wtorek, 3 grudnia 2019

Ryż zapiekany z jabłkami i bezą


Zapiekany ryż z jabłkami i bezą na wierzchu - na obiad, kolację lub deser. Można wykorzystać wcześniej ugotowany ryż, który pozostał z obiadu a później tylko całość zapiec. Korzystałam z przepisu Kingi Paruzel, zmniejszając tylko ilość cukru w bezie. Polecam serdecznie :)




Składniki:

Ryż:
  •  1 szklanka ryżu + 2 szklanki wody lub mleka do gotowania
  •  ¾ szklanki mleka
  •  2 żółtka (białka odłożyć)
  •  2 łyżki cukru waniliowego
  •  1 szczypta soli
Karmelizowane jabłka:
  •  2 jabłka
  •  2 łyżki masła
  •  4 łyżki  cukru 
  •  ½ łyżeczki cynamonu
Beza:
  •  2 białka
  •  2-3 łyżki cukru

Przygotowanie:

Przygotować ryż: w garnuszku zagotować mleko lub wodę, wsypać ryż, przemieszać aby ryż nie przykleił się do dna i ponownie zagotować całość. Po zagotowaniu skręcić moc palnika, nakryć garnek pokrywką i gotować ryż 12 -15 minut aż wchłonie płyn. Następnie wyłączyć palnik, ale ryż zostawić w garnuszku pod przykryciem na kolejne 10 min. Po tym czasie zdjąć pokrywkę, ryż przemieszać i zostawić na 5 minut aby odparował.

Przygotować jabłka: jabłka umyć, pokroić na cząstki, wyciąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę lub plasterki. Na patelni rozgrzać masło z cukrem, przełożyć do jabłka i całość karmelizować około 5 minut.

Ugotowany ryż wymieszać z mlekiem, żółtkami, cukrem i szczyptą soli. Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i zmiksować.

Przygotować naczynia do zapiekania. Jedno duże lub kilka mniejszych, takie na jednorazowe porcje: dno naczynia wysmarować masłem, na dno wyłożyć karmelizowane jabłka, na jabłka wyłożyć warstwę ryżu i na wierzch wyłożyć ubitą bezę. Naczynia wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 1600C i zapiekać 25-30 minut. Po upieczeniu zostawić jeszcze w piekarniku na około 10 min aż całość bardziej się zwiąże. Podawać po lekkim ostudzeniu, ale wciąż ciepłe.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 25 listopada 2019

Racuszki (lub gofry) na pszennym zakwasie


Pieczecie chleby na zakwasie i czasami macie dylemat co zrobić z resztą zakwasu po dokarmianiu gdy w planach nie macie zużycia zakwasu na kolejne bochenki? Ja do tej pory miałam dylemat, a mój zakwas zawsze lądował w lodówce i czekał na kolejne wypieki. Jednak nie ma nic lepszego dla zakwasu niż regularne karmienia, nawet wtedy gdy nie mamy zamiaru piec chlebów. Zakwas karmię normalnie, cały czas stoi w temperaturze pokojowej, a nadmiar przed kolejnymi karmieniami chowam do słoiczka i wtedy do lodówki. Przy kolejnych karmieniach każdy nadmiar dokładam do tego w lodówce. Nie mam tego ogromnych ilości ponieważ dzięki radom mądrzejszych ode mnie prowadzę zakwas pszenny proporcją 1:10:10 (3 g zakwasu, 30 g wody, 30 g mąki co 12 godzin). Średnio raz w tygodniu nazbieram akurat jedną szklankę nadmiaru zakwasu. Na stronie King Arthur Flour  znalazłam fantastyczny przepis na zagospodarowanie takiego nadmiaru zakwasu - można usmażyć z tego ciasta racuszki lub gofry. Serdecznie polecam!



Składniki:

Etap I: 12-16 godzin przed smażeniem:
  • 241 g mąki pszennej
  • 28 g cukru (2 łyżki)
  • 454 g maślanki
  • 241 g zakwasu pszennego (reszta po dokarmianiu, może być prostu z lodówki)
Etap II: 
  • cały wcześniejszy zaczyn
  • 2 jajka
  • 50 g oleju lub 57 g roztopionego masła
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka sody

Przygotowanie:

Przygotować zaczyn: 12-16 godzin przed smażeniem w misce wymieszać mąkę, cukier, maślankę i zakwas pszenny do połączenie się składników. Miskę zakryć i pozostawić w temperaturze pokojowej na 12-16 godzin.

W osobnej misce wymieszać jajka z masłem lub olejem, dodać do zaczynu i wymieszać. Dodać sodę, sól i wymieszać do połączenia składników. Smażyć racuszki na natłuszczonej rozgrzanej patelni, na złoto z każdej strony. Podawać z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 24 listopada 2019

Masło orzechowe - domowe


Masło orzechowe to główny składnik każdego ... amerykańskiego serialu lub filmu :) Na naszych sklepowych półkach jego ceny mogą czasem przysporzyć zawrotów głowy a to przecież taki banalny przepis. Wystarczy jeden składnik na wersję podstawową i porządny malakser. I za każdym razem można eksperymentować - masło gładkie, z kawałkami orzeszków (crunchy), z kajmakiem, z białą lub mleczną czekoladą ale koniecznie ze szczyptą soli... tyle pomysłów. Szczerze polecam!






Składniki:

  • 200 g orzeszków arachidowych/ziemnych
  • szczypta soli (jeśli używaliśmy orzeszków niesolonych)

Przygotowanie:

Orzeszki podprażyć na suchej patelni, przełożyć do malaksera z mocnymi stalowymi ostrzami i włączyć malakser. Najpierw orzeszki zostaną rozdrobnione - jeśli chcemy wersję crunchy (z kawałkami orzeszków) wyłączyć na chwilę malakser, odjąć około 1/2 szklanki orzeszków a resztę siekać dalej.

Z minuty na minuty zacznie robić się gęsta, oleista masa. Siekać tak długo aż masa będzie kremowa i smarowna. Co jakiś czas być może będzie potrzeba dać malakserowi odpocząć, aby się nie przegrzał i nie spalił, zależy od jego mocy. Ja siekałam około 10 min na prawie najwyższych obrotach.

Na końcu dodać sól i odłożone rozdrobnione orzeszki, lub inne dodatki (cynamon, roztopiona czekolada, kajmak, kakao). Masło przełożyć do słoiczka, przechowywać w lodówce podobno do około miesiąca (u mnie znika szybciej). Jeśli masło będzie się rozwarstwiało, wystarczy zamieszać - to normalne jeśli dłużej stoi.

* Czasami dostępne są już orzeszki ziemne prażone i solone. Jednak ich nie polecam bo takie orzeszki już wcześniej są prażone z dodatkiem tłuszczy. Orzeszki same w sobie są oleiste i niepotrzebne nam są dodatkowe "ekstra" tłuszcze. Ja kupuję fistaszki i sama obieram lub kupuję od razu obrane orzeszki, ale nieprażone i bez dodatkowego tłuszczu.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 19 listopada 2019

Cukinia faszerowana mięsem z rosołu i ryżem


Kolejny sposób na wykorzystanie gotowanego mięsa z rosołu lub bulionu - nada się każdy rodzaj mięsa: drób, wieprzowina, wołowina lub mięsa mieszane. Również można przygotować farsz z surowego mięsa mielonego, należy tylko dłużej podsmażyć po dodaniu na patelnię z podsmażoną na złoto cebulą. Polecam bardzo serdecznie!





Składniki:

  • 3 cukinie
  • sól i pieprz
  • ser żółty 
Farsz:
  • 450 g gotowanego mięsa z rosołu lub bulionu
  • 1/2 szklanki ryżu + 1 szklanka wody do gotowania ryżu
  • 2 cebule
  • 2 pomidory
  • wydrążony miąższ cukinii 
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 jajko
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

Ugotować ryż: w garnuszku rozgrzać odrobinę oleju, włożyć ryż i przesmażyć ciągle mieszając aż ziarna ryżu staną się szkliste. Szybko wlać wodę, dodać szczyptę soli, przemieszać aby ryż nie przykleił się do dna i zagotować całość. Po zagotowaniu skręcić moc palnika, nakryć garnek pokrywką i gotować ryż 12 -15 minut aż wchłonie wodę. Na dnie po odgarnięciu może zostać minimalnie wody. Następnie wyłączyć palnik, ale ryż zostawić w garnuszku pod przykryciem na kolejne 10 min. Po tym czasie zdjąć pokrywkę, ryż przemieszać i zostawić na 5 minut aby odparował. Ryż jest gotowy.

Cukinie umyć, przekroić wzdłuż na pół i z każdej cukinii za pomocą łyżki wybrać miąższ ze środka (miąższu nie wyrzucać, przyda się do farszu). Połówki cukinii ułożyć na blasze lub w naczyniu żaroodpornym, oprószyć solą i pieprzem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 1800C na 15 min.

Przygotować farsz: gotowane mięso zmielić lub drobno posiekać. Cebulę pokroić w drobną kostkę. Pomidory sparzyć, zdjąć skórkę a miąższ posiekać. Wydrążony wcześniej miąższ z cukinii posiekać. Na głębokiej patelni rozgrzać odrobinę oleju, dodać cebulę i przesmażyć na złoto. Do podsmażonej cebuli dodać mięso gotowane i całość chwilę razem podsmażyć. Dodać pomidory, cukinię i całość poddusić aż cukinia i pomidory się rozpadną, następnie odparować nadmiar płynów. Do farszu dodać ugotowany wcześniej ryż, doprawić solą, pieprzem, dodać natkę pietruszki i wymieszać. Gdy farsz troszkę ostygnie dodać surowe jajko i dobrze wymieszać.

Podpieczone połówki cukinii napełnić przygotowanym farszem, wierzch posypać tartym serem i całość wstawić do piekarnika nagrzanego do 1800C, piec 20-25 min.

Przed podaniem można posypać posiekaną natką pietruszki.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 18 listopada 2019

Wędzone makrele


Domowe wędzone makrele - nie ma nic lepszego niż ciepła ryba prosto z wędzarni, lub później na zimno do pasty lub sałatki. Przepis już znacie z bloga - identycznie robiłam pstrągi, lecz tym razem udało mi się zakupić świeże makrele, zrobić zdjęcia to i przepis powtórzę :) W ten sposób można przygotować nie tylko makrelę, ale również pstrągi, halibuta lub łososia (o hodowlanym z Norwegii zapomnijcie w tym przypadku). Za przepis i wskazówki bardzo dziękuję chłopakom z grupy na Facebooku Wędzenie Bez Tajemnic, w szczególności Łukaszowi za przepis bazowy, Mateuszowi za zebranie wszystkich wskazówek w całość i Radkowi za podpowiedź o nocnym zasoleniu. Serdecznie polecam!














Składniki:

  • świeże makrele
  • sól kamienna gruboziarnista, niejodowana

Przygotowanie:

Świeże makrele wypatroszyć i odciąć głowy, jeśli pozostawiamy głowy - wyciąć skrzela i oczy, ryby umyć pod zimną, bieżącą wodą.

Wypatroszone i umyte ryby solimy:

  • solenie przez noc, 2% soli względem wagi ryby - ryby dokładnie ważymy i odmierzamy 2% soli względem wagi ryby. Rybę posypujemy i nacieramy odważoną solą, zewnątrz i wewnątrz. Na grzebiecie tam gdzie jest więcej mięsa, soli rozprowadzamy więcej, na płatach bocznych można posypać mniej. Zasoloną rybę wkładamy do miski, zakrywamy folią lub pokrywką i odstawiamy do lodówki na 12 h.
  • solenie 1 godzinne, 6-8% soli względem wagi ryby - ryby dokładnie ważymy i odmierzamy 6-8% soli względem wagi ryby. Rybę posypujemy i nacieramy odważoną solą, zewnątrz i wewnątrz. Na grzebiecie tam gdzie jest więcej mięsa, soli rozprowadzamy więcej, na płatach bocznych można posypać mniej. Zasoloną rybę wkładamy do miski i odstawiamy na 1 godzinę - po 30 minutach, zasolone ryby przemieszać.
Ociekanie: Po zasoleniu, ryby dokładnie płuczemy pod bieżącą, zimną wodą, zewnątrz i wewnątrz. Następnie wieszamy na prętach lub hakach i odwieszamy w przewiewne miejsce do ociekania na 40 min. W tym czasie już rozgrzewamy wędzarnie.

