżka soli
  • 3-4 ząbki czosnku
  • pół pęczka koperku

Przygotowanie:

Cukinię umyć, odciąć końcówki i zetrzeć wraz ze skórką na tarce o dużych oczkach. Przełożyć do dużego szklanego słoja lub naczynia - kisiłam w naczyniu szklanym żaroodpornym. Startą cukinię posypać solą, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i posiekany koperek. Wymieszać, przykryć pokrywą i zostawić do ukiszenia na 4 dni. Codziennie można przemieszać. Gdy skończy się fermentacja, a cukinia będzie ukiszona przełożyć cukinię do umytych,wyparzonych lub wypieczonych słoików, zakręcić nakrętki i odstawić w chłodne miejsce, tak jak kisi się ogórki. Można też cukinię zapasteryzować, około 10 min od zagotowania tylko tyle aby się słoiki zamknęły.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 13 lipca 2018

Pasta z bobu, z czosnkiem i natką pietruszki


Pasta z bobu - smarowidło do chleba dla osób, które bób lubią. Moja wersja iście czosnkowa z dodatkiem natki zielonej pietruszki, za radą dziewczyn z Candy PandasDodając więcej jogurtu czy oliwy otrzymamy pyszny dip np do chipsów z tortilli. I tak jak Julianna u siebie pisała: najlepsza kanapka z pastą z bobu i jajkiem gotowanym. Polecam :)






Składniki:

  • pół szklanki ugotowanego i obranego bobu
  • 2 łyżki oliwy (użyłam czosnkowej)
  • 1 łyżeczka jogurtu naturalnego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól i pieprz
  • natka zielonej pietruszki (malutka garstka)
opcjonalnie: chilli, płatki chilli

Przygotowanie:

Bób umieścić w malakserze, dodać oliwę, jogurt, czosnek (dałam już przeciśnięty przez praskę) oraz natkę pietruszki. Wszystko zmiksować na gładką pastę. W razie potrzeby dodać więcej oliwy lub jogurtu, tak aby otrzymać konsystencję wg własnego gustu. Na końcu przyprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Pastę przechowywać w lodówce, podobno maksymalnie 2 dni.

Smacznego!
Czytaj więcej

Pasta z bobu, z chili


Pasta z bobu w wersji na ostro, z chili. Przygotowuje się ją zupełnie tak samo jak tą z natką pietruszki. Fantastyczny dodatek do pieczywa!



Składniki:

  • pół szklanki ugotowanego i obranego bobu
  • 2 łyżki oliwy (użyłam czosnkowej)
  • 1 łyżeczka jogurtu naturalnego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól i pieprz
  • posiekane pół papryczki chilli lub suszone płatki chilli

Przygotowanie:

Bób umieścić w malakserze, dodać oliwę, jogurt, czosnek (dałam już przeciśnięty przez praskę). Wszystko zmiksować na gładką pastę. W razie potrzeby dodać więcej oliwy lub jogurtu, tak aby otrzymać konsystencję wg własnego gustu. Na końcu dodać posiekaną papryczkę chili lub suszone płatki chili, przyprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Pastę przechowywać w lodówce, podobno maksymalnie 2 dni - nie dane było mi to sprawdzić.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena