Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 stycznia 2019

Zupa kalafiorowa z kaszą jaglaną


Pyszna zupa kalafiorowa z kaszą jaglaną, zabielona jogurtem naturalnym, który można zastąpić słodką śmietanką, doprawiona odrobiną curry i gałki muszkatołowej poleca się na obiad :)



Składniki:

  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka masła klarowanego (oleju lub oliwy)
  • 1 duża marchew
  • 1,5 l bulionu warzywnego (lub mięsnego)
  • 500 g różyczek kalafiora
  • 4 łyżki kaszy jaglanej
  • 1/2 łyżeczki curry
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę. W garnku z grubym dnem rozpuścić masło klarowane, wrzucić cebulkę i podsmażyć na złoto. Marchew obrać i pokroić w talarki, półplasterki lub kosteczkę, dodać do podsmażonej cebulki i razem podsmażyć. Całość zalać bulionem i doprowadzić do wrzenia, do zupy dodać różyczki kalafiora, skręcić moc palnika i pogotować 10 min. Po tym czasie kaszę jaglaną przepłukać na sicie zimną wodą, następnie przelać wrzątkiem i dodać do zupy, gotować kolejne 10 min. Zupę zabielić jogurtem naturalnym, dodać curry, gałkę muszkatołową i doprawić do smaku solą i pieprzem.

Smacznego!
Czytaj więcej

piątek, 28 grudnia 2018

Zupa z karpia, słodko-kwaśna z rodzynkami


Zupa z karpia mojego dzieciństwa, która pojawia się tylko raz w roku na wieczerzy wigilijnej. Taką przygotowywała moja babcia ze strony taty, później moja mama, a teraz kolej na mnie. Zupa słodko-kwaśna, z rodzynkami, podawana w filiżankach do popijania niczym barszczyk. Gotując wywar zawsze przygotowuję go więcej i oprócz zupy robię również karpia w galarecie.



Składniki:

Wywar:
  • 3 kręgosłupy wraz z płetwami po sprawionych karpiach (lub 2 kg lub więcej sprawionych głów z karpia)
  • woda (około 2-2,5 litra)
  • 2 duże marchewki
  • 1 duża pietruszka
  • kawałek korzenia selera
  • 10 cm zielonej części pora
  • opalona cebula
  • 3 listki laurowe
  • 6 kulek ziela angielskiego
  • 10 ziarenek pieprzu
  • łyżka soli
Reszta:
  • 1 litr wywaru z karpia
  • garść rodzynek
  • 2-3 łyżki cukru
  • sok wyciśnięty z cytryny (lub 0,5 łyżeczki kwasku cytrynowego)
  • 1 łyżka masła
  • 200 g śmietany słodkiej (18% lub nawet 30%)
  • 2 żółtka
  • 2 łyżeczki mąki
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Kręgosłupy z karpia umieścić w szerokim garnku, zalać zimną wodą aż do zakrycia resztek ryb. Wstawić na palnik i zagotować. Gdy wytrącą się szumowiny (biała piana) to zdjąć łyżką cedzakową. Dodać obrane i umyte warzywa, opaloną cebulkę oraz przyprawy. Gotować na niewielkiej mocy palnika przez 1,5 godziny. Po tym czasie wywar przecedzić przez gęste sito lub przez gazę, doprawić ewentualnie solą i pieprzem do smaku. Odłożyć 1 lit wywaru na zupę, resztę wykorzystać np. do karpia w galarecie lub zamrozić do innego wykorzystania.

W garnuszku umieścić 1 litr wywaru z karpia, masło, rodzynki, cukier, sok z cytryny (lub kwasek). Zagotować i pogotować około 10 min aż rodzynki będą miękkie. Spróbować i w razie potrzeby dodać cukru lub soku z cytryny - ma być słodko-kwaśny.

W międzyczasie do szklanki lub większej miarki odlać troszkę wywaru, ostudzić (ma być ciepłe) i dodać śmietanę, mąkę oraz żółtka. Rózgą kuchenną wymieszać aby nie było grudek.

Garnek z wywarem zdjąć na chwilę z ognia, ciągle mieszając wlać mieszankę śmietany z żółtkami do rosołu. Garnek znów postawić na palniku, zagotować (nie gotować zbyt długo!). Zupę ewentualnie jeszcze przyprawić solą i pieprzem do smaku.

Zupę w moim domu podaje się na wieczerzy wigilijnej w filiżankach do popijania, niczym barszczyk. Można jednak podać ją z drobnym makaronem lub kluseczkami i kawałkami karpia tradycyjnie w głębokich talerzach.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 29 listopada 2018

Zupa ogórkowa


Zupa ogórkowa często gości na naszym stole i jest jedną z naszych ulubionych zup, tuż po poczciwej pomidorowej. Z wykorzystaniem ugotowanego wcześniej bulionu nie zajmuje więcej aniżeli pół godziny. Ogórkowej nigdy nie zabielam - w ogóle preferuję zupy "czyste" bez zabielania, lecz jeśli macie ochotę i lubicie można na samym końcu dodać śmietankę. Polecam serdecznie :)



Składniki:

  • 1 łyżka masła
  • 1 cebula
  • 5-6 ziemniaków
  • 2 marchewki
  • 7-8 ogórków kiszonych
  • 1/2 szklanki zalewy po ogórkach kiszonych
  • 1,5 litra bulionu lub rosołu
  • 1 łyżka koperku
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Cebulę pokroić w kosteczkę. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, marchew obrać i zetrzeć na tarce. Ogórki kiszone zetrzeć na tarce o grubych oczkach (nigdy nie obieram).

W garnku z grubym dnem rozpuścić masło i zeszklić cebulę. Następnie dodać pokrojone ziemniaki, marchew i chwilę razem podsmażyć. Wlać bulion, gdy się zagotuje to zmniejszyć moc palnika i pogotować pod przykryciem 10 min. Następnie dodać starte ogórki, zalewę po ogórkach, przykryć pokrywą i pogotować kolejne 10 min. Dodać posiekany koperek i doprawić do smaku pieprzem i solą.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 4 lutego 2018

Zupa pomidorowa z tortellini


Przepyszna pomidorówka podana w niecodzienny sposób. Bazowałam na tym przepisie, lecz w niewyjaśnionych okolicznościach okazało się, że szpinak "wyszedł" w związku z tym powstała zupka bez szpinaku, z delikatną kremówką zamiast kwaśnej śmietany i serkiem mozzarella. Zupa wyszła aromatyczna dzięki wstępnemu podsmażeniu przypraw z cebulą i niezwykle sycąca. Polecam serdecznie :)




Składniki:

  • 2 łyżki masła 
  • 1 średnia cebula 
  • 1 łyżeczka oregano 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki słodkiej mielonej 
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 puszka pomidorów 
  • 3 łyżeczki przecieru pomidorowego 
  • 1 l bulionu drobiowego 
  • sól, pieprz 
  • 2 łyżeczki cukru 
  • 250 g tortellini (np. z serem)
  • kulka mozzarelli (125 g)
  • 100 ml kremówki
  • świeża bazylia 

Przygotowanie:

W garnku rozgrzać masło, dodać pokrojoną w kostkę cebulę, oregano i paprykę słodką. Całość przesmażyć, dodać czosnek i jeszcze chwilkę przesmażyć. Dodać pomidory w kostce oraz przecier pomidorowy, po chwili wlać bulion i zagotować. Zblendować, doprawić solą, pieprzem i cukrem.

Do gotującej się zupy wsypać tortellini, gotować na mniejszej mocy palnika tyle czasu ile podaje przepis na opakowaniu (u mnie 14 min) lub 10 min w przypadku tortellini przygotowanym samodzielnie. Po tym czasie dodać poszarpaną mozzarellę oraz kremówkę, zagotować aż ser się rozpuści. Podawać z posiekaną świeżą bazylią.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 7 listopada 2017

Zupa dyniowa z masłem orzechowym, na słodko


Sezon na dynie w pełni - warto się więc rozgrzać pyszną zupą dyniową, kremową i aksamitną. W tym wydaniu zrobioną na bazie mleka i z dodatkiem masła orzechowego. Uwielbiam zupę dyniową właśnie na słodko :)


Składniki:

  • 500 g puree z dyni *
  • 500 ml mleka
  • 2-3 łyżki śmietanki kremówki (można pominąć)
  • 2 czubate łyżki masła orzechowego
  • cukier do smaku
  • gałka muszkatołowa
  • cynamon

Przygotowanie:

Puree z dyni umieścić w garnuszku, dolać mleko (gęstość uregulować mlekiem - w razie potrzeby dolać więcej) i całość wstawić na palnik, zagotować. Dodać cukier do smaku, masło orzechowe, przyprawić do smaku gałką muszkatołową i cynamonem, całość jeszcze chwilkę zagrzać. Na końcu dodać odrobinę śmietany kremówki i wymieszać lub zblendować.

Zupę podawać wg upodobań - z makaronem, kluseczkami lub jako krem. Na zdjęciu kleks bitej śmietany z syfonu, oprószone cynamonem.

* zupę można przygotować od podstaw ze świeżej dyni - obraną dynię, pokrojoną na większą kostkę umieścić w garnuszku. Dolać tyle wody, aby tylko zakryła dynię, wstawić na palnik i gotować tak długo aż dynia będzie miękka i nadmiar wody odparuje, około 30 min.

Można też świeżą dynię zetrzeć na tarce i od razu gotować w mleku, gdy zmięknie zblendować lub zostawić, jeśli lubimy kawałki dyni w zupie.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 15 lipca 2017

Zupa z oberiby (kalarepki)


Zupa z oberiby - niezwykle tajemniczo brzmiała nazwa zupy w książce Szymanderskiej Kuchnia Polska - regionalna. Jak się okazało oberibą zwą na Śląsku kalarepkę. Jest to Śląska zupa bardzo prosta i niezwykle smaczna gdzie wykorzystuje się całą kalarepkę - bulwę i liście. Liści nie wykorzystywałam, ponieważ córcia już na wstępie zaznaczyła, że listki bierze dla swoich świnek morskich. Nawet nie jestem pewna czy liście też bym chciała wykorzystać w zupie :) Zupę polecam, wyszła bardzo smaczna, smaku dodał przede wszystkim wędzony boczek. Jeśli dbacie o linię to zrezygnujcie z zasmażki i boczku, będzie równie pysznie :)


Składniki:

  • 1,5 litra bulionu (warzywnego/drobiowego/na kościach wieprzowych)
  • 1 kalarepka (z liśćmi lub bez)
  • 4 ziemniaki
  • 100 g wędzonego boczku
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki
  • sól, biały pieprz, cukier, sok z cytryny
  • do posypania natka pietruszki

Przygotowanie:

Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Kalarepkę obrać i pokroić w słupki, liście umyć i posiekać (miałam tylko bulwę bez liści). W garnku roztopić odrobinę masła, dodać pokrojone ziemniaki i kalarepkę, chwilkę podsmażyć. Wlać bulion, przykryć pokrywą i gotować około 15-20 min aż warzywa będą miękkie.

Boczek pokroić w kostkę lub paseczki. Przesmażyć na patelni z łyżką masła aż będzie chrupiący, troszkę boczku można odłożyć do posypania na wierzch. Do przesmażonego boczku dodać mąkę, zrobić zasmażkę (chwilkę razem przesmażyć). Następnie chochlą wlać bulionu na patelnię z zasmażką (zahartować) i całość przelać z powrotem do zupy, zagotować.

Na końcu doprawić do smaku cukrem (ok 0,5 łyżeczki), solą, białym pieprzem i sokiem z cytryny. Przed podaniem posypać natką pietruszki i wyłożyć resztę przesmażonego boczku.

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 1 kwietnia 2017

Zupa ziemniaczana z marchewką


Prosto, ekonomicznie i smacznie - taka właśnie jest najzwyklejsza zupa ziemniaczana. Zupy zawsze robię na bulionie, choć w wersji bezmięsnej można śmiało przygotować z wodą, tylko wtedy należy lepiej ją doprawić. Dzięki zblendowaniu zupy z częścią warzyw, zupa wyszła gęsta i sycąca bez konieczności robienia zasmażki, aczkolwiek jeśli ktoś nie jest fanem zup kremowych to wystarczy zostawić wszystkie warzywa w całości z klarownym bulionem. Smak delikatnie podkręcony wędzoną papryką i czosnkiem sprawia, że najprostsza zupa staje się pysznym daniem. W wersji zaawansowanej dodaję jeszcze wędzonkę, przyrumienioną kiełbasę lub wysmażony boczek - to jest wtedy smak.


Składniki:

  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • masło klarowane/olej/oliwa do smażenia
  • 1/4 łyżeczki wędzonej papryki
  • 0,5 kg ziemniaków (waga po obraniu)
  • 2 marchewki (średniej wielkości)
  • 1 litr bulionu  (użyłam ugotowanego na wytrybowanych kościach uda indyczego)
  • sól i pieprz
  • natka pietruszki do posypania
Dodatkowo:
  • wysmażony boczek
  • przyrumieniona kiełbasa

Przygotowanie:

Marchew obrać i pokroić w kostkę lub talarki. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Cebulę obrać i pokroić w drobną kosteczkę.

W garnku z grubym dnem, w którym będziemy gotowali zupę rozgrzać masło klarowane/olej lub oliwę. Dodać cebulę i podsmażyć na złoto. Dodać pokrojone ziemniaki i marchewkę, posypać wędzoną papryką, podsmażyć wszystko kilka minut. Pod koniec smażenia dodać ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę. Całość zalać bulionem, zakryć pokrywą i pogotować około 15-20 min aż warzywa zmiękną.

Gdy warzywa będą miękkie łyżką cedzakową wybrać połowę ziemniaków a resztę zupy zblendować na gładko. Dołożyć z powrotem ziemniaki, doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać np. posypaną natką pietruszki i wysmażonym boczkiem lub przyrumienioną kiełbasą.

* w wersji z wędzonką: kawałek wędzonki (żeberka lub wędzony boczek) dodać zaraz po wlaniu bulionu lub wody, przed blendowaniem wyciągnąć, mięso pokroić i później podawać z zupą

** w wersji z wysmażoną kiełbasą lub boczkiem - w garnku najpierw wysmażyć boczek lub kiełbasę, wyciągnąć i odłożyć, reszta jak powyżej w przepisie

Smacznego!
Czytaj więcej

sobota, 11 lutego 2017

Rosół drobiowy (bulion) z wolnowaru


Jak pewnie niektórzy zauważyli ogarnęło mnie "wolnowarowe" szaleństwo - jednak jest to pozytywne szaleństwo chcące sprawdzić przygotowanie różnych potraw w wolnowarze i ogólny jego sens. Za mną więc rosół, który bulionem zwać się powinien ze względu na sam drób w nim zawarty - prawdziwy rosół przygotowany jest na różnych gatunkach mięs. Dawno już takiego rosołu nie jadłam - esencjonalny, wyrazisty, o bogatym aromacie i smaku. Bez potrzeby szumowania i pilnowania, ugotował się w nocy - a dla mnie to niezwykle istotna sprawa, która pomimo takiego długiego czasu gotowania, tak naprawdę oszczędza nam czas. Mój wolnowar ma pojemność 3,5 litra więc gotowego rosołu wyszło 1,5 litra. Jeśli chcecie dużą porcję tradycyjnie w garnku zerknijcie na ten rosół. A tu jeszcze macie pomysły co z warzywami i mięsem można zrobić. 



Składniki (wolnowar o pojemności 3,5 l):

  • około 1 kg drobiu (dowolne: kurczak tuszka, ćwiartki, skrzydełka, korpusy, mięso z indyka, podroby: garść serduszek i żołądków)* - dałam 2 całe ćwiartki
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • kawałek pora (około 10 cm)
  • opalona cebula
  • po 3 liście selera i natki pietruszki (lub same łodyżki) - jeśli mamy
  • 2-3 listków laurowych
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 0,5 łyżeczki pieprzu czarnego ziarnistego
  • sól (na początek 1 łyżka)
  • woda (wyszło u mnie 1,5 litra)

Przygotowanie:

Cebulę przekroić na pół (w szerz, aby się nie rozwarstwiła), zdjąć tylko pierwszą łupinkę a resztę łupinek zostawić, nada ładnego koloru. Tak przygotowaną cebulę opalić nad palnikiem gazowym, w piekarniku lub na patelence - ma być aż czarna). Marchewkę, pietruszkę i seler obrać, por oczyścić i umyć.

Jeśli mamy zielone łodyżki selera i pietruszki związać razem z porem nicią bawełnianą - tym razem wrzuciłam luzem.

Przygotować mięso drobiowe, umyć i oczyścić, umyte włożyć do wolnowaru, dodać włoszczyznę, opaloną cebulkę, związane zielone liście selera i natki pietruszki, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz ziarnisty oraz 1 łyżkę soli. Zalać wodą, tyle ile się zmieści (u mnie wyszło 1,5 litra), nakryć pokrywkę i gotować 1 h na opcji HIGH or 13 h na opcji LOW. 

Po przygotowaniu wyciągnąć warzywa i mięso. Rosół przecedzić przez sitko do garnka. W wolnowarze w rosole nie zbieramy szumowin podczas gotowania, więc wszystko osadza się na dnie - zlewamy więc zatem czysty, klarowny rosół. Przed podaniem jeszcze zagotowałam i dosoliłam do smaku.

Rosół podawać z makaronem, z kluseczkami lanymi lub jak lubicie z dodatkiem mięsa z rosołu i pokrojoną marchewką.

Seler, marchewka i pietruszka świetnie nadadzą się na sałatkę jarzynową. Mięso gotowane będzie idealne na farsz do krokietów, pierogów czy pasztetów. Pod tym linkiem znajdziecie propozycje z wykorzystaniem gotowanego mięsa.