Osuszanie: w wędzarni bez dymu, w temperaturze 450C, przy uchylonych drzwiach komory do momentu aż skóra na całej powierzchni oraz wnętrze ryby będzie zupełnie suche, w dotyku jak pergamin. Prawidłowe osuszanie jest sukcesem udanego wędzenia - na dobrze osuszonym towarze nie osadzają się substancje smoliste, wyroby są pięknie uwędzone, a nie czarne jak smoła. Czas osuszania zależy od warunków pogodowych, temperatury zewnętrznej - raz może trwać 50 min, a czasem dłużej. Przy tych rybach zajęło mi 50 minut.

Podpiekanie: w temperaturze 80-900C przez 20-30 minut. W tym czasie ryba się pięknie otworzy nawet bez użycia wykałaczek czy specjalnych haków, które rozwierają płaty boczne ryby, ryby będą uwędzone w środku.

Wędzenie: w temperaturze 55-600C przez 2,5-3 h, ze swobodnym przepływem dymu aby nie ukisić ryb.

Ponowne podpiekanie: w temperaturze 80-900C przez 15 minut (jeśli mamy zamiar jeść na ciepło prosto z wędzarni)

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 17 listopada 2019

Kulebiak z grzybami


Myślicie już o Świętach Bożego Narodzenia? Wszak jeszcze listopad, lecz ja za sprawą tego przepisu już poczułam zbliżającą się magię Świąt, którą to troszkę przyśpieszyła akcja marki Ambition "Święta z dbałością" i rękawica kuchenna z kolekcji Frida, którą widzicie na zdjęciach. Przygotowałam kulebiaka z grzybami - pyszne drożdżowe ciasto, które już od bardzo dawna jest na blogu w formie pasztecików, wypełnione aromatycznymi grzybami leśnymi i dekoracją świąteczną na wierzchu. Taki kulebiak smakuje bardzo dobrze z barszczem czerwonym, można go jeść na zimno ale najlepiej smakuje na ciepło. Po ostygnięciu bez problemu można go odgrzać. Polecam serdecznie - będzie przepięknie wyglądał na świątecznym stole!








Składniki:

Ciasto drożdżowe:
  • 2 szklanki mąki
  • 30 g drożdży świeżych
  • 3 łyżki stopionego masła (45g)
  • 2 jajka
  • 4 łyżki mleka
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
Farsz grzybowy/pieczarkowy:
  • 500 g grzybów (pieczarek, mrożonych lub świeżych)
  • 2-3 łyżki bułki tartej
  • 2 cebule
  • jajko
  • pieprz, sól
  • masło klarowane do smażenia
Dodatkowo:
  • żółtko
  • ziarenka maku

Przygotowanie:

Drożdże rozpuścić w letnim mleku z łyżką cukru. Mąkę z solą umieścić w misie, dodać jajko, stopione, letnie masło i rozpuszczone drożdże. Wyrobić ręcznie lub w robocie gładkie, elastyczne ciasto. Wyrobione ciasto uformować w kulę, umieścić w misce oprószonej mąką, przykryć ściereczką i pozostawić w cieple do podwojenia objętości na około 1-1,5 h.

Przygotować farsz: grzyby oczyścić, pokroić drobno lub zetrzeć na tarce. Mrożone wcześniej rozmrozić, jeśli używamy suszonych - wcześniej namoczyć i brać pod uwagę wagę grzybów już namoczonych. Obrać cebule, pokroić w drobną kosteczkę i podsmażyć na złoto na maśle. Do cebuli dodać grzyby i całość poddusić około 20 min, na koniec dobrze odparować. Doprawić solą i pieprzem. Gdy farsz ostygnie dodać jajko i bułkę tartą, dobrze wymieszać.

Gdy ciasto wyrośnie krótko jeszcze raz je zagnieść aby ciasto odgazować.

Ciasto rozwałkować na prostokąt (dłuższy bok długości Waszej blachy), odciąć niewielki pasek na dekorację, wyłożyć farsz i zwinąć w duży rulon. Ułożyć na blaszkę.

Blaszkę przykryć lnianym ręczniczkiem i zostawić do napuszenia na około 30-40 minut. Po tym czasie z odłożonego ciasta przygotować dekoracje - rozwałkować i wyciąć dowolne kształty np. foremką do ciasteczek. Dekoracje posmarować rozkłóconym żółtkiem i obsypać je obficie makiem. Kulebiaka posmarować rozkłóconym jajkiem i ułożyć na nim przygotowane wcześniej dekoracje.

Blachy wstawić do piekarnika nagrzanego do 175oC i  do zrumienienia, dużego kulebiaka piec około 40 min. Studzić na kratce przed pokrojeniem.

Przepis bierze udział w akcji z marką Ambition Święta z dbałością.

  Święta z dbałością  



Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 4 listopada 2019

Sernik Dyniowa Złota Rosa


Razem z córką uwielbiamy sernik Złota Rosa - jest niewiarygodnie pyszny, kremowy, z delikatną pianką. Tym razem postanowiłam poeksperymentować i upiekłam sernik z rosą ale z dodatkiem dyni oraz bez spodu. Wyszło niesamowicie - pyszny kremowy sernik, stabilny, dobrze się kroi i ładnie prezentuje na stole. Polecam serdecznie taką wariację na temat dyniowej wersji popularnego sernika Złota Rosa.






Składniki (37 cm x 25 cm):

  • 1 kg twarogu (przynajmniej zmielonego dwukrotnie jeśli w kostkach)
  • 4 żółtka (białka odłożyć na pianę)
  • 1 całe jajo
  • 1 szklanka cukru
  • 2 budynie waniliowe/śmietankowe każdy po 40 g (sam proszek)
  • 1,5 szklanki puree z dyni
  • 0,5 szklanki śmietanki kremówki 30 %
  • 0,5 szklanki oleju
Piana z rosą:
  • 4 białka (odłożonych wcześniej podczas przygotowań)
  • 0,5 szklanki cukru

Przygotowanie:

Wszystkie składniki na masę serową umieścić w misie i wymieszać tylko do połączenia składników, bez grudek. Nie miksować długo aby niepotrzebnie nie napowietrzyć masy serowej, która najpierw podczas pieczenia może wyrosnąć a później mniej efektownie opaść. Masa będzie rzadka, ale taka ma być.

Masę wylać na blachę (37 cm x 25 cm) wyścieloną papierem do pieczenia lub wysmarowaną masłem i wysypaną kaszą manną/bułką tartą, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC. Piec ok 50-60 minut. Masa serowa powinna być ścięta i sprężysta. Sernika nigdy nie sprawdzamy wbijając patyczek do środka, on zawsze będzie wilgotny - taki powinien być sernik.

Chwilę przed wyciągnięciem sernika z piekarnika ubić odłożone białka (4 szt) na sztywną pianę. Na końcu dodać 0,5 szklanki cukru i zmiksować.

Wyjąć sernik z piekarnika (nie wyłączać piekarnika), na gorący sernik wyłożyć pianę z białek. Wyrównać np grzebieniem cukierniczym lub zrobić wzorek widelcem i blachę włożyć z powrotem do piekarnika na kolejne 15 min, do zezłocenia piany. Nie dłużej, bo zamiast pysznej pianki wyjdzie nam beza. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i tak studzić, następnie przełożyć w chłodne miejsce np. do lodówki. Sernik najpyszniejszy jest po 12 h spędzonych w lodówce.

Jak zrobić aby wyszła rosa? Upieczony sernik pozostawiam w piekarniku z otwartymi drzwiczkami aż do ostudzenia. Gdy nie jest już gorący, ale ciągle blaszka od spodu ciepła stawiam w troszkę chłodniejsze miejsce - na parapet lub do pomieszczenia w którym jest chłodno, następnie wstawiam do lodówki.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena