poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Kajmakowa kaszka manna z malinami


Kaszka manna w wersji deserowej, z kajmakiem i malinami przełamującymi słodki smak kajmaku. Niby zwykła kaszka ale w wersji z kajmakiem i owocami zyskuje na efektywności i smaku. Dzięki dodatkowi śmietanki jest niezwykle kremowa a całość pysznie się komponuje. Takie proporcje kaszki dają fantastyczną konsystencję, nie jest twarda i zbita a delikatna jak budyń. Niespodzianką jest kwaskowy sos malinowy, ukryty wewnątrz. Można zajadać jeszcze ciepły, i tą wersję lubię najbardziej, lub po ostudzeniu, wg własnego gustu. Polecam serdecznie :)





Składniki (3 pucharki):

  • 1,5 szklanki mleka
  • pół szklanki śmietany kremówki np. 30%
  • szczypta soli
  • 3 łyżki kaszy manny
Sos malinowy:
  • 1 szklanka malin (mrożonych lub świeżych)
  • 1/4 szklanki wody
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Dodatkowo:
  • 3 łyżki masy kajmakowej
  • maliny

Przygotowanie:

W rondelku umieścić 1 szklankę mleka, kremówkę, szczyptę soli i cukier. Wstawić na palnik. Do reszty zimnego mleka dodać kaszkę manną, wymieszać i gdy zawartość rondelka się zagotuje dodać rozrobioną kaszkę. Zagotować, skręcić palnik i pogotować około 3 minuty. Połowę porcji rozlać do pucharków.

Do drugiej połowy ugotowanej kaszki dodać masę kajmakową i wymieszać.

Przygotować sos malinowy - w rondelku umieścić maliny, wlać odrobinę wody i zagotować. Pogotować chwilkę aż się owoce rozpadną. Można przetrzeć przez sito aby pozbyć się pesteczek. W kubeczku wymieszać mąkę ziemniaczaną z 1/4 szklanki wody. Wlać do gotujących się malin, zagotować. Pogotować kilka minut aby sos malinowy stracił surowy posmak mąki.

Sos malinowy wyłożyć na białą kaszkę manną w pucharkach, wyłożyć kajmakową kaszkę, udekorować malinami. Podawać jeszcze ciepłe lub po ostudzeniu.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 28 kwietnia 2019

Kurczak pieczony w całości


Bardzo lubimy kurczaki pieczone w całości, przygotowanie nie zajmuje zbyt wiele czasu i danie ładnie prezentuje się na stole. Mięso pieczone w naczyniu żaroodpornym jest miękkie i soczyste, a ostatnie podpieczenie bez pokrywy da nam pyszną i chrupiącą skórkę. Kurczaka zawsze piekę piersią do dołu, dzięki temu pierś jest soczysta. Podczas podpiekania nie odwracam już kurczaka, aczkolwiek można i dzięki temu skórka będzie chrupiąca również od strony piersi. Podaję w różny sposób, zazwyczaj zasięgam opinii domowników - czasem z pieczonymi ziemniakami, a czasem z ziemniakami gotowanymi tak jak tutaj na zdjęciu. Gdy domownicy wybiorą ziemniaki gotowane, zaprawiam jeszcze sos odrobiną mąki na ich życzenie. Polecam serdecznie :)



Składniki:

  • 1 tuszka kurczaka
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • przyprawa złocista
  • papryka czerwona słodka
  • majeranek
Sos:
  • sos spod kurczaka
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1/4 szklanki wody

Przygotowanie:

Przygotowaną (oczyszczoną, umytą) tuszkę kurczaka natrzeć z każdej strony czosnkiem przeciśniętym przez praskę, oprószyć solą, pieprzem, papryką słodką mieloną, przyprawą złocistą i odrobiną majeranku. Przyprawy dobrze wmasować z każdej strony. Kurczaka schować do lodówki na 12-24 h aby dobrze się zamarynował.

Naczynie żaroodporne wysmarować odrobiną oliwy, włożyć kurczaka piersią do dołu, wlać 1/2 szklanki wody i zakryć pokrywą. Naczynie z kurczakiem włożyć do piekarnika nagrzanego do 180oC i piec 1 godzinę na każdy kilogram wagi kurczaka. Po tym czasie zdjąć pokrywę, łyżką polać po wierzchu kurczaka sosem i tłuszczem ze spodu naczynia, zwiększyć temperaturę do 200oC i zapiekać aż skórka ładnie się zarumieni. Można kurczaka delikatnie obrócić i zapiec z drugiej strony, od strony piersi.

Sos spod kurczaka przelać do garnuszka i zagotować. Gdyby był za tłusty dolać wody, zagotować. W szklance wymieszać mąkę z wodą, przelać do gotującego się sosu w garnuszku, mieszając zagotować i pogotować kilka minut aż sos straci surowy posmak mąki. W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 25 kwietnia 2019

Krewetki z cukinią i pomidorkami koktajlowymi


Kolejna propozycja na krewetki z aromatycznym czosnkiem, natką pietruszki, pomidorkami i cukinią zamiast zwykłego makaronu. Danie pożywne, sycące a zarazem lekkie. Polecam serdecznie dla fanów krewetek.




Składniki (2 porcje):

  • 200 g krewetek (świeżych lub mrożonych)
  • łyżka masła klarowanego
  • 1 mała cebulka
  • 2 ząbki czosnku
  • 50 ml białego wytrawnego wina
  • 2 małe cukinie
  • 100 g pomidorków koktajlowych
  • posiekana natka pietruszki
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Przygotować krewetki, jeśli są mrożone to włożyć do miski z letnią wodą aż się rozmrożą - rozmrażają się bardzo szybko, w ciągu niecałych 10 min. Z krewetek ściągnąć pancerz, oderwać odnóża i główki, można oderwać też ogonki lub zostawić. Naciąć na grzbiecie i wyciągnąć jelito.

Cebulę pokroić w kostkę, czosnek drobno posiekać. Obieraczką do warzyw pociąć umytą cukinię na cienkie plasterki, pomidorki przekroić na pół.

Na patelni rozgrzać masło klarowane, wrzucić cebulkę i chwilkę podsmażyć. Do cebulki dodać czosnek, razem przesmażyć około pół minuty. Następnie dodać krewetki i smażyć około 1 minuty na jednej stronie, wlać białe wino i na większym ogniu  odparować, krewetki obrócić na drugą stronę, dodać cukinię i pomidorki, razem smażyć ponownie około minuty aż cukinia troszkę zmięknie ale ciągle pozostanie jędrna. Dodać część posiekanej natki pietruszki, doprawić solą, razem wymieszać i wyłożyć na talerz. Na końcu posypać pozostałą natką pietruszki oraz oprószyć delikatnie świeżo mielonym pieprzem.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 24 kwietnia 2019

Leśne pucharki z karmelizowanymi jabłkami


Piekąc ostatnio ciasto szpinakowe do Leśnej Kostki z kiwi zostało mi troszkę pokruszonego ciasta, którym dekorowałam wierzch kostki. Jak się okazało była to świetna baza pod deser w pucharkach, z karmelizowanymi jabłkami i jogurtem. Zamiast jogurtu świetnym rozwiązaniem jest bita śmietana, więc jeśli nie liczycie kalorii taką wersję również warto wypróbować :)




Składniki (2 szt):

  • 8 łyżek okruchów ciasta szpinakowego 
  • 2 jabłka
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • 1 łyżeczka masła
  • 6 łyżek jogurtu naturalnego
  • cynamon, mielone goździki, imbir
  • cukier puder/erytrol
  • owoce leśne do dekoracji

Przygotowanie:

Jabłka obrać, wyciąć gniazda nasienne i pokroić w większą kostkę. Na patelnię wsypać cukier brązowy, rozpuścić i podgrzewać aż zacznie się karmelizować. Szybko przełożyć jabłka i masło, chwilkę razem podsmażyć. Posypać odrobiną cynamonu, mielonych goździków i imbirem, wymieszać.

Jogurt wymieszać ze szczyptą cynamonu, odrobiną mielonych goździków i imbiru. Dosłodzić do smaku cukrem pudrem lub inną substancją słodzącą.

Na dno pucharków wsypać po 2 łyżki okruchów ciasta szpinakowego, wyłożyć część jogurtu, następnie karmelizowane jabłka, polać pozostałym jogurtem i posypać resztą okruchów ciasta. Na wierzchu udekorować owocami lesnymi.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 23 kwietnia 2019

Ciasto Advocat bez pieczenia


W tym roku na moim wielkanocnym stole oprócz tradycyjnych bab oraz sernika gościło ciasto bez pieczenia o smaku advocata. Bardzo kremowe, pachnące advocatem, słodkie lecz przełamane kwaskowym dżemem z czarnej porzeczki. Do jego przygotowania użyłam produktów od Helio, które otrzymałam przed świętami - masy krówkowej o smaku advocata oraz polewy deserowej. Ciasto wyszło tak smaczne, że z pewnością jeszcze nie raz zagości na moim stole. Ach, i zdecydowanie jest to ciasto dla dorosłych ze względu na zawartość alkoholu.






Składniki (forma 30 cm x 24 cm):

Krem advocat:
  • 250 ml advocata
  • 250 g mascarpone
  • 200 g śmietanki kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżeczki (15 g) żelatyny

Przygotowanie:

Przygotować krem z advocatem: żelatynę zalać 1/4 szklanki wody i zostawić do napęcznienia. Schłodzoną śmietankę kremówkę, mascarpone i cukier puder umieścić w misie miksera, ubić na gęsty krem. Napęczniałą żelatynę rozpuścić w mikrofali lub w kąpieli wodnej, wymieszać z advocatem i ciągle ubijając krem wlać advocat z żelatyną do kremu. Zmiksować.

Na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia ułożyć warstwę herbatników kakaowych, na herbatnikach rozsmarować masę krówkową o smaku advocata, ułożyć kolejną warstwę herbatników kakaowych, rozsmarować połowę dżemu, wyłożyć 2/3 kremu advocatowego, ułożyć warstwę herbatników kakaowych, rozsmarować resztę dżemu oraz wyłożyć pozostałą 1/3 kremu advocatowego. Wierzch posypać pokruszonymi bezami i zrobić esy-floresy z roztopionej czekolady deserowej lub polewy. Całość schłodzić w lodówce, minimum 12 h aby herbatniki zmiękły.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Wątróbka drobiowa w sosie własnym


Wiele osób nie je wątróbki z różnych powodów. Jednym z nich może być jej smak, wszak nie wszystko musi nam smakować, rzecz gustu. Kolejnym argumentem niektórych osób jest wiedza, raczej niepełna na temat wątroby i jej funkcji w organizmie. Bo prawdą jest, że do zadań wątroby należy usuwanie toksyn z organizmu i ich neutralizacja, lecz wbrew pozorom wątroba nie jest ich magazynem. Nie jest także najbardziej zanieczyszczonym organem w ciele. Każdy kto wie, na czym polega proces detoksykacji i lubi smak wątróbki, doceni bogactwo mikroelementów w niej zawartych i chętnie ją będzie jadał. Taką osóbką jest moja córcia, która wątróbkę wprost uwielbia. Oczywiście za smak, względów naukowych i walorów estetycznych raczej nie brała pod uwagę :) Od małego się nią zajada i często się o nią dopomina. Więc robię wątróbkę w sosie własnym, taką, jaką mama robiła mi w dzieciństwie. Bo wiadomo, mamy najlepsza :) Tak więc zapraszam na wątróbkę, która to miss fotografii zdecydowanie nie jest, aczkolwiek dzielnie próbowałam jej piękno uchwycić :)


Składniki:

  • wątróbka drobiowa (ilość dowolna, ja robię zazwyczaj około 600 - 700 g)
  • mąka do oprószenia wątróbki
  • olej lub smalec
  • 2 cebule - pokrojone w półksiężyce
  • woda do podlania wątróbki
  • sól

Przygotowanie:

Wątróbkę umyć, oczyścić z błonek i wszelkich zanieczyszczeń. Można na minimum pół godziny zostawić ją namoczoną w mleku - poprawia to niby smak wątróbki, lecz ja pomijam zawsze tą czynność.

Wątróbkę oprószyć mąką, na patelni dobrze rozgrzać smalec lub olej i wrzucać wątróbki. Uważać, będzie pryskać. Wątróbki smażyć na dość dużej mocy aby szybko zamknęły się z wierzchu, z obu stron. Smażyć tak długo, aż soki nie będą z niej wypływać. Gdy wątróbka będzie obsmażona, dodać pokrojoną cebulę, chwilkę przesmażyć i wątróbkę podlać wodą. Wody tylko tyle, aby wątróbka była zakryta. Gdy wszystko się zagotuje, przykryć pokrywką i zmniejszyć moc palnika. Dusić wątróbkę około 15 - 20 min. Mąka, którą wątróbki były oprószone pięknie sos zagęści. Pod koniec duszenia można pokrywkę zdjąć aby sos jeszcze bardziej odparował, do pożądanej konsystencji. Wyłączyć palnik i teraz można wątróbkę posolić, nigdy nie solimy wcześniej!

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 20 kwietnia 2019

Babka baranek


Moje ulubione ciasto ucierane - na kremówce. Szybkie, proste i bezproblemowe. Po upieczeniu długo utrzymujące świeżość i wilgotne. Na wielkanocnym stole nie może u nas zabraknąć babki w kształcie baranka, to już nasza tradycja :) Przy przygotowaniu baranka zawsze piekę jeszcze trzy malutkie babeczki do święconki przy okazji. Wesołego Alleluja!




Składniki:

  • 1 jajko
  • 0,5 szklanki słodkiej śmietanki 30% lub 36% 
  • 1 szklanka mąki pszennej 
  • 0,5 szklanki cukru 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Dodatkowo:
  • masło i kaszka manna do formy
  • cukier puder

Przygotowanie:

Mąkę wraz z proszkiem przesiać. Jajko wbić do misy miksera, wraz z cukrem utrzeć na jasną i puszystą masę. Do utartego jajka dodawać partiami mąkę na przemian ze śmietaną kremówką. Całość zmiksować na gładką masę.

Formę baranka wysmarować masłem i wysypać kaszką manną. Wyłożyć ciasto, wyrównać szpatułką.

Babkę wstawić do piekarnika nagrzanego do 175oC i piec około 35 min, do tzw suchego patyczka. Piekłam z funkcją termoobiegu. Po upieczeniu wystudzić i oprószyć cukrem pudrem, udekorować wg własnego uznania.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 19 kwietnia 2019

Baranek z masła - krok po kroku


Zawsze robię baranka z masła sama, bez formy. Fajnie się prezentuje na świątecznym stole i w koszyczku Wielkanocnym. Tym razem w produkcji pomogła mi córcia :) Praktycznie wyrzeźbiła go sama. Mnie przypadło wyciskanie wełny praską do czosnku, wciśnięcie oczu oraz pyszczka z papryki. Korzystając z okazji przesyłam Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Wielkanocy - życzę Wam wielu radosnych chwil spędzonych w rodzinnym gronie. Niech te święta będą zdrowe i pogodne. Wesołego Alleluja!





Składniki:

  • masło
  • ziarna pieprzu na oczy
  • papryka czerwona na pyszczek
  • bukszpan

Przygotowanie:

Masło wyciągnąć z lodówki aby troszkę się ociepliło. Nie może być zbyt twarde, jak również zbyt miękkie. Takie, aby można było łatwo nożem kroić.

Kostkę masła postawić na sztorc na papierku lub talerzyku. Czubkiem noża zaznaczyć pożądany kształt baranka.

Wyciąć baranka z masła, wg zaznaczenia. Resztę masła schować najlepiej do zamrażarki - będziemy z tego strugać wełnę. Następnie wygładzić brzegiem noża lub palcami miejsce cięcia. Uformować główkę i pyszczek, podkulone nogi. Gdyby masło szybko miękło i ciężko się rzeźbiło, wstawić baranka na chwilę do lodówki.



Z zamrażarki wyciągnąć masło, które nam zostało po wycięciu baranka. Brzegiem noża "strugać" kawałki masła lub masło przecisnąć przez praskę do czosnku. Ma to być imitacja wełny. Strugami masła obkleić tułów baranka. 

Na końcu włożyć oczy z czarnego pieprzu i pyszczek z papryki - mały trójkącik i paseczek. Położyć na talerzyku lub podstawce, ozdobić - u nas flaga z napisem "Alleluja" wyjęta z cukrowego baranka. 

Baranka tak jak każde inne masło należy przechowywać w lodówce.


Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 10 kwietnia 2019

Leśna kostka z kiwi


Na blogu od dawna znajduje się przepis na ciasto szpinakowe Leśny Mech lecz tym razem proponuję Wam jego urozmaiconą wersję - Leśną kostkę z kiwi, które to niesamowicie orzeźwia to ciasto. Zapytacie kiwi i galaretka - to możliwe? Oczywiście, że tak - wystarczy tylko owoce kiwi obgotować w syropie cukrowym i już galaretka nam stężeje. Tym razem skorzystałam z innych proporcji na ciasto szpinakowe, z mniejszą ilością oleju, ze strony Kwestia Smaku. Przepis może brzmi skomplikowanie ale tak naprawdę, nie ma z nim problemu - jest bardziej czasochłonne aniżeli pracochłonne, bo trzeba czekać na tężejące warstwy. Lecz jeśli rozłożymy cały proces i odpowiednio wykonamy warstwy to całość pójdzie szybko. Gdy ciasto się piecze to robię warstwę kiwi, wtedy galaretka się ostudzi i powoli zaczyna tężeć. Dopiero później zaczynam robić warstwę śmietanowo-jogurtową kiedy galaretka jest już prawie stężała. Później idzie jak z płatka. Polecam serdecznie :)






Składniki:

Ciasto:
  • 450 g rozdrobnionego mrożonego szpinaku (waga przed rozmrożeniem) lub świeżego szpinaku
  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 2/3 szklanki oleju
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Warstwa kiwi z galaretką:
  • 1 kg kiwi 
  • 2 galaretki agrestowe (rozpuszczone w 600 ml wody)
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/4 szklanki cukru
Masa kremowo-jogurtowa:
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 400 g jogurtu naturalnego/greckiego
  • 3-4 łyżki cukru pudru do smaku
  • 2 opakowania galaretki agrestowej/cytrynowej + 250 ml wody
Do dekoracji:
  • owoce granatu lub owoce leśne

Przygotowanie:

Ciasto:

Szpinak rozmrozić na gęstym sicie lub rozmrozić podgrzewając go w rondlu. Porządnie odcisnąć. W przypadku świeżych liści - szpinak umieścić w garnku, wlać odrobinkę wody i pogotować około 2-3 minuty aż szpinak zwiędnie.
    Uszykować formę i wyłożyć ją papierem do pieczenia (można wysmarować masłem i wysypać bułką tartą). Mąkę wraz z proszkiem przesiać.
        Jajka utrzeć z cukrem na jasną i puszystą masę. Ciągle ucierając strużką wlewać olej i zmiksować, dodać mąkę z proszkiem i zmiksować. Na końcu dodać dobrze odciśnięty szpinak i całość wymieszać. Ciasto przełożyć do formy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC i piec około 50 min, do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu ciasto przestudzić w formie.

        Warstwa kiwi:

        Owoce kiwi obrać ze skórki i pokroić na kawałki. Na szeroką patelnię wlać 1/2 szklanki wody i wsypać 1/4 szklanki cukru, zagotować. Do powstałego syropu przełożyć plastry kiwi i obgotować 2-3 minuty. Plastry kiwi odsączyć z syropu, syrop zachować do nasączenia biszkoptu. Galaretki rozpuścić we wrzącej wody, do galaretek dodać odsączone obgotowane kiwi, wymieszać do lodówki i wstawić do stężenia - galaretka musi być już tężejąca ale ciągle musi dać się przemieszać.

        Masa kremowo-jogurtowa:

        Zagotować 250 ml wody, wyłączyć palnik i do wrzątku wsypać 2 opakowania galaretki agrestowej/cytrynowej, rozpuścić, pozostawić do wystygnięcia i lekkiego stężenia. Śmietankę kremówkę przełożyć do misy miksera i ubić na sztywno, dodać jogurt naturalny/grecki i cukier puder do smaku, zmiksować. Na końcu wlać tężejącą galaretkę i ponownie zmiksować.

        Złożenie ciasta:

        Ostudzone ciasto szpinakowe wyciągnąć wraz z papierem z formy. Ostrym nożem od góry ściąć około 1/3 ciasta i przełożyć do miski - pokruszyć.

        Resztę ciasta przełożyć wraz z papierem z powrotem do formy, nasączyć ciasto syropem z obgotowania kiwi, wyłożyć 1/2 masy śmietanowo-jogurtowej i wstawić do lodówki do stężenia. Na stężoną warstwę śmietanowo-jogurtową wyłożyć tężejąca galaretkę z kiwi, z powrotem schować do lodówki do całkowitego stężenia. Następnie wyłożyć resztę masy śmietanowo-jogurtowej i wierzch obsypać okruszkami ciasta szpinakowego.

        Całość wstawić do lodówki do stężenia.

        Przed podaniem wierzch ciasta posypać ziarenkami granatu lub innymi owocami. Przechowywać w lodówce.


        Smacznego!
        Czytaj więcej

        wtorek, 9 kwietnia 2019

        Racuchy drożdżowe z jabłkami (II)

        Wszelkie racuszki, placuszki lub inne słodkie, mączne dania cieszą się w naszym domu dużą popularnością. Szczególną miłością darzy je moja córcia, a nawet mąż takim obiadem nie pogardzi. Na blogu jest już przepis na znane racuchy drożdżowe, ale tym razem powstała wersja z jabłkami. Przepisów na pyszne racuszki nigdy dość, więc pomimo, że różnią się tylko dodatkiem jabłek, postanowiłam taki wpis umieścić. Na blogu znajduje się już jeden przepis na drożdżowe racuszki z jabłkami, który różni się proporcjami składników a ciasto jest luźniejszej konsystencji, idealnej do plastrów jabłek w cieście. Obie wersje są bardzo smaczne! Polecam serdecznie :)





        Składniki:

        • 500 g mąki pszennej
        • 30 g świeżych drożdży
        • szczypta soli
        • 2 łyżki cukru
        • 1,5 szklanki letniego mleka
        • 1 jajko
        • 6 mniejszych jabłek

        Przygotowanie:

        Mąkę przesiać do dużej miski, dodać szczyptę soli i troszkę przemieszać. Na środku zrobić wgłębienie, wkruszyć tam drożdże i zasypać cukrem (suche drożdże wystarczy wymieszać z mąką). Zalać drożdże z cukrem 0,5 szklanki letniego mleka, przykryć ściereczką i pozostawić na około 10 min, aż drożdże zaczną pracować.

        Po tym czasie dodać resztę mleka i jajko. Wymieszać porządnie (ja robię drewnianą łyżką), przykryć ponownie ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu na około 1-1,5 godziny do podwojenia objętości. Po tym czasie dodać jabłka pokrojone na plasterki i dobrze wymieszać.

        Rozgrzać patelnię i smażyć racuszki na oleju, na złoty kolor z każdej strony. Ciasto nabierać łyżką uprzednio maczaną w zimnej wodzie, aby ciasto ładnie ześlizgiwało się z łyżki. Moc palnika nie może być zbyt mocna, ponieważ racuszki z wierzchu będą zbyt rumiane a w środku jeszcze surowe. Mam płytę indukcyjną, smażyłam na poziomie 5 (z 9).

        Usmażone racuszki odkładać na talerz wyłożonym papierowym ręcznikiem aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

        Podawać jeszcze ciepłe, obsypane cukrem pudrem, z dżemem lub czekoladą - jak kto lubi. Pozostałe racuszki można odświeżyć w mikrofali - znów będą ciepłe i pachnące. Mi to się nigdy jeszcze nie zdarzyło aby z tej porcji coś zostało, a porcja jest spora :)

        Smacznego!
        Czytaj więcej

        poniedziałek, 8 kwietnia 2019

        Muffinki z kawałkami czekolady


        Przepis na te babeczki towarzyszy nam już dobre kilka lat. Są pyszne, bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu. Na tyle proste, że poradzą sobie nawet z nim dzieci - babeczki na tych zdjęciach przygotowała moja córcia Julia, zupełnie samodzielnie, od początku do końca. Składniki też pewnie się znajdą w każdej lodówce i szafce kuchennej. Zazwyczaj przygotowujemy je z posiekaną czekoladą mleczną, lecz tym razem dzięki marce Helio dodałyśmy mleczne pastylki Polewa i dekoracja Helio. Sprawdziły się świetnie, zarówno w smaku jak i w użyciu, córcia nie musiała już siekać twardej czekolady a radość i duma rozpierała nie tylko moją córcię, ale również mojego męża i mnie :) Serdecznie polecamy!








        Składniki (18 szt):

        • 300 g mąki
        • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
        • 150 g cukru
        • 50 g masła (roztopionego)
        • 1 jajko
        • 1 szklanka mleka
        • 100 g czekolady (np. mleczna, deserowa, biała) lub pastylki Polewa i dekoracja Helio

        Przygotowanie:

        Mąkę i proszek do pieczenia przesiać, czekoladę drobno posiekać. W misce połączyć mąkę, proszek i cukier. Dodać mleko, jajko i roztopione masło. Zmiksować lub dobrze wymieszać łopatką. Na końcu wmieszać pokrojoną czekoladę/pastylki Polewa i dekoracja Helio. Można również pastylki wetknąć do napełnionych już papilotek lub foremek.

        Przygotować formę na muffiny, wyłożyć ją papilotkami (u mnie silikonowe foremki) i nakładać ciasto łyżką do 3/4 wysokości papilotek.

        Blachę wstawić do piekarnika nagrzanego do 175oC i piec około 35 min, do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu pozostawić do ostudzenia. Udekorować dowolnie - posypać cukrem pudrem, udekorować kremem lub czekoladą albo zjadać tak jak my, bez żadnej dekoracji.

        Smacznego!
        Czytaj więcej
        Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
        Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
        Obsługiwane przez usługę Blogger.

        © 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

        Designed by ScreenWritersArena