* 300 g mięsa drobiowego można zastąpić 300 g wołowiny

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Zupa jarzynowa z brokułem, kalafiorem, marchewką i ziemniakami


W sezonie najlepsza zupa jarzynowa to taka na świeżych warzywach. Zimą można wykorzystać mrożone, nic nie straci na smaku. Pyszna, rozgrzewająca, zwykła i smaczna zupka :)

Składniki:

  • 1 cebula
  • 200 g różyczek brokuła (świeże lub mrożone)
  • 200 g różyczek kalafiora (świeże lub mrożone)
  • 200 g marchewki
  • 5 średnich ziemniaków
  • 1 l bulionu np. drobiowego
  • 2 łyżki masła
  • 2-3 łyżki śmietanki kremówki (można pominąć)
  • posiekany koperek
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Marchewkę obrać i pokroić w talarki. Cebulę obrać i pokroić w kosteczkę.

W garnku z grubym dnem roztopić masło i przesmażyć na złoto cebulkę, dodać ziemniaki i marchewkę, chwilkę podsmażyć. Warzywa zalać bulionem, zagotować, skręcić moc palnika i pogotować aż będą miękkie - około 15-20 min. Dodać różyczki brokuła i kalafiora, pogotować około 5 min, na końcu zabielić śmietanką, doprawić solą i pieprzem do smaku, dodać posiekany koperek i podawać.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 18 stycznia 2017

Krupnik


Lubię zupy, nie tylko za smak ale przede wszystkim za to, że ich większość mogę przygotować wieczorem dnia poprzedniego a kolejnego w odpowiedniej porze tylko podgrzać i od razu zasiadać do stołu. Za zupami gotowanymi na samych warzywach zbytnio nie przepadamy więc na naszym stole dość często gości rosół aby jego nadmiar skrzętnie mrozić w litrowych porcjach - idealnych na późniejsze przygotowanie wszelkich zup dla naszej trójki. Tym razem krupnik, pyszny i rozgrzewający. Polecam :)


Składniki:

  • 1 duża marchewka
  • 1 korzeń pietruszki
  • kawałek selera
  • 1 łyżka masła
  • 2 litry bulionu np. drobiowego lub w wersji bezmięsnej - wody
  • 4 ziemniaki
  • 4 łyżki kaszy jęczmiennej
  • sól i pieprz do smaku
Dodatkowo:
  • mięso z rosołu

Przygotowanie:

Marchewkę, pietruszkę i seler obrać a następnie zetrzeć na tarce o grubych oczkach (jeśli mamy warzywa gotowane z rosołu, pominąć ten krok a gotowane warzywa dodać pod sam koniec gotowania). Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę.

W garnku z grubym dnem roztopić masło, dodać starte warzywa i chwilkę razem przesmażyć. Wlać bulion (lub wodę), dodać pokrojone ziemniaki i zagotować. Gdy całość się zagotuje wsypać kaszę, skręcić moc palnika i gotować około 20 minut aż kasza napęcznieje i będzie miękka, od czasu do czasu pomieszać aby kasza nie przywarła do dna. Gdy kasza będzie miękka doprawić solą i pieprzem do smaku. Na końcu można dodać gotowane mięso z rosołu (i pokrojone gotowane warzywa z rosołu), pogotować razem kilka minut i podawać. Przed podaniem można posypać koperkiem lub natką pietruszki.

Smacznego!
Czytaj więcej

niedziela, 15 stycznia 2017

Flaczki z żołądków drobiowych


Nie przepadałam nigdy za flakami wołowymi, ponieważ nigdy wcześniej nie natrafiłam na takie, które by mnie zachwyciły. Z dzieciństwa pamiętam zapach, gdy mama obgotowywała flaki - skutecznie powodował brak apetytu na ich późniejsze jedzenie. Później będąc po maturze raz spróbowałam gęstych, zawiesistych flaczków, aromatycznych i pysznych - to było mistrzostwo świata w wykonaniu jednego z lokali gastronomicznych. Sama nie podejmuje wyzwania na samodzielne przygotowywanie wołowych flaków ponieważ idealnym substytutem są dla mnie flaczki z żołądków drobiowych, przygotowywane identycznie jak te tradycyjne. Mniej z nimi pracy a plusem jest to, że drobiowe jemy całą rodziną - nikt nie ma uprzedzeń jak do tych wołowych. Można zrobić na dwa sposoby - od podstaw lub gotując tradycyjny rosół i dokańczając flaczki później. Pyszna, zawiesista zupa - choć niektórzy kręcą nosem na zasmażkę, to ja nie wyobrażam sobie flaczków bez niej ale można oczywiście zasmażkę pominąć. Smacznego :)



Składniki:

  • 1 kg oczyszczonych żołądków drobiowych
  • 1 ćwiartka z kurczaka
  • około 2 litry wody
  • 1 duża marchewka
  • 1 mały korzeń pietruszki
  • kawałek selera korzeniowego
  • kawałek pora (zielona część)
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 0,5 łyżeczki pieprzu ziarnistego
Zasmażka:
  • 2 małe cebule
  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki mąki pszennej
Przyprawy:
  • do smaku - sól, imbir mielony, gałka muszkatołowa, papryka słodka mielona, pieprz cayenne, majeranek suszony otarty

Przygotowanie:

Marchewkę, pietruszkę i seler obrać, por oczyścić i umyć.

Żołądki drobiowe oraz ćwiartkę z kurczaka umyć i oczyścić, umyte włożyć do garnka, zalać mięso wodą (2 litry) i postawić na średnią moc palnika do zagotowania. W międzyczasie mięso odszumować - łyżką cedzakową zebrać zbierającą się u góry "pianę" - ścięte białko. Gdy już zawartość garnka będzie odszumowana i zagotowana to skręcić moc palnika i dodać włoszczyznę, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz ziarnisty. Całość gotować na minimalnej mocy palnika tak aby wywar tylko "mrugał" pod uchyloną pokrywką lub najlepiej bez pokrywki około 1,5 h aż żołądki będą miękkie.

Po tym czasie całość przecedzić przez sito (wywar do innego garnka, nie wylewać!). Żołądki pokroić w cienkie paseczki, mięso z ćwiartki kurczaka obrać z kości i również drobno pokroić. Warzywa pokroić w kosteczkę, w słupki lub rozdusić widelcem.

Cebule obrać i pokroić w drobną kosteczkę.

W garnku z grubym dnem roztopić masło i przysmażyć cebulkę na złoto, dodać mąkę i wszystko razem przesmażyć. Powoli wlewać przecedzony wcześniej wywar tak aby mąka ładnie się w nim rozprowadziła i nie było grudek. Dołożyć pokrojone żołądki z mięsem oraz warzywa. Doprawić do smaku solą, imbirem (około 1/4 łyżeczki), gałką muszkatołową (około 1/2 łyżeczki), papryką słodką (około 2 łyżeczek), pieprzem cayenne oraz sporą ilością majeranku. Całość doprowadzić do zagotowania, chwilkę podgotować razem i podawać.

***

Bardzo rzadko przygotowuję zupy od podstaw. Najczęściej ułatwiam sobie pracę i gotuję na wcześniej ugotowanym rosole, którego zawsze gotuję wielki 5 litrowy garnek. Z myślą o flaczkach (a robię ich wtedy z 1 litra bulionu) do całości mięsa rosołowego dodaję 0,5 kg żołądków i gotuję rosół tradycyjnie. Mamy wtedy gar rosołu, tradycyjny z makaronem na obiad, część przeznaczam na flaczki a jak coś zostanie to zamrażam bulion w litrowych pojemnikach.


Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 24 listopada 2016

Rosół drobiowy (bulion)


Ile domów tyle przepisów i patentów na rosół. Tak szczerze w przypadku tego rosołu nadużywam tej nazwy, ponieważ prawdziwy polski rosół to taki z różnych gatunków mięs, z drobiem, wołowiną, cielęciną. Niemniej jednak jeśli u nas w domu pojawia się rosół, to właśnie w takiej wersji i rosołem nazywać go przywykłam. Proporcje podane poniżej są bardziej orientacyjne, ponieważ zawsze trzymam się wersji iż woda ma zakrywać mięso - dzięki temu mój rosół jest bardzo aromatyczny i esencjonalny. Gotuję w garnku 5 litrowym, z około 2,5 kg drobiu. Co do mięsa to różnie - mieszam kurczaka z indykiem, gotuję na całej kurze lub czasem na ćwiartkach i dodaję szyje indycze lub skrzydło, dorzucam jeśli mam serduszka lub żołądki i może niektórych to zdziwi ale używam też kurzych łapek. Świetnie też sprawdza się dorzucenie do rosołu 1-2 kaczych skrzydełek lub korpusu. Niewątpliwie bardzo ważnym elementem dla mnie jest dodatek opalonej cebulki. Kiedyś gdy miałam kuchenkę gazową to nie było problemu opalić cebulkę na palniku. Problem pojawił się z chwilą pojawienia indukcji - ale też mam sposób, opalam palnikiem gazowym ręcznym (takim do creme brulee), w piekarniku pod grillem albo na malutkiej patelence. Warzywa prawie tradycyjnie: marchew, seler, pietruszka i por. Nie dodaję kapusty ale za to zielone liście selera i natkę pietruszki, które mam przez cały rok - świeże lub zimą z zapasów zamrażalnika. Często też dodaję same łodyżki natki pietruszki, które mam zamrożone. Nic się nie zmarnuje. I chyba najważniejsze - rosołek delikatnie pyrka w 5 litrowym garnku 2 godzinki. Pyszny sam w sobie z tymi wszystkimi oczkami i jako baza do wszelkich zup.






Składniki:

  • około 2,5 kg drobiu (dowolne: kurczak tuszka, ćwiartki, skrzydełka, korpusy, mięso z indyka, podroby: garść serduszek i żołądków)*
  • 3-4 litry wody
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka
  • kawałek selera
  • kawałek pora (około 10 cm)
  • opalona cebula
  • po 3 liście selera i natki pietruszki (lub same łodyżki) - jeśli mamy
  • 4-5 listków laurowych
  • 8 ziarenek ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego ziarnistego
  • sól (na początek 1 łyżka)

Przygotowanie:

Cebulę przekroić na pół (w szerz, aby się nie rozwarstwiła), zdjąć tylko pierwszą łupinkę a resztę łupinek zostawić, nada ładnego koloru. Tak przygotowaną cebulę opalić nad palnikiem gazowym, w piekarniku lub na patelence - ma być aż czarna). Marchewkę, pietruszkę i seler obrać, por oczyścić i umyć.

Jeśli mamy zielone łodyżki selera i pietruszki związać razem z porem nicią bawełnianą.

Przygotować mięso drobiowe, umyć i oczyścić, umyte włożyć do dużego garnka minimum 5 litrowego, zalać mięso wodą (tak aby zakrywało mięso ale maksymalnie 4 litry) i postawić na palnik, na średnią moc palnika do zagotowania. W międzyczasie mięso odszumować - łyżką cedzakową zebrać zbierającą się u góry "pianę" - ścięte białko. Gdy już zawartość garnka będzie odszumowana i zagotowana to skręcić moc palnika i dodać włoszczyznę, opaloną cebulkę, związane zielone liście selera i natki pietruszki, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz ziarnisty oraz 1 łyżkę soli. Całość gotować na minimalnej mocy palnika tak aby rosół tylko "mrugał" pod uchyloną pokrywką lub najlepiej bez pokrywki minimum 1,5 h - 2 h. Pod sam koniec gotowania spróbować i dosolić do smaku.

Rosół podawać z makaronem, z kluseczkami lanymi lub jak lubicie z dodatkiem mięsa z rosołu i pokrojoną marchewką.

Seler, marchewka i pietruszka świetnie nadadzą się na sałatkę jarzynową. Mięso gotowane będzie idealne na farsz do krokietów, pierogów czy pasztetów. Pod tym linkiem znajdziecie propozycje z wykorzystaniem gotowanego mięsa.

Z gotowego rosołu należy wyjąć mięso i warzywa, rosół przecedzić i taki czysty przechowywać w lodówce. Kiedy jest ciepło powinno się od razu po ugotowaniu ostudzić np. wstawiając garnek z rosołem do zlewu z zimną wodą aby rosół nie skwaśniał, a następnie wstawić do lodówki.

Sam rosół wlewam do pojemników o pojemności 1 litra i mrożę, mam wtedy idealną porcję do przygotowania różnych zup.

* 300 g mięsa drobiowego można zastąpić 300 g wołowiny

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 21 listopada 2016

Zupa jagodowa


Cudownie było otworzyć w listopadzie woreczek z mrożonymi jagodami i przygotować pyszną zupę owocową. Zupa owocowa jest to ulubiona zupa mojej córci, na pierwszym miejscu jest zawsze wiśniowa a później już każde inne, np. truskawkowo-jagodowa lub jagodowa. I koniecznie z makaronem muszelkami - nie wiem skąd u niej taka fanaberia :)



Składniki:

  • 1 szklanka jagód (świeżych lub mrożonych)
  • 2 szklanki wody
  • cukier - do smaku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej rozrobiona w 1/4 szklanki wody
Do podania:
  • makaron, ryż, kluseczki
  • słodka śmietanka
  • jogurt grecki

Przygotowanie:

Opłukane i przebrane jagody (lub mrożone) umieścić w garnuszku, zalać wodą i wstawić na palnik, gotować pod przykryciem około 7-10 min na małej mocy palnika aby gotowane jagody powoli oddały swój smak. Posłodzić do smaku cukrem, wlać sok z cytryny a następnie rozrobioną mąkę ziemniaczaną. Zagotować i pogotować chwilkę aż zupa straci surowy posmak mąki.

Podawać wg upodobań - z makaronem, ryżem lub kluseczkami. Ze słodką śmietanką lub kleksem jogurtu, tak jak lubicie.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Mleczna zupa dyniowa


Dochodzą mnie słuchy iż dynia pojawia się już na targu. Wobec tego proponuję pyszną zupkę mleczną, dyniową. Oczywiście na słodko :) Z dodatkiem gałki muszkatołowej, cynamonu i odrobiną kremówki, która nada zupce aksamitnej konsystencji. Dolewając więcej mleka otrzymamy zupę bardziej rzadką, pyszną z dodatkiem makaronu lub wszelakiej maści kluseczek: lanych, kładzionych. Bardziej gęstą można zjeść posypaną płatkami migdałowymi niczym mus. Do mojej zupy użyłam zapasy puree z dyni, które znacznie skróciły czas przygotowania zupy - zajęło to może 10 min. Oczywiście zupkę można przygotować ze świeżej dyni, ale czyż nie łatwiej i prościej przygotować sobie najpierw w wolnej chwili zapas puree piekąc dynię w piekarniku?

Składniki:

  • 500 g puree z dyni *
  • 500 ml mleka
  • 2-3 łyżki śmietanki kremówki (można pominąć)
  • 2 łyżki cukru waniliowego
  • cukier do smaku
  • gałka muszkatołowa
  • cynamon

Przygotowanie:

Puree z dyni umieścić w garnuszku, dolać mleko (gęstość uregulować mlekiem - w razie potrzeby dolać więcej) i całość wstawić na palnik, zagotować. Gdy puree z dyni nie było całkiem gładkie, całość po zagotowaniu zblendować. Dodać cukier waniliowy, w razie potrzeby do smaku jeszcze zwykły cukier. Przyprawić do smaku gałką muszkatołową i cynamonem, całość jeszcze chwilkę zagrzać. Na końcu dodać odrobinę śmietany kremówki i wymieszać.

Zupę podawać wg upodobań - z makaronem, kluseczkami lub jako krem posypaną płatkami migdałowymi.

* zupę można przygotować od podstaw ze świeżej dyni - obraną dynię, pokrojoną na większą kostkę umieścić w garnuszku. Dolać tyle wody, aby tylko zakryła dynię, wstawić na palnik i gotować tak długo aż dynia będzie miękka i nadmiar wody odparuje, około 30 min.

Można też świeżą dynię zetrzeć na tarce i od razu gotować w mleku, gdy zmięknie zblendować lub zostawić, jeśli lubimy kawałki dyni w zupie.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 14 lipca 2016

Zupa z fasolką szparagową i pulpetami


Tak się ostatnio zastanawiałam czy w polskich domach funkcjonuje na co dzień jeszcze dwudaniowy obiad. Odkąd sięgam pamięcią, w domu rodzinnym zawsze było jedno danie. Tak samo jest teraz u mnie, sporadycznie zdarza się, że mamy dwa dania, a to tylko wtedy gdy z poprzedniego dnia zostanie garstka zupki dla każdego po kilka łyżek w miseczkach. Powracając natomiast do prezentowanego przepisu, polecam zupę z fasolką szparagową i pulpetami. Zupy zawsze robię na bulionach warzywno-mięsnych, których mam zawsze zapas w zamrażalniku. Tym razem miałam bulion gotowany na mięsie indyczym i pulpety zrobiłam również z mięsa indyczego, lecz można użyć dowolnego bulionu, a nawet wody oraz dowolnego mięsa mielonego - ale najlepiej samodzielnie zmielonego. Pulpety są bardzo delikatnie za sprawą dodanej kaszki manny. A co najważniejsze, cała zupa przygotowana została w jednym garnku, zmywać dużo nie trzeba. Jest to duża porcja, więc zupa starczyła nam na dwa dni. Polecam serdecznie!



Składniki:

Pulpety:
  • 1 cebula
  • 500 g mięsa mielonego (najlepiej samodzielnie zmielonego, dowolny rodzaj)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki kaszy manny
  • sól i pieprz
  • mąka do obtoczenia
  • olej lub masło do obsmażenia pulpetów
Zupa:
  • 1 cebula
  • 2 duże marchewki
  • 6 większych ziemniaków
  • 2 l bulionu (mięsno-warzywny lub woda)
  • 250 g fasolki szparagowej
  • 2-3 łyżki posiekanego koperku
  • 2 łyżki śmietany kremówki (można pominąć)
  • sól i pieprz

Przygotowanie:

Przygotować warzywa: cebulę obrać i pokroić w kosteczkę (do pulpetów i zupy, każdą osobno), marchew obrać i pokroić w talarki lub zetrzeć na tarce, ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, fasolkę szparagową pokroić na mniejsze kawałki (kroiłam na trzy części).

Przygotować pulpety: na dnie garnka z grubym dnem, w którym będziemy gotować zupę rozgrzać łyżkę masła lub oleju/oliwy, dodać cebulkę i przesmażyć na złoto. W misie umieścić mięso mielone, jajko, kaszę manną, dodać przesmażoną cebulkę (garnek zostawić bez mycia, zaraz będziemy używać) i wyrobić. Na końcu dodać sól i pieprz (daję 1 łyżeczkę soli i pół łyżeczki pieprzu), ponownie krótko wyrobić. Dłońmi formować małe pulpeciki, obtoczyć je w mące. W garnku ponownie rozgrzać łyżkę masła i krótko obsmażyć pulpety na złoto, pulpety wyjąć a do garnka dodać drugą pokrojoną cebulkę i przesmażyć na złoto.

Następnie dodać marchewkę i ziemniaki - również chwilkę przesmażyć. Wlać bulion, całość zagotować a następnie zmniejszyć moc palnika i pogotować warzywa około 15 minut. Po tym czasie dodać fasolkę szparagową oraz pulpety i zupę pogotować do miękkości warzyw - około 10-15 minut. Na samym końcu do zupy wlać śmietanę kremówkę (kremówka się nie warzy dodana do gorących dań), dodać posiekany koperek i całość tylko zagrzać chwilkę - już nie zagotowywać. Doprawić solą i pieprzem do smaku, podawać.

Smacznego!
Czytaj więcej

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Zupa kalafiorowa z ziemniakami i marchewką (zabielana)


Tak jak uwielbiam sosy śmietanowe, tak zup zazwyczaj nie zabielam. Wyjątek stanowi ta kalafiorowa gdzie dodatek niewielkiej ilości delikatnej kremówki idealnie komponuje się z kalafiorem. Dla nielubiących zabielanych zup, czyt. mojego męża, kremówkę należy pominąć. Najlepsza jest z młodymi i świeżymi warzywami, lecz zimą można użyć kalafiora mrożonego i zupka nic a nic nie straci. Zupy najczęściej gotuję na bulionie drobiowo-warzywnym więc już pomijam takie warzywa jak seler czy pietruszka, niemniej jednak dodać je można w czasie gdy dodajemy marchew do zupy. Smacznego!


Składniki:

  • 1 łyżka masła lub oleju/oliwy
  • 1 duża cebula
  • 2 marchewki
  • 5-6 większych ziemniaków
  • mały kalafior lub połowa dużego
  • 1 l bulionu (używam drobiowo-warzywny)
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • 50 ml kremówki (lub więcej, wg gustu)
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Przygotować warzywa: cebulę obrać i pokroić w kosteczkę, marchew obrać i pokroić w talarki lub zetrzeć na tarce, ziemniaki obrać i pokroić w kostkę, kalafior rozdzielić na różyczki.

Na dnie garnka rozgrzać łyżkę masła lub oleju/oliwy, dodać cebulkę i przesmażyć na złoto. Następnie dodać marchewkę i ziemniaki - również chwilkę przesmażyć. Wlać bulion, całość zagotować a następnie zmniejszyć moc palnika i pogotować warzywa około 10 minut. Po tym czasie dodać różyczki kalafiora i zupę pogotować do miękkości warzyw - około 10-15 minut. Na samym końcu do zupy wlać śmietanę kremówkę (kremówka się nie warzy dodana do gorących dań), dodać posiekany koperek i całość tylko zagrzać chwilkę - już nie zagotowywać. Doprawić solą i pieprzem do smaku, podawać.

Smacznego!
Czytaj więcej

czwartek, 3 marca 2016

Zupa pomidorowa z brukselką i kaszą jaglaną


Zwyczajna, a jednak niezwyczajna pomidorowa. Podana z kaszą jaglaną i brukselką. Mięso oraz warzywa zmiksowałam razem i powstał coś jakby krem, jednak na tyle rzadki aby go zupą w dalszym ciągu nazwać. Większość zup w domu robię na bazie bulionu mięsno-warzywnego, jednak spokojnie taką zupę przygotować można bez dodatku mięsa i też będzie pyszna. Inspiracją był przepis ze zbiorów Jesiołowskiej i Szymanderskiej na zupę pomidorową z brukselką, i na tym połączeniu podobieństwo się kończy. Polecam serdecznie taką wersję pomidorówki :)


Składniki:

  • 1 duża cebula
  • 2 puszki pomidorów (800 g) lub świeżych
  • 1 litr rosołu
  • mięso z rosołu (u mnie filet z piersi kurczaka ok. 300 g)
  • warzywa z rosołu (2 marchewki, 1 pietruszka, kawałek selera)
  • sól i pieprz, cukier
Dodatkowo:
  • brukselka
  • kasza jaglana

Przygotowanie:

Brukselkę obrać z wierzchnich, brzydkich liści. Obkroić głąb i naciąć na krzyż - szybciej się ugotuje. W garnku zagotować wodę z solą i łyżeczką cukru, na wrzątek wrzucić brukselkę i gotować bez przykrycia aż zmięknie, około 10 min. Brukselkę odcedzić.

Cebulę obrać, pokroić w drobną kosteczkę i przesmażyć na odrobinie oleju w garnku z grubym dnem, w którym będziemy gotować zupę. Do przysmażonej cebulki dodać pomidory i pogotować aż się lekko rozpadną. Wlać bulion i pogotować chwilkę. Dodać mięso z rosołu, warzywa i zblendować. Doprawić do smaku solą, pieprzem i odrobiną cukru. Gdyby pomidorowa miała niezbyt wyrazisty pomidorowy smak, dołożyć koncentratu pomidorowego (zawsze ten krok pomijam).

W międzyczasie ugotować kaszę jaglaną - kaszę najpierw przepłukać pod bieżącą wodą, następnie przelać ją wrzątkiem (nie będzie gorzka). Zagotować w garnku wodę (2 porcje wody na porcję kaszy - u mnie 1 szklanki kaszy jaglanej), dodać odrobinę soli oraz łyżeczkę oleju. Kaszę wsypać do zagotowanej wody, zamieszać aby nie przywarła do dna, nakryć pokrywką i pogotować 15 min. Po tym czasie wyłączyć palnik a kaszę zostawić jeszcze pod przykryciem na około 5 min. Następnie zdjąć pokrywkę i przemieszać, aby ewentualny nadmiar wody odparował.

Pomidorową podać z ugotowaną kaszą jaglaną i brukselką.

Smacznego!
Czytaj więcej

wtorek, 9 lutego 2016

Zupa pieczarkowa z makaronem


Z makaronem, kluseczkami, ziemniaczkami, zupa krem, na rosole, na bulionie lub na wodzie - jaka jest Wasza pieczarkowa? U nas w domu każda zupa jest na bazie rosołu, choć może powinnam napisać bulionie warzywno-drobiowym, ponieważ prawdziwy rosół to wyższa sztuka. Ze śmietanką i makaronem gotowanym od razu w zupie, który dodatkowo ją zagęszcza. Smak pieczarek wydobyty dzięki podsmażeniu ich na maśle i najważniejsze - bez dodatku żadnej gotowej saszetki zupy w proszku. Wykorzystałam resztę bulionu oraz gotowane warzywa z niedzielnego obiadu, a z gotowanego mięsa będą jeszcze pierogi. Nie lubię marnować jedzenia i uwielbiam kuchnię "resztkową". Ta porcja zupy jest naprawdę solidna, spokojnie wystarczy na dwa dni dla trzyosobowej rodziny. Polecam serdecznie, pomimo znacznej ilości śmietanki :)

P.S. Dacie wiarę, że ostatnim razem pieczarkową przygotowywałam bodajże trzy lata temu?






Składniki:

  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka masła
  • 500 g pieczarek
  • 2 litry bulionu (lub wody)
  • ugotowane warzywa z rosołu (2 marchewki, 1/4 selera, 1 pietruszka)*
  • 300 ml słodkiej śmietanki (12%, 18% lub nawet 30%)
  • 200 g makaronu (u mnie świderki)
  • sól i pieprz do smaku
  • opcjonalnie natka pietruszki do posypania

Przygotowanie:

Cebulę drobno pokroić w kosteczkę. Pieczarki oczyścić, w razie potrzeby obrać (tych ładnych, białych nie obieram) i pokroić w plasterki (starać się nie myć ich w wodzie, żeby nie nasiąknęły). Warzywa z rosołu również pokroić w kosteczkę.

W dużym garnku z grubym dnem rozpuścić masło i zezłocić cebulkę. Do cebulki dodać pokrojone pieczarki i w miarę na mocnym ogniu je podsmażyć. Gdy zmiękną do garnka wlać bulion, przykryć pokrywą i pogotować około 5 minut. Po tym czasie dodać śmietankę (tą mniej % najpierw zahartować - do śmietanki dodać troszkę zupy, wymieszać i taką wlać do garnka) oraz pokrojone warzywa, zagotować. Dodać makaron i gotować 10 min, następnie palnik wyłączyć i zupę pod przykryciem zostawić. Smaki się przegryzą i makaron "dojdzie". W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.

Najlepiej smakuje kilka godzin po przyrządzeniu. Przed podaniem warto posypać natką pietruszki.

* zupkę oczywiście możemy przygotować na bazie świeżych warzyw, czy to z bulionem czy z wodą. Warzywa korzeniowe obieramy i kroimy w drobną kostkę. Najpierw podsmażamy cebulkę na złoto, później do garnka z cebulką dodajemy warzywa i je podsmażamy, następnie dodajemy pieczarki i dalej postępujemy jak w przepisie.

* gdy zupę gotujemy na wodzie zamiast na bulionie, dodajemy 2 listki laurowe, kilka kulek ziela angielskiego i pieprzu czarnego.

Smacznego!
Czytaj więcej

środa, 12 sierpnia 2015

Chłodnik na jogurcie i maślance


Wczoraj bardzo chciałam zjeść coś, co by nie wymagało stania przy płycie i mieszaniu w parujących garnkach. Padło na chłodnik, ale okazało się, że nie mam botwiny, w osiedlowym sklepie też nie było. Ale, ale ... miałam buraczki w słoiczkach z domowej spiżarni, był też jogurt i maślanka. Czegóż chcieć więcej? Chłodnik pierwsza klasa! Jakoś radzić sobie trzeba i nawet szybciej niż z botwinką :) Podałam z gotowanym jajkiem i zapiekanymi ziemniaczkami. Pyszne :)



Składniki:

  • 400 g jogurtu naturalnego
  • ok 250 ml maślanki lub kefiru
  • 1 duży ogórek
  • pęczek rzodkiewek
  • szczypior
  • koperek
  • pęczek botwinki (dałam słoik buraczków domowych tartych 300 ml)
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • sok z cytryny

Przygotowanie:

Przygotować botwinkę - całość dobrze umyć, odciąć buraczki i ugotować w wodzie około 5 minut. Pod koniec gotowania dodać pokrojone liście botwinki. Całość odcedzić, buraczki zetrzeć na tarce o grubych oczkach i pozostawić do ostudzenia wraz z liśćmi botwiny.

Jogurt przełożyć do miski lub naczynia, dodać warzywa (pokrojone na drobno lub starte na tarce): ogórka, rzodkiewkę, szczypior i koperek. Dodać przestudzone buraczki z botwinką (lub buraczki tarte ze słoiczka) i wymieszać. Dodać tyle maślanki aby otrzymać ulubioną konsystencję chłodnika - u mnie około 250 ml. Do całości przecisnąć czosnek przez praskę (można pominąć), przyprawić solą i pieprzem, sokiem z cytryny. Wymieszać i odstawić do lodówki aby smaki dobrze się przegryzły.

Podawać dobrze schłodzone, z gotowanym na twardo jajkiem lub/i młodymi ziemniaczkami. Ja podałam ziemniaczki pieczone w piekarniku wykonane tym sposobem, tylko pokrojone w talarki.

Smacznego!
Czytaj więcej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© 2015 kocham.. lubię.. gotuję.., AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